Rynek gazu pozostaje niestabilny. Choć cena gazu spadła po ogłoszeniu kilku pakietów alarmowych, cena ponownie rośnie. Przyczyną wydają się spadające temperatury i dalsze zaostrzanie się wojny na Ukrainie. Nie oznacza to, że rządy siedzą w miejscu, ponieważ nowa europejska polityka gazowa powoli, ale pewnie przybiera konkretne formy.
Ponieważ cena gazu ziemnego na TTF osiągnęła swój szczyt w tygodniu w środę, 14 września, przy cenie 217,88 euro za MWh, cena znacznie spadła. Po piątku 16 września cena gazu utrzymywała się stale poniżej 200 euro. 19 września gaz kosztował 182,26 euro za MWh.
Spadek w tym okresie wydaje się być związany między innymi z pakietami wsparcia przyjętymi niedawno przez Unię Europejską i różne państwa członkowskie. Jednak spadek ten nie ma kontynuacji. W momencie pisania tego artykułu cena po raz pierwszy od sześciu dni wzrosła powyżej 200 euro, osiągając poziom 201 euro za MWh.
Dostawy gazu z Rosji pozostają kwestią trudną. Nord Stream w dalszym ciągu nie jest eksploatowany i nie oczekuje się, aby sytuacja ta uległa zmianie w najbliższej perspektywie. Samozwańcze republiki ludowe we wschodniej Ukrainie przeprowadziły referendum w sprawie przyłączenia się do Rosji. Wywołało to spore zamieszanie. Prezydent Putin poszedł dzisiaj (środa, 21 września) o krok dalej, ogłaszając częściową mobilizację armii rosyjskiej. Część dostaw gazu do UE przechodzi przez Ukrainę rurociągami. Pytanie brzmi, czy i jak długo może to trwać teraz, gdy Rosja tak wyraźnie naciska na dalsze zaostrzenie wojny na Ukrainie.
Dostępność
Jednak notowania na TTF nie rosną, jak widzieliśmy kilka tygodni temu. Wydaje się, że działania podjęte zarówno przez UE, jak i poszczególne państwa członkowskie przynoszą skutek. Szczególnie gromadzenie zapasów budzi zaufanie na rynku. Europejski stopień napełnienia wynosi około 86%. To nieco powyżej średniej pięcioletniej. Niemcy wyprzedzają konkurencję, ich magazyny gazu są zapełnione w 90%.
Rynek gazu pozostaje jednak niepewny. Niemiecki rząd zapowiedział znacjonalizację koncernu energetycznego Uniper. Kraj kupuje 8% akcji fińskiej spółki-matki Forum za 78 miliardów euro. Oznacza to, że Niemcy będą właścicielami 98,5% spółki. Rząd ma w ten sposób nadzieję zapobiec bankructwu największego importera rosyjskiego gazu w Niemczech. Uniper odpowiada za około 40% dostaw gazu w Niemczech.
Niemcy także inwestują w LNG. We wtorek rząd ogłosił, że udostępni dodatkowe pożyczki o wartości 2,5 miliarda euro w celu zagwarantowania dostaw LNG. Rząd Niemiec zdecydował się na podwyżkę, ponieważ wydano już 1,5 z 15 miliardów euro z wcześniej dostępnych pożyczek. Holandia również w tej dziedzinie nie stoi w miejscu. Poprzez oddany właśnie do użytku terminal LNG w Eemshaven dotarło już ponad 20 mln m3 płynnego gazu.
Wczoraj w Dniu Budżetu holenderski rząd ogłosił długo oczekiwane plany interwencji na rynku energii. W Holandii, wzorem innych krajów UE, narzucany jest również pułap cenowy. Rząd rozważa „maksymalną cenę 1,50 euro za gaz i 0,70 euro za energię elektryczną”. Rozwiązanie to pozostaje jednak ograniczone do konsumentów i dotyczy zużycia do 1.200 metrów sześciennych gazu i do 2.400 kWh energii elektrycznej.
Środowisko biznesowe zostanie w planach pozostawione w tyle. Minister ds. gospodarki i klimatu Mickey Adriaansens ogłosił w Nieuwsuur, że nadal trwają dyskusje na temat środków dla MŚP. Rząd spodziewa się, że środki nadzwyczajne dla przedsiębiorców będą gotowe w listopadzie. Pakiet wsparcia skierowany jest głównie do MŚP.