Minister przyrody i azotu Christianne van der Wal ogłosiła nową ofensywę wykupu ładowarek szczytowych. Chce wykupić 3.000 firm za cenę do 120% wartości rynkowej i upiec w ten sposób dwie pieczenie na jednym ogniu: odciążyć przyrodę i zwolnić przestrzeń azotową. Z uwolnioną przestrzenią mogłaby też pomóc detektorom PAN.
Organizacja rolnicza LTO widzi coś w takim zakupie w cenie bonusowej. Wydaje się również atrakcyjny dla innych partii. Pytanie czy jest to możliwe. Van der Wal napotyka przeszkody prawne w swoim planie, dla których nie ma jeszcze rozwiązania. Kupowanie po cenie powyżej wartości rynkowej nazywa się pomocą publiczną, jeśli kupującym jest rząd.
Wyrok Sądu Najwyższego
Eksplorator azotu Johan Remkes powiedział podczas prezentacji swojego najnowszego raportu na początku października, że dobra dyskusja z Komisją Europejską mogłaby rozwiązać ten problem, ale być może nie pomyślał o tym, że kilka lat temu wyrok Sądu Najwyższego gdzie coś takiego jest uznane za nielegalne.
Odpowiednie kryteria odpowiedniej oceny
Jednak nie to jest nawet największym problemem ministra. Nawet gdyby udało się wykupić szczytowce, prawdopodobnie nie byłby w stanie nic zrobić z rzekomo uwolnionym uprawnieniem do emisji. To z powodu niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Chodzi o pozwolenie od duńskiego hodowcy ryb w pobliżu rezerwatu przyrody. Ogólny sens tego orzeczenia sprowadza się do tego, że odpowiednia ocena jest wymagana w przypadku wszystkich pozwoleń dotyczących przyrody i azotu, podczas gdy nie jest jasne, co dokładnie stanowi odpowiednią ocenę. Nie ma w tym zakresie jasnych ram oceny. Innymi słowy: nie ma odpowiednich kryteriów właściwej oceny.
To nie tylko problem Van der Wala, ale całej społeczności biznesowej. Oznacza to, że zasadniczo każde zezwolenie na przyrodę jest zakazane, w tym pozwolenia nieodwołalne, według prawników, którzy zbadali tę sprawę. Oświadczenie nie przeszło też bez echa w kręgach aktywistów. W klubie takim jak MOB noże są już ostrzone. Wkrótce okaże się, czy podważa to również dalszą politykę, która ma zostać opublikowana.
Aerius od korka do trującej pigułki
W Niderlandach sytuację dodatkowo komplikuje wykorzystanie Aerius do celów legislacyjnych. Również do identyfikacji szczytowych obciążeń i innych indywidualnych sytuacji. W niedawne przesłuchanie w Izbie Reprezentantów dyrektor Charles Wijnker z RIVM powiedział, że Aerius nie jest do tego przeznaczony, ale ustawodawca nie zwrócił na to jeszcze uwagi. Aerius jest korkiem, na którym unosi się holenderska polityka emisyjna, ale coraz mniej zadowalająca. Prawnicy i doradcy odkryli w nim kopalnię złota, ponieważ można go prowadzić w nieskończoność i doradzać. W rezultacie powstało duże i powiększające się bagno prawne, z którego nie ma wyjścia. W rezultacie Aerius coraz bardziej staje się trucizną dla rządu.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10901714/lokroep-moeras-klinkt-also-for-latest-nitrogen plan]Lokroep Marsh brzmi również dla najnowszego planu dotyczącego azotu[/url]
Rolnictwo umiera.To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10901714/lokroep-moeras-klinkt-also-for-latest-nitrogen plan]Lokroep Marsh brzmi również dla najnowszego planu dotyczącego azotu[/url]
Mój Boże, zachowujcie się normalnie, bando królowych dramatów. Z pewnością zapomniałem, ile milionów zarobili rolnicy dzięki rzekomo niezbędnemu wsparciu koronowemu.
Jeśli nie czujesz się już jak w domu, i tak wyjeżdżasz. Do widzenia