Ciepła pogoda i wpływ polityki energetycznej Unii Europejskiej i jej państw członkowskich spowodowały, że cena gazu spadła od prawie dwóch miesięcy. W oczekiwaniu na łagodną zimę i wprowadzenie najostrzejszych do tej pory europejskich środków, cena gazu spadła w tym tygodniu o prawie jedną trzecią. Czy te środki ostatecznie doprowadzą do pożądanego rezultatu, dopiero się okaże.
Cena gazu spada od końca sierpnia, jednak w zeszłym tygodniu spadek ten przyspieszył. W tym tygodniu różnica cen pomiędzy najwyższym i najniższym punktem wyniosła 29,9%. W środę 12 października cena gazu osiągnęła najwyższy punkt w tygodniu i wyniosła 160,19 euro za MWh. We wtorek, 18 października, megawatogodzina gazu kosztowała 112,33 euro, czyli najmniej od 14 czerwca br. W chwili pisania tego artykułu (środa, 19 października) megawatogodzina gazu kosztowała 120,33 euro.
W tym tygodniu cena gazu gwałtownie spadła. Łagodna pogoda przez cały październik utrzymywała ceny benzyny pod kontrolą. W zeszłym tygodniu dodano korzystne długoterminowe prognozy pogody. Według najnowszych przewidywań czeka nas łagodna zima, co oznacza, że systemy grzewcze prawdopodobnie nie będą musiały tak ciężko pracować. Wydaje się, że europejska strategia gazowa również przynosi efekty. Dobrze zaopatrzone rezerwy gazu zapewniają stabilność na rynku, a większość krajów europejskich wprowadziła obecnie zawieszenia cen. Ponadto od tygodni było jasne, że UE będzie mocno interweniować na rynku gazu.
Bruksela wisi nad rynkiem
Konkretne opracowanie tej kwestii wisiało nad rynkiem w zeszłym tygodniu, ale we wtorek, 18 października, KE w końcu ogłosiła długo oczekiwane środki. Czas pokaże, jak rynek strukturalnie zareaguje na nową propozycję. Dzień po ogłoszeniu (19 października) cena na TTF wzrosła o około 6 euro.
Istotą nowej europejskiej polityki gazowej jest wspólny zakup surowca przez państwa członkowskie. Zamiar ten istniał już od jakiegoś czasu, ale jak dotąd kraje współpracowały jedynie dobrowolnie. KE proponuje wprowadzenie obowiązku wspólnych zakupów 15% zasobów gazu. Propozycja ma zapobiec podnoszeniu cen gazu przez różne kraje europejskie w drodze wzajemnych licytacji.
Limity i ceny docelowe
Unia Europejska (UE) ostrożnie podchodzi do ceny LNG. Chociaż nie będzie sztywnego pułapu cenowego, ustalona zostanie europejska cena docelowa. UE podejmuje bardziej rygorystyczne działania w dziedzinie gazu ziemnego. Nowy punkt odniesienia z UE musi konkurować z TTF. Komisja chce jednak także mieć możliwość interweniowania w przebieg tego istniejącego poziomu odniesienia. Jeszcze zanim nowy unijny benchmark będzie mógł zostać wprowadzony do użytku, będzie obowiązywał „dynamiczny” limit cenowy, który powinien kontrolować ceny TTF.
Limit ten będzie miał formę tymczasowych maksimów, które będą uzależnione od sytuacji na rynku. Zakazując transakcji powyżej pewnego limitu, komisja chce stłumić najgorsze skrajności na rynku. Krytycy zalecają ostrożność w odniesieniu do górnych pułapów cenowych. Zbyt ostra interwencja może mieć wpływ na bezpieczeństwo dostaw gazu, ponieważ dostawcy nie chcą sprzedawać gazu poniżej wartości rynkowej. ECF uważa jednak, że znalazła jajo Kolumba. Ponieważ pułap cenowy jest elastycznie dostosowywany do zmian na rynku, musi gwarantować bezpieczeństwo dostaw.
Oszczędności
Ponadto Bruksela chce zaostrzyć wytyczne dotyczące oszczędzania energii. Obecnie państwa członkowskie zawarły dobrowolne porozumienie w sprawie zmniejszenia zużycia gazu o 15%. Komisja Europejska rozważa wprowadzenie obowiązku stosowania tego procentu oszczędności. Wyjątek dotyczący gospodarstw domowych objęty obecną umową nie wydaje się już świętą zasadą. Bo komisja rozważa niekoniecznie ograniczenie konsumpcji konsumenckiej, w tym ograniczenie ogrzewania basenów i tarasów. Wydaje się, że Bruksela postępuje zgodnie z wcześniejszymi radami Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Organizacja ta zauważyła na początku tego miesiąca, że pułapy cenowe ustalone przez różne państwa członkowskie Europy nie zachęcają do dalszych oszczędności energii. Istnieją obawy, że rozczarowujące wyniki w tym obszarze mogą zagrozić bezpieczeństwu dostaw gazu.