Po kilku dniach względnego spokoju napięcie na rynku gazu ponownie rośnie. Gazprom w międzyczasie ostro ograniczył dostawy do UE. W związku z tym coraz trudniejsze do osiągnięcia stają się europejskie cele w zakresie budowania stada na nadchodzącą zimę.
Notowania gazu ziemnego na TTF wydawały się ustabilizować na poziomie około 130 euro za MWh. Od kilku tygodni rurociąg Nord Stream jest wykorzystywany tylko w 40%. Według analityków problemy te zostały włączone do notowań na TTF wraz z dużym skokiem cenowym, który rozpoczął się w połowie czerwca. Zaskakujące jest zatem to, że rynek gazu robi dziś kolejny krok w górę (środa, 29 czerwca) i wynosi 138,50 euro w momencie pisania tego artykułu.
Największymi odbiorcami rosyjskiego gazu w UE są Niemcy i Włochy. Poziom wypełnienia tych krajów wynosi obecnie około 60%. Ze względu na zmniejszoną podaż z Rosji, wypełnienie magazynów w 90% w październiku, co jest celem europejskim, może być nie lada wyzwaniem.
Granica w zasięgu wzroku
Dostawy LNG idą dobrze, ale UE osiąga limity mocy. Według danych Rystad Energy w pierwszych pięciu miesiącach tego roku sprowadzono 54 mld m sześc. LNG. To o 50% więcej w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Plan Komisji REPowerEU zakłada, że do drugiej połowy bieżącego roku ma zostać sprowadzone dodatkowe 50 miliardów metrów sześciennych LNG. Wydaje się to realistyczne, ale w pierwszej połowie tego roku z Rosji przybyło około 11 mld mXNUMX. Ponadto infrastruktura wewnętrzna osiąga swoje granice. Hiszpania jest ważnym portem dostawczym, ale transport gazu dalej do UE stoi w miejscu. Z drugiej strony, na przykład w Holandii, budowane są tymczasowe terminale mobilne, które muszą działać przed zimą.
Niepewność na rynku ropy i gazu jeszcze się nie skończyła. Ostrzegał przed tym Ben van Beurden, dyrektor generalny Shell. „Myślę, że w najbliższej przyszłości będziemy mieli sporo niepewności” – powiedział Van Beurden Reuterowi. „Wolne moce produkcyjne są bardzo, bardzo małe”. Według prezesa nie da się zastąpić całości dostaw gazu rurociągiem z Rosji LNG. „Jeśli nie podejmiemy drastycznych środków, takich jak oszczędność energii lub być może pewna ilość racjonowania, stanie się to problematyczne”.