Rynek energii elektrycznej jest i pozostanie jednym z ekstremów. W ciągu kilku dni cena energii elektrycznej spadła czterokrotnie, a następnie równie szybko poszybowała w górę. Wietrzna pogoda, ale także deszcz z ostatnich kilku dni, przyczyniły się do obniżenia ceny energii elektrycznej. Tymczasem politycy zmagają się z wysokimi cenami energii. Na razie jednak decydenci powodują głównie dodatkową niepewność na rynku energii.
Ceny energii elektrycznej spadły w ten weekend. W sobotę 17 września spot EPEX zamknął się ceną 100,78 € za MWh. To najniższa cena od początku czerwca. Kilka dni wcześniej, w środę, 14 września, EPEX nadal wynosił 417,30 €/MWh. Jednak spadek w weekend wydaje się być krótkotrwały. Cena na EPEX ponownie wzrosła dzisiaj (wtorek 20 września) do 350,43 € za MWh.
Eksperci nie są zgodni co do przyczyny spadku cen na rynku energii elektrycznej. W każdym razie pogoda odgrywa rolę. Jesienna pogoda z przelotnymi opadami powodowała, że energia elektryczna generowana przez panele słoneczne była mniejsza. Zostało to zrekompensowane ponadprzeciętną produkcją turbin wiatrowych. Ta dodatkowa podaż energii elektrycznej z wiatru spowodowała spadek cen energii elektrycznej. Pomaga również podwyższony poziom wody w Renie. Ułatwia to transport węgla z portów morskich do elektrowni położonych dalej w głąb lądu. Choć ceny transportu na Renie nie są jeszcze na poziomie sprzed suszy, ceny transportu zaczynają spadać.
Wiele słów bez szczegółowych planów
Polityka powoduje dodatkową niepewność na rynku energii i energii elektrycznej. W zeszłym tygodniu przedstawiono plany z Europy, w których Komisja ogłosiła zamiar interwencji na rynku. Obejmuje to ustalanie limitów cenowych i dodatkowe opodatkowanie firm energetycznych, które czerpią zyski z wysokich cen energii. Jak i co dokładnie się robi, pozostaje niejasne. Na razie obecność nierozwiniętych planów spowoduje jedynie większą niepewność na i tak już bardzo niestabilnym rynku energii elektrycznej.
Holenderski rząd interweniuje również na rynku energetycznym. NOS ogłosił wczoraj, że maksymalna cena energii elektrycznej i gazu będzie obowiązywać od 1 stycznia. Ten pułap cenowy dotyczy tylko konsumentów i średniego zużycia energii. Dla firm nie ma jeszcze żadnej rekompensaty za skrajnie podwyższone koszty energii.