Po latach dynamicznego wzrostu sprzedaż zamienników mięsa i produktów mlecznych w supermarketach w tym roku uległa stagnacji. Zdaniem ekonomistów sektorowych z ABN Amro nie oznacza to, że sytuacja osiągnęła już swój kres. Bank widzi wiele możliwości dla tych produktów w nadchodzących latach i uważa, że sprzedaż substytutów mięsa może się podwoić do 2030 r. Rynek substytutów nabiału ma dalszy potencjał wzrostu, ponieważ roślinne substytuty sera i jogurtu są wciąż w powijakach.
Z takimi oczekiwaniami wiążą się pewne niejasności. „Naprawdę przełomowe innowacje wymagają znacznych inwestycji w lokalizacje produkcji i technologie, które wciąż znajdują się w fazie rozwoju” – piszą specjaliści ds. sektora bankowego Nadia Menkveld i Rob Morren w raporcie opublikowanym dzisiaj (16 grudnia) Możliwości zamienników mięsa i nabiału - W kierunku diety bardziej roślinnej. „Ponadto istnieją różne czynniki, które mogą mieć efekt ograniczający, na przykład, że zrównoważony rozwój i zdrowie alternatyw roślinnych są coraz częściej poddawane wnikliwej analizie. Konsumenci mogą również coraz częściej wybierać samodzielne przygotowywanie dań wegetariańskich, na przykład z roślin strączkowych”.
Sprzedaż w pierwszych trzech kwartałach 2022 r. spadła o 3%
Rynek substytutów mięsa w ostatnich latach dynamicznie się rozwinął. Według danych agencji badawczej IRI, sprzedaż wzrosła o 2019% w 25 r. i 2020% w 34 r., przy czym największe korzyści odniosły marki własne. W 2021 r. wzrost wyniósł 7%. Sprzedaż substytutów mięsa w pierwszych trzech kwartałach 2022 r. była o ok. 3% niższa niż w 2021 r. Wzrost sprzedaży substytutów nabiału również uległ stagnacji w 2022 r. po kilku latach silnego wzrostu.
Według raportu, główną przyczyną spadku jest to, że konsumenci kupują mniej żywności w supermarketach, ponieważ częściej chodzą do restauracji. Dodatkowo rolę odgrywają wysoka inflacja i niższa siła nabywcza konsumentów. Specjaliści z branży twierdzą, że produkty pochodzenia roślinnego są uważane za drogie, ale w niektórych przypadkach nie jest to już prawdą. W raporcie podano również inny powód – fakt, że media nie interesują się już zbytnio substytutami mięsa, w związku z czym mało kto chce ich spróbować po raz pierwszy. Co więcej, badania konsumenckie przeprowadzone przez ABN Amro pokazują, że konsumenci, którzy kupują niewiele zamienników mięsa, nie znajdują smaku ani konsystencji spełniających ich oczekiwania. Ostatnią możliwą przyczyną stagnacji są negatywne informacje dotyczące wysokiej zawartości soli w substytutach mięsa oraz aspektów zrównoważonego rozwoju w produkcji, pozyskiwaniu surowców i wykorzystaniu pozostałości po mięsie i/lub produktach mlecznych.
Pięć możliwości dla producentów
Jakie szanse, zdaniem ekonomistów branżowych, stwarzają roślinne alternatywy dla mięsa i nabiału? Po pierwsze, rząd zamierza do 60 roku zmniejszyć udział białek zwierzęcych w diecie holenderskich konsumentów z 50% do 2030%, a supermarkety zwiększają udział białek roślinnych. Ponadto coraz więcej konsumentów deklaruje, że chciałoby jeść mniej mięsa. Ale jak czytamy w raporcie, jeden fleksitarianin nie jest taki sam. „Dzięki dobrej znajomości i zdefiniowaniu grup docelowych producenci mogą lepiej pozycjonować swój produkt”.
Jako trzecią szansę wymieniono innowacje produktowe. Badania konsumenckie przeprowadzone przez bank pokazują, że 60% Holendrów nigdy lub prawie nigdy nie je substytutów mięsa, często dlatego, że ich nie lubi. Ludzie, którzy je kupują, niekoniecznie je lubią, ale robią to głównie z pobudek idealistycznych. „Aby przyciągnąć szerszą grupę konsumentów, a także zachęcić do powtórnych zakupów, ważna jest innowacja w smaku i teksturze. Ale wygoda, zdrowie, cena i zrównoważony rozwój z pewnością nie powinny być pomijane, jeśli chodzi o rozwój przyszłych produktów” – stwierdza raport. Szansa czwarta to rozszerzenie działalności poza domem. W branży gastronomicznej, a zwłaszcza w sieciach fast food, spożywa się stosunkowo dużo mięsa.
Niemcy największy rynek warzyw
Na koniec specjaliści z tego sektora wspominają o wzroście międzynarodowym. „Innowacje produktowe wymagają znacznych inwestycji, a poprzez skalowanie i wchodzenie na nowe rynki, na przykład, można obniżyć koszty rozwoju na produkt”. Autorzy przytaczają badanie ProVeg z ubiegłego roku, które wykazało, że Niemcy są największym rynkiem produktów roślinnych w Europie, ze sprzedażą substytutów mięsa na poziomie 357 mln euro i substytutów produktów mlecznych na poziomie 635 mln euro. Drugim rynkiem jest Wielka Brytania z łączną kwotą 750 milionów euro, następnie Hiszpania z 448 milionami euro i Włochy z 425 milionami euro. Holandia nie znajduje się na tej liście, ale to właśnie tam spożywa się najwięcej zamienników mięsa na osobę.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.