Henk Staghouwer, który podał się do dymisji w poniedziałek, może nie był zawodnikiem wagi ciężkiej jako minister LNV, ale jego pozycji nie można było pozazdrościć. Wraz z minister Christianne van der Wal ds. polityki azotowej musiał kierować Ministerstwem Rolnictwa, a w jego politykę zaangażowani byli także Johan Remkes i Mark Rutte.
Dwóch ministrów trzyma się w niewoli w LNV. Jedno trochę więcej niż drugie. Prawdziwy minister rolnictwa musi rozwijać politykę, oferować możliwości, wyznaczać kierunki. Drugi to przede wszystkim spowolnienie, powstrzymanie, ponieważ emisje azotu muszą zostać zredukowane, zwłaszcza w rolnictwie, zgodnie z licznymi dokumentami wydanymi przez rząd centralny w ostatnich miesiącach w odpowiedzi na prośby o ujawnienie (WOO). A Van der Wal miał na myśli coś więcej niż Staghouwer. Do tego dochodziło zaangażowanie Johana Remkesa, aw tle Marka Rutte'a z dossier rolniczym. Oni również odebrali mu przestrzeń polityczną.
Staghouwer stał się mały
Minister ChristenUnie z Groningen podaje powód swojego odejścia, że po namyśle uznał, że praca jest dla niego zbyt duża. Ani słowa o zbyt małej luzie lub ewentualnych różnicach zdań z innymi ministrami, ale nie mogło być inaczej, niż na to natknął się. Że nie przedstawił poważnych perspektyw dla rolnictwa, oprócz wysoce restrykcyjnych planów azotowych kolegi z VVD, Van der Wala. Nie mogło to wynikać wyłącznie z jego cech intelektualnych i menedżerskich.
LNV wygląda jak portfel kryminalny
Jako minister LNV z ograniczonym mandatem nie mógł zrobić prawie nic. Jeszcze bardziej niż jej poprzedniczka (a teraz następczyni) Carola Schouten. Pod tym względem Ministerstwo Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności jest bardzo podobne do teki kryminalnej, jak to miało miejsce w Związku Radzieckim. Jeśli chciałeś pozbyć się rywala politycznego, mianowałeś tę osobę ministrem rolnictwa. Gwarantowana nieudana polityka. Tak to wygląda teraz, ale bez z góry przyjętej intencji. Przyczyna tego jest zakorzeniona w sposobie zarządzania Ministerstwem Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności oraz w sposobie, w jaki rząd chce rozwiązać problem azotu. Ze względu na azot praktycznie nie ma miejsca na politykę. Niemal wszędzie trzeba zaciągnąć hamulce. Kierownik ds. demontażu może być z tego zadowolony, ale Staghouwer najwyraźniej nie.