Cena energii elektrycznej była już wcześniej bezprecedensowo wysoka. Rajd na rynku energii elektrycznej jeszcze się nie skończył. Istotną siłą napędową w tym zakresie jest rozwój rynku gazu.
Ceny energii elektrycznej na giełdzie EPEX Spot osiągnęły w niedzielę najniższy poziom w tym tygodniu, wynosząc 361,76 euro za MWh. Jest to, nawiasem mówiąc, stosunkowo wysoka cena w porównaniu do ceny prądu w lipcu. Wysoki odczyt w niedzielę był już zapowiedzią tego, co przyniesie ten tydzień. Dzisiaj (wtorek 23 sierpnia) EPEX osiągnął nowy rekord wynoszący 603,55 euro za MWh.
Problemy z dostawą prądu narastają już od miesięcy. Francuskie elektrownie jądrowe zmagają się z problemami technicznymi już od zimy. Susza spowodowała także problemy z dostawą wody chłodzącej. Energia jądrowa jest zazwyczaj tanim i stabilnym czynnikiem na rynku energii elektrycznej. Zwiększenie produkcji energii w elektrowniach węglowych nie jest czymś oczywistym. W ostatnich latach wdrożono politykę mającą na celu stopniowe wycofywanie elektrowni węglowych. Teraz trzeba to jak najszybciej odkręcić. Niski poziom wody w Renie dodatkowo utrudnia transport węgla, szczególnie w Niemczech. Susza dotyka nie tylko Niemcy. Na przykład w Skandynawii elektrownie wodne nie mogą pracować z pełną mocą.
Niedobór gazu
Problemy z dostawami gazu przez Nord Stream dodają dodatkowy wymiar europejskiemu kryzysowi energetycznemu. W ubiegły piątek rosyjska spółka państwowa Gazprom ogłosiła, że pod koniec miesiąca wstrzyma dostawy tym rurociągiem na trzy dni z powodu prac konserwacyjnych. Państwa członkowskie zmagają się z koniecznością zgromadzenia zapasów gazu na nadchodzącą zimę. Jednocześnie znaczną część energii elektrycznej w Europie wytwarzają elektrownie gazowe. Rynek gazu jest bardzo napięty i ma wpływ na wzrost cen. Po pierwsze, cena gazu, ale na cenę prądu także ma wpływ.