Utrata derogacji dla rolnictwa holenderskiego nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona, ale według wielu źródeł jest bardzo zbliżona do rynku. W tym przypadku nie oznacza to automatycznie redukcji emisji ani korzyści dla przyrody i środowiska. Jednak wywiera jeszcze większą presję na rolnictwo.
Minister Henk Staghouwer z LNV mianuje także tego ostatniego list do Izby Reprezentantów. Rolnicy wyrywają więcej użytków zielonych, co powoduje dodatkową emisję azotu. Na części tej ziemi uprawia się dodatkową kukurydzę, która jest uważana za mniej przyjazną, zwłaszcza pod względem krajobrazowym. Ze względu na utratę miejsca na składowanie obornika należy również usunąć więcej obornika i zastosować dodatkowy nawóz.
Nie wpisano „kulki w sklepie z używaną odzieżą”.
Co ciekawe, minister nie wierzy w „kulę cyrkulacyjną”: każdy, kto wykorzystuje więcej nawozu należącego do firmy i nie wwozi wszystkiego do i na wywóz, jest przecież lepszym rolnikiem w obiegu zamkniętym niż ten, który robi to inaczej. Jednak najwyraźniej myśląc o cyklach, ludzie myślą bardziej o jedzeniu i paszy niż o oborniku.
W Brukseli sytuacja jest również jednostronna, w przeciwnym razie już dawno wydano by pozwolenie na stosowanie większej ilości odchodów zwierzęcych i mniejszej ilości nawozów sztucznych. Z pudełka-Myślenie jest najwyraźniej bardzo trudne. Niejasny Komitet Azotowy w Brukseli jest ewidentny raport interesuje mnie tylko jedno: mniej nawozów w glebie. Prawdopodobnie głównie w tym kontekście interesuje się postępem holenderskiego programu zakupów w hodowli trzody chlewnej.
Biorąc pod uwagę ton raportu, Holandia nie powinna mieć wysokich oczekiwań co do nowego odstępstwa. Co Staghouwer wskazuje również w wyżej wymienionym piśmie. Większość organizacji rolniczych już bierze to pod uwagę.
Zgoda na odstępstwo
W przeciwieństwie do obecnie ogłoszonej holenderskiej polityki azotowej niewiele można zrobić w sprawie utraty odstępstwa. Odstępstwo daje państwu członkowskiemu UE pozwolenie na odejście od dyrektywy europejskiej, która wydaje się być mocno ugruntowana od lat. Różni się to od konieczności przestrzegania zamierzeń politycznych, które nie stanowią jeszcze prawa i które często wydają się słabo uzasadnione.
Jeżeli Holandia rzeczywiście utraci swoje odstępstwo, prawie na pewno nie stanie się to nagle. Większość osób w pewnym stopniu zaangażowanych w tę sprawę zakłada, że w zależności od rodzaju gleby będzie prowadzona polityka etapowa i regionalizowana, aby uniknąć nadmiernych skutków szoku. Oczekuje się, że taka kilkuletnia faza przejściowa zakończy się ostateczną utratą odstępstwa.