Po okresie silnych szczytów i dołków cena gazu utrzymuje się na poziomie około 200 euro. UE jest na dobrej drodze do uniezależnienia się od rosyjskiego gazu. Poważne kroki w tym kierunku zostały już podjęte, ale jeszcze nas tam nie ma – ostrzegła dziś przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w stanie Unii (środa, 14 września).
Pod koniec sierpnia cena gazu nadal rosła do niespotykanych dotąd poziomów. Notowania gazu na TTF wzrosły do 339,20 euro za MWh. W tym miesiącu droga w dół została ponownie znaleziona. Rynek nieco się uspokoił, a największe szoki cenowe wydają się na razie za nami. W tym tygodniu po raz pierwszy od miesiąca cena gazu spadła poniżej 200 euro. Najniższy punkt miał miejsce w poniedziałek 12 września, kiedy TTF zamknął się ceną 190,59 €. Podczas pisania tego artykułu cena gazu ponownie wzrosła i wynosi 214 euro za MWh.
Analitycy przypisują spadek ceny gazu w dużej mierze zapałowi, z jakim europejskie państwa członkowskie starają się uniezależnić od gazu z Rosji. Rynek pozytywnie reaguje również na poziom napełnienia europejskich magazynów gazu. Magazyny gazu w Unii Europejskiej są zapełnione średnio w 84%. To nieco więcej niż średnia z pięciu lat. W najnowszej pozycji tymczasowej holenderskie dopłaty są pełne w 82%.
Przed nami dalszy spadek
Amerykański bank inwestycyjny Goldman Sachs spodziewa się, że europejska cena gazu może jeszcze spaść do 2023 euro za MWh w pierwszym kwartale 100 roku. To połowa obecnej ceny. Tak gwałtowny spadek cen jest częściowo możliwy dzięki działaniom Komisji Europejskiej zmierzającym do zmniejszenia zależności od rosyjskiego gazu. Według banku, w UE musi być łagodna zima, aby cena faktycznie spadła do 100 euro za MWh.
Nad rynkiem nadal wisi niepewność co do dostaw gazu z Rosji. Na przykład Nord Stream 1 nadal nie działa. Od 31 sierpnia Gazprom domaga się naprawy gazociągu. Wcześniej mówiono, że prace remontowe potrwają tylko trzy dni, ale obecnie dopływ gazu został przerwany na dwa tygodnie. Biorąc pod uwagę ruch cen na TTF, rynek wydaje się być mniej wrażliwy na problemy z dostawami gazu z Rosji.
Interwencja na rynku
Ursula von der Leyen ostro skrytykowała Rosję w swoim dzisiejszym przemówieniu o stanie Unii. „Rosja nadal aktywnie manipuluje naszym rynkiem energetycznym. Ludzie woleliby rozpalać gaz niż go dostarczać. Ten rynek już nie działa.” Ponadto Komisja chce zgarnąć zyski firm, które zarabiają dużo na kryzysie energetycznym. UE chce też aktywnie interweniować na rynku energii, w tym rozmawiać o pułapach cenowych.
Pułap cen gazu spotyka się z silnym oporem. Putin już wymknął się, że jeśli UE wprowadzi maksymalną cenę gazu z Rosji, to w ogóle nie będzie go dostarczał. Premier Norwegii Jonas Gahr Støre – główny dostawca gazu do UE – również powiedział, że nie opowiada się za maksymalną ceną. Nie rozwiązuje to podstawowego problemu, jakim jest brak gazu na rynku europejskim. W UE przeciwko maksymalnej cenie gazu opowiedział się również kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Zdaniem Scholza, UE nie ma prawnych możliwości wyegzekwowania niższej ceny od zagranicznych dostawców. Istnieje ryzyko, że dostawcy gazu zignorują UE, jeśli będą mogli uzyskać więcej za gaz w innych regionach. Nawet ograniczenie cen gazu z Rosji może natychmiast spowodować problemy dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które wciąż otrzymują gaz z Rosji.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.