Johan Remkes, którego gabinet wyznaczył na wniosek Izby Reprezentantów na mediatora między rządem a rolnikami, wysłał dziś list z zaproszeniem do dużej liczby stron. Podkreśla, że pełni rolę lidera dyskusji i że jest to dyskusja między gośćmi a gabinetem. W imieniu gabinetu zawsze będzie uczestniczyć jeden lub kilku ministrów.
List z zaproszeniem został wysłany do organizacji rolniczych i ekologicznych, podmiotów w łańcuchu dostaw, takich jak banki i producenci pasz, przedstawiciele społeczności biznesowej i rządów. Zamiarem jest również nawiązanie rozmów z szeregiem indywidualnych przedsiębiorców rolnych.
Podczas rozmowy Remkes chce omówić co najmniej trzy tematy: postęp prac nad dokumentacją dotyczącą azotu i dotychczasową komunikację stron zaangażowanych w tę sprawę; intencje Rady Ministrów wyrażone w ostatnich pismach Rady Ministrów oraz potrzeby i oczekiwania dotyczące dalszego przebiegu tej sprawy.
Przywracanie zaufania
„Dynamika wokół proponowanych środków azotowych nasiliła się w ostatnim okresie. Oznacza to, że sprawy poszły nie tak” – mówi Remkes. „Dlatego nie chcę tylko rozmawiać o proponowanych planach podczas tej rozmowy, ale także chcę z wami zbadać, w jaki sposób można przywrócić zaufanie do przyszłości i do siebie nawzajem. Proponuję otwartą rozmowę, w której nie ma żadnych tabu”.
Remkes nie łudzi się, że „kilka rozmów wystarczy, aby oczyścić atmosferę i ludzie zgodzili się co do dalszego postępowania”. Wyraził nadzieję, że „uda nam się odbudować wzajemne zaufanie i znaleźć podstawę do zrównoważonego dialogu, opartego na wzajemnym szacunku i wspólnej woli znalezienia rozwiązań problemów i wyzwań, przed którymi stoi ten kraj”.
Dyskusje będą się odbywać od sierpnia pod przewodnictwem Remkesa, w zaufaniu i w obecności ministra rolnictwa, środowiska naturalnego i jakości żywności, Henka Staghouwera (Unia Chrześcijańska) i/lub minister środowiska naturalnego i azotu, Christianne van der Wal (VVD). Będą prowadzone dalsze konsultacje z zaproszonymi stronami odnośnie lokalizacji i dat. Remkes ma nadzieję, że jego imóc się dzielić.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10899774/remkes-nodigt-bont-gezelschap-uit-voor-gesprek]Remkes zaprasza do rozmowy barwną grupę osób[/url]
Ciekawe, który mięczak będzie chciał z nim rozmawiać. W każdym razie Rabo już odpełza jak Judasz.
Dziwne, co tu jest powiedziane. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie chcesz porozmawiać z tym mężczyzną, opowiedz mu swoją historię i jasno daj do zrozumienia, że nie zamierzasz nic w jego kierunku robić. Nadal jest to lepsze niż krzyczenie z boku, ze świadomością, że nikt cię nie posłucha, a twoje słowa prędzej czy później zrobi ktoś spoza sektora.
Ponadto; hodowcy bydła, co wami kieruje? Na litość boską, bądź tak szczęśliwy, że połowa Twoich konkursów zostanie WYPRZEDANA. Dla tych, którzy chcą zaprzestać działalności, jest to CIEPŁA restrukturyzacja z hojnym porozumieniem o wykupie, a dla tych, którzy chcą/mogą kontynuować; połowa twojej konkurencji zniknęła; Wiedza o tym, że konsumpcja nie spadnie, może mieć wyłącznie pozytywny wpływ na cenę Twojego produktu. A jakie są koszty utylizacji obornika? Niektórzy rolnicy płacą duże pieniądze za sprzedaż obornika, ale to już przeszłość.
Ciesz się, że rząd może wydawać na ciebie tyle pieniędzy! Można to zrobić zupełnie inaczej – wystarczy spojrzeć na inne sektory!
Czyli twierdzisz, że ilość mleka produkowanego w Holandii nie ma nic wspólnego z ceną? To jest jeszcze bardziej niepokojące. Jako rolnik byłbym zachwycony, gdyby połowa mojej konkurencji została wykupiona, ale wszystkiego jest po prostu za dużo, w przeciwnym razie ceny byłyby trochę wyższe.
Jak mi powiedziano, cena wykupu wynosi wartość rynkowa + 30%. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale nigdzie nie przeczytałem żadnych faktów na temat kwot.
Co chcę powiedzieć; nie krzycz tak głośno, że wszystko jest bzdurą; sektor jest po prostu chory, jaki jest model przychodów? Spójrz dalej. Wszystkie te firmy produkujące pasze dla zwierząt zarabiają miliony i miliardy dolarów zysku! Jak to możliwe???
W jaki sposób my, jako sektor, możemy wypracować przyzwoity model przychodów?
O, więc wszystko idzie za dobrze? A potem ciągle narzekają. Nic dziwnego, że „społeczeństwo” skończyło z rolnictwem.