Deficyt opadów w Holandii wzrósł do 290 milimetrów i tym samym zrównał się z rokiem 2018. KNMI spodziewa się dalszego wzrostu deficytu do ponad 300 milimetrów w ciągu najbliższych siedmiu do czternastu dni. Inna pogoda przynosi trochę opadów, ale ich ilość jest niewielka.

Wiele części Holandii zmienia kolor na ciemnoczerwony na mapie KNMI. W dużych częściach Zelandii, Limburgii, Achterhoek i Twente deficyt opadów wzrósł już do znacznie ponad 300 milimetrów. Uderzające jest to, że północ – mniej więcej linia powyżej Meppela – ma deficyt o połowę mniejszy. Ta różnica jest również zauważalna we wzroście upraw.

Opady bardzo rozproszone
Skumulowana wartość w sierpniu na skrajnej północy Groningen wynosi około 40 do 50 mm. Wybrzeże fryzyjskie również otrzymało regionalny prysznic. W Holandii Północnej spadło w tym miesiącu od 30 do ponad 50 mm. W innych obszarach licznik zwykle nie przekracza w tym miesiącu 10 do 20 mm.
Susza w Belgii bardziej dotkliwa niż w 1976 r.
W Belgii brak opadów jest jeszcze bardziej dotkliwy. Serwis meteorologiczny KMI spodziewa się nawet, że w ciągu najbliższych czternastu dni deficyt wzrośnie tak bardzo, że przekroczona zostanie granica z 1976 roku. Obecnie zachód, środek i wschód są klasyfikowane jako „ekstremalnie suche”. RMI oblicza, że pierwszy tydzień września będzie wszędzie wyjątkowo suchy. W Holandii linia '76 jest jeszcze daleka i nie zostanie osiągnięta w tym sezonie. Jako godzin słonecznych to jest inne. 27 sierpnia osiągnięto taką samą ilość promieniowania słonecznego, jak przez całe lato 1976 r. Średnie promieniowanie wynosiło wówczas 229 watów na m². To teraz średnio 238 watów na m².
Modele pogodowe od 3 września spodziewają się zmiany w bieżącym typie pogody. Po pierwsze, pod koniec tego tygodnia iw weekend poziom rtęci wzrośnie do około 27 do 28 stopni. Zwiększa to szansę na opady. Dotyczy to małych ilości od 2 do 4 mm dziennie. Widzimy tę zmianę również w krajach wokół nas.
Susza i upał utrzymują się
Oczekuje się, że ten typ pogody z cieplejszą niż średnia i nieznacznie zmienną pogodą utrzyma się co najmniej do połowy września. Wynika to z dużego obszaru wysokiego ciśnienia nad Skandynawią. Zapewnia to wiele godzin nasłonecznienia i temperatury od 20 do 25 stopni. Zwykle obszary wysokiego ciśnienia słabną w Europie po połowie września. Nie ma jeszcze przekonujących sygnałów, mówią meteorolodzy. Nie robi się nagle dużo wilgotniej, ale też niewiele cieplej. Jednak zgodnie z obecnymi oczekiwaniami do drugiej połowy września pozostanie cieplej niż przeciętnie.
Co to oznacza dla upraw jesiennych? Możemy to już częściowo wypełnić. Uprawy cebuli i ziemniaków na uprawę główną bardzo szybko się kończą. Widać to również w najnowszych próbne figurki do zbioru. Dane dotyczące plonów tego lata były zawsze stosunkowo dobre w porównaniu z poprzednimi latami, ale zbiory ziemniaków były bardzo przestarzałe. Przy obecnej pogodzie rezygnują z ducha, a odrost jest minimalny. Dotyczy to również większości działek cebulowych. Szczególnie ważna jest wspomniana linia w pobliżu Meppela. Na północy wyraźnie nadal istnieje pewien (regionalny) potencjał. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej na południowych obszarach ornych, Belgii, Francji i Niemczech.
Wgniecenie w produkcji pasz
Niewiele lepiej sytuacja wygląda w przypadku hodowców zwierząt gospodarskich. Jest też siekanie kukurydza na kiszonkę zaczął się ponownie bardzo wcześnie. Szczególnie pod dużymi rzekami kukurydza na piaszczystej glebie została poważnie uszkodzona, a śmigłowce jeżdżą pełną parą. Wzrost trawy zatrzymał się od miesięcy, a wiele poletek jest całkowicie brązowych. To uderza w produkcję pasz, która tak dobrze rozpoczęła się tej wiosny. Nie tak szalony, więc zrób to też rynek pasz objętościowych jest w ruchu.