Od sierpnia cena gazu gwałtownie spadła. Od tego tygodnia wydaje się, że spadek ten się wyrównuje. Po spadku o około dwadzieścia euro cena gazu znalazła się w tym tygodniu na bardziej stabilnych wodach. Ale analitycy twierdzą, że jest za wcześnie, by odetchnąć z ulgą. Cena gazu jest nadal znacznie wyższa niż normalnie, a równowaga, jaka wydaje się, że pojawiła się na rynku gazu, pozostaje krucha.
W czwartek, 6 października, TTF osiągnął najwyższy punkt wynoszący 175,71 €. Po tym szczycie nadszedł jedyny moment zmienności tygodnia. W ciągu jednego dnia cena spadła do 156,21 €. Przez pozostałą część tygodnia nie wystąpiły duże ruchy cen gazu. W poniedziałek TTF otworzył się najniższą pozycją tygodnia z 154,12 €, a następnie nie wzrósł powyżej 160 €. To stawia ceny w najniższym punkcie od ponad trzech miesięcy.
Podobno rynek gazu wszedł na spokojniejsze wody. W tej chwili wszystko wydaje się zmierzać w dobrym kierunku, jeśli chodzi o niską cenę gazu. Pogoda pozostaje łagodna, więc ogrzewanie nie jest konieczne. Co więcej, wydaje się, że raczkująca jeszcze europejska polityka energetyczna zaczyna przynosić owoce. Ponieważ do tej pory Unia Europejska i jej państwa członkowskie skutecznie absorbowały utratę rosyjskiego gazu.
Pomaga w tym zwłaszcza Norwegia. Kraj skandynawski wyprzedził Rosję jako największy dostawca gazu do Unii Europejskiej. Również w dziedzinie LNG można obecnie zgłaszać tylko nieoczekiwane sytuacje. Kraje takie jak Holandia i Niemcy zbudowały nową infrastrukturę do importu skroplonego gazu w rekordowym czasie. Rozmowy o dostawach z krajami takimi jak Ameryka, Kanada i Arabia Saudyjska są obecnie na zaawansowanym etapie, a ceny pozostają stosunkowo korzystne.
W wyniku tych wszystkich wydarzeń europejskie rezerwy gazu są dobrze zaopatrzone. W Unii Europejskiej osiągnięto obecnie średni poziom napełnienia 92,1%. Z 93% Holandia nadal nieznacznie wyprzedza średnią europejską, a Niemcy radzą sobie jeszcze lepiej. Zasoby gazu tego kraju są obecnie prawie całkowicie pełne i wynoszą 95%.