W Niemczech obowiązuje ostrzeżenie o niedoborze wieprzowiny. Rosnące koszty energii, pracy i paszy grożą zatrzymaniem hodowców trzody chlewnej. Za pośrednictwem rzeźni Westfleisch branża ostrzega przed pustymi półkami i dużymi podwyżkami cen.
Ceny energii, paszy i pracy wciąż rosną, ale hodowcy trzody chlewnej nie są w stanie przerzucić wyższych kosztów na siebie. Ponieważ firmom trudno jest osiągnąć zysk, wielu niemieckich hodowców trzody chlewnej redukuje swoje stada. Rośnie także liczba hodowców trzody chlewnej zamykających swoje gospodarstwa. Można to wywnioskować z danych dotyczących rzezi w Niemczech. Kilka lat temu co tydzień zabijano ponad 1 milion zwierząt, obecnie liczba ta spadła do około 750.000 XNUMX tygodniowo.
Jak dotąd Niemcy uzupełniają niedobory dodatkowym importem – w tym roku zaimportowały już 500.000 XNUMX ton wieprzowiny. Jednak zdaniem niemieckiego sektora trzody chlewnej rozwiązanie to nie jest trwałe. W związku z brakami trzody rzeźnej łańcuch zaczyna się zacinać. Branża ostrzega przed niedoborami. „Za cztery do sześciu miesięcy niektóre obszary mogą stać się puste” – mówi Hubert Kelliger z dużej niemieckiej spółdzielczej firmy mięsnej Westfleisch.
Prawdopodobny wzrost cen
Na podstawie sygnałów alarmowych nie wydaje się mało prawdopodobne, że ceny wieprzowiny w Niemczech gwałtownie wzrosną w krótkim okresie. Nie jest jeszcze jasne, jak bardzo wzrośnie cena wieprzowiny. Według niektórych analityków wieprzowina może łatwo stać się droższa o 40%. Przy tak dużym wzroście cen (holenderskie) ceny świń mogą również wzrosnąć.