W tym tygodniu szczyty i dołki na rynku energii elektrycznej przypadają stosunkowo blisko siebie. Cena pozostaje wysoka w porównaniu do roku ubiegłego. Wzrost liczby paneli słonecznych i turbin wiatrowych przysparza operatorom sieci energetycznych kłopotów. Rząd nadal stymuluje realizację tych projektów za pomocą SDE++ i spotyka się to z coraz większą krytyką.
Podaż energii wiatrowej i słonecznej stworzyła pułap na rynku energii elektrycznej. We wtorek 7 czerwca cena osiągnęła szczyt na poziomie 183,40 euro za MWh. W niedzielę cena spadła do najniższego poziomu w ubiegłym tygodniu, tj. 109,96 euro za MWh. Dziś cena wzrosła do 187,37 euro za MWh, pomimo prognozowanej słonecznej pogody. Oznacza to, że przedział, w którym wahała się cena energii elektrycznej na przestrzeni ostatniego tygodnia, jest stosunkowo wąski. Różnica przekraczająca 100 euro między najwyższą i najniższą ofertą nie jest niczym niezwykłym.
Przesyłanie tej zielonej energii elektrycznej za pośrednictwem sieci elektroenergetycznej stanowi dla operatorów sieci ogromne wyzwanie. W czwartek 9 czerwca TenneT i Enexis poinformowały o wprowadzeniu utrudnień w ruchu w prowincjach Brabancja i Limburgia. W rezultacie nowe wnioski o przyznanie zdolności transportowych są odrzucane. Dotyczy to zarówno odbiorców, jak i dostawców energii elektrycznej. Taka sytuacja może potrwać do 2032 roku. Z powodu problemów z dostawami energii elektrycznej ambicje klimatyczne Hagi znajdują się pod presją. Ponadto przepełniona sieć negatywnie wpływa na rozwój przedsiębiorstw, a tym samym na gospodarkę regionu, ostrzegają VNO-NCW i MBK Nederland.
Dotacja zwiększa korki
Coraz częściej krytykuje się program dotacji SDE++, który zostanie uruchomiony pod koniec tego miesiąca (28 czerwca). Na ten rok przeznaczono budżet w wysokości 13 miliardów euro, który ma zostać przeznaczony między innymi na panele słoneczne, turbiny wiatrowe i systemy wychwytywania CO2. Operatorzy sieci już teraz mają duże trudności z przesyłem energii elektrycznej wytwarzanej przez panele słoneczne. Eksperci uważają, że stymulowanie instalacji nowych paneli słonecznych i turbin wiatrowych za pomocą dotacji nie jest właściwym sposobem działania. Zdaniem tej grupy ekspertów skuteczniejsze byłoby przyspieszenie dostosowywania sieci i wspieranie innowacji, które mogą absorbować szczyty produkcji ze źródeł odnawialnych.