Konsultacje w sprawie szerokiego porozumienia w rolnictwie (które w rzeczywistości są zakamuflowanymi konsultacjami dotyczącymi azotu) ruszą pełną parą w nadchodzących tygodniach. W ostatnich tygodniach minister Adema stwierdził, że porozumienie nie jest koniecznie potrzebne przed wyborami do Rady Prowincji. Zawarcie umowy wcześniej byłoby bardzo korzystne dla rządu.
Rozciągać się czy przestać? Obecna koalicja rządząca chciałaby podjąć jakieś działania przed 15 marca. Wiele można wynegocjować w ciągu dziesięciu tygodni. Rozciągać się czy przestać? Partie rolnicze, którym pozwolono zasiąść przy głównym lub pobocznym stole Woutera de Jonga, debatują nad tym, co byłoby rozsądnym rozwiązaniem: kontynuować konsultacje, zobaczyć, co jeszcze można osiągnąć i ewentualnie „przeciągnąć” konsultacje do czasu po wyborach prowincjonalnych lub wkrótce się wycofać. Opinie są podzielone. Przewodniczący LTO Sjaak van der Tak już zasugerował, że w każdym przypadku chce kontynuować rozmowy. Pogląd ten podzielają także takie partie, jak Biohuis i Netwerk Grondig. Organizacje takie jak Agractie i Holenderski Związek Producentów Mleka mają bardziej krytyczne podejście.
W stylu Van der Wala
W procesie konsultacji między Hagą a Agractie w ostatnich tygodniach doszło do znaczącego, choć niewielkiego, przełomu. Były pracownik zatrudniony podczas dużego protestu w Malieveld zorganizowanego przez Agractie 1 października 2019 r., również członek SGP, wkrótce potem został przeniesiony do departamentu jako rzecznik minister Christianne van der Wal. To było w porządku, ale kiedy później znalazł się w wywiad wygłosił również dość „van der Walowskie” komentarze na temat przyrody i jakości wody, co wprawiło SGP, a także zwolenników Agractie w osłupienie. Nie pomogło to w stworzeniu dobrej atmosfery wokół spotkania.
Prowincje muszą to zrobić
Wiele organizacji rolniczych, a z pewnością ich zwolennicy, woli poczekać do wyborów prowincjonalnych, zanim zaczną współpracować – lub spróbują współpracować – z nowymi radami. Można się spodziewać, że ich skład ulegnie znacznej zmianie. Niektórzy widzą niedawne „ultimatum” postawione przez Overijssel Hadze (dodatkowe 5 miliardów euro na reorganizację prowincji) jako obiecujący pierwszy krok. Ostatecznie za rozwój obszarów wiejskich odpowiadają prowincje. Haga wprawdzie ma plany, a swoje intencje może wyrazić w ramach koalicji, ale sam gabinet nie ma instrumentów do egzekwowania tych planów. Odpowiednie instrumenty prawne zostały już dawno przekazane. Haga ma pieniądze, ale to samo w sobie nie wystarczy.
Wyznaczenie nowych obszarów
Christianne van der Wal, minister ds. azotu i środowiska, nadal dysponuje niektórymi własnymi instrumentami. Do jej kompetencji należy wyznaczanie kolejnych rezerwatów przyrody i zwiększanie ich statusu ochronnego. Co jest szczególnego w jej ostatnim wyznaczeniu 101 rezerwatów przyrody jako obszarów o wyższym statusie ochrony, że po raz pierwszy wskazała na to w Brukseli i następnie ogłosiła to w samej Holandii. Nawiasem mówiąc, nie poświęcono temu zbyt wiele uwagi. Było ogłoszenie w Dzienniku Urzędowym i tyle. Istnieje nadal możliwość wniesienia sprzeciwu, z czego skorzystała m.in. prowincja Fryzja.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10902380/doortafelen-of-wachten-op-statenverkiezingen]Kontynuować dyskusję czy czekać na wybory do prowincji?[/url]