Na rynku ropy naftowej istnieje cienka granica między niewystarczającą podażą a niewystarczającym popytem na ropę naftową. W ostatnich tygodniach to przede wszystkim obawy dotyczące rozczarowującego wzrostu gospodarczego i związanego z tym niższego popytu na ropę naftową odcisnęły swoje piętno na rynku. W tym tygodniu sytuacja się odwróciła i na rynku ponownie pojawiły się obawy dotyczące ograniczonej podaży.
Rynek ropy naftowej znów idzie w górę. W ubiegły piątek cena ropy Brent zamknęła się na poziomie 103,61 dolarów za baryłkę. Od tego czasu cena wzrosła do 110,20 dolarów za baryłkę w piątek 29 lipca. Prezentacje wyników kwartalnych poszczególnych spółek naftowych w dużej mierze determinowały nastrój na rynku naftowym.
Wysoka cena ropy naftowej z pewnością opłaciła się firmom naftowym. Liderzy rynku amerykańskiego, Chevron i Exxon Mobile, odnotowali zyski w wysokości odpowiednio 2022 mld USD i 11,6 mld USD w drugim kwartale 17,9 r., jak ogłosiły firmy dzisiaj (piątek, 29 lipca). Są to kwoty rekordowe. Shell opublikował swoje wyniki kwartalne dzień wcześniej i odnotował zysk w wysokości 11,5 miliarda dolarów w drugim kwartale. TotalEnergies również opublikowało w czwartek swoje wyniki kwartalne, które z pewnością nie rozczarowały – zysk wyniósł 5,8 miliarda dolarów. BP będzie ostatnią z pięciu największych firm naftowych, która w przyszłym tygodniu opublikuje wyniki kwartalne.
Rynek pozostaje napięty
W swoich komentarzach na temat wyników kwartalnych dyrektorzy firm naftowych są dość optymistyczni. Przeważa pogląd, że popyt na ropę naftową nie wrócił jeszcze w pełni do normy i że podaż jest ograniczona. Jeśli chodzi o produkcję, firmy naftowe zmagają się z zaspokojeniem popytu na ropę naftową. Jednak według różnych analityków rosnące ceny ropy naftowej nadal stanowią zagrożenie dla przedsiębiorstw. Ponieważ kilka rafinerii zostało najpierw zamkniętych z powodu koronawirusa, a później z powodu wojny na Ukrainie, marże na rafinacji ropy naftowej znacznie wzrosły. Częściowo w wyniku tego wzrosły zyski firm naftowych. Jeżeli cena ropy naftowej będzie nadal rosła, może to ponownie nastąpić kosztem zwiększonych marż na przetwórstwie ropy.
Dobre wyniki spółek naftowych budzą niezadowolenie wśród polityków i organizacji konsumenckich. Ceny paliw wzrosły na początku tego miesiąca do rekordowo wysokiego poziomu, a przedsiębiorstwa i konsumenci mają problem z płaceniem wysokich cen. Tymczasem firmy naftowe wykorzystują w pełni napiętą sytuację na rynku i notują rekordowe zyski. Firmy naftowe nie zgadzają się z tą interpretacją, wskazując, że wysokie ceny odzwierciedlają rosnący popyt na paliwo, niepokoje geopolityczne i brak inwestycji w sektorze.
Ograniczona pojemność
Kolejne spotkanie OPEC+ zaplanowano na przyszły tydzień, 3 sierpnia. USA mają nadzieję, że kartel podejmie decyzję o zwiększeniu kwot produkcyjnych. Analitycy ostrzegają, że wiele krajów już teraz boryka się z problemem zapełnienia obecnej powierzchni produkcyjnej. Podkreślają, że nie zainwestowano wystarczająco dużo w istniejące i nowe pola naftowe, w związku z czym nie da się szybko zwiększyć produkcji.
Ceny oleju napędowego, podobnie jak ropy naftowej, również wzrosły w tym tygodniu. W poniedziałek cena oleju napędowego wynosiła nadal 148,06 euro za 100 litrów. Wczoraj cena wzrosła do 153,54 euro za 100 litrów. Dziś cena nieco spadła, ale przy cenie 152,62 € nadal jest warta swojej ceny.