Z powodu zakłóceń w norweskim eksporcie gazu i niskich temperatur ceny gazu na krótko wzrosły w tym tygodniu powyżej 50 euro. Ponadto francuskie protesty nadal wywoływały zamieszanie. Aby lepiej zapanować nad rynkiem gazu, Unia Europejska wprowadziła również długo oczekiwaną cenę docelową LNG.
Cena gazu zrobiła w tym tygodniu duży krok w górę, ale wczoraj również uległa gwałtownej korekcie. W środę, 29 marca, cena gazu wynosiła 42,80 euro za megawatogodzinę. Następnie cena gazu gwałtownie wzrosła. W poniedziałek 3 kwietnia cena na TTF wyniosła 51,37 euro i była najwyższą ceną gazu od 10 marca. Cena gazu nie utrzymała jednak długo tej najwyższej ceny. Zaledwie jeden dzień (4 kwietnia) później cena ponownie spadła do 48,15 euro.
Do gwałtownego wzrostu cen przyczyniły się zwłaszcza zakłócenia w dostawach gazu z Norwegii. Z powodu prac konserwacyjnych podaż w Norwegii była o około 10% niższa niż normalnie. Zakłócenia powodują znaczną presję cenową. Bo odkąd Rosja drastycznie ograniczyła dostawy do Europy, Norwegia jest największym dostawcą gazu do Unii Europejskiej. Jeśli Norwegia będzie w stanie dostarczać mniej gazu, Europa będzie zmuszona polegać na znacznie droższym LNG. Na przykład LNG w Unii Europejskiej kupowany jest po 62,87 euro za megawatogodzinę, co stanowi różnicę 11,50 euro bez kosztów przetworzenia w stosunku do ostatniej ceny na TTF. Nie powinno zatem dziwić, że cena gazu uległa gwałtownej korekcie po stwierdzeniu, że eksport z Norwegii ucierpiał z powodu zakłóceń w mniejszym stopniu, niż początkowo oczekiwano.
Oprócz zakłóceń w dostawach do Norwegii, presję na wzrost cen powodują obecnie niższe niż średnie temperatury. Przez chwilę wydawało się, że sezon grzewczy dobiegł końca, jednak w tej chwili temperatury utrzymują się na poziomie od 3 do 7 stopni niższych od średniej. Jednakże dodatkowe zapotrzebowanie na gaz do celów grzewczych nie wydaje się jeszcze mieć znaczącego wpływu na europejskie zasoby gazu. Pomimo niższych temperatur poziom napełnienia w Europie pozostaje w tym tygodniu na mniej więcej stabilnym poziomie około 56%.
Ponadto napięcia na francuskim rynku energii elektrycznej powodują wyższe ceny gazu. Ze względu na strajki wokół francuskich elektrowni jądrowych produkcja we francuskim sektorze nuklearnym utrzymuje się poniżej normalnego poziomu. W rezultacie Francja jest uzależniona od importu znacznej części energii elektrycznej z krajów, które wytwarzają dodatkową energię w oparciu o gaz.
UE wprowadza benchmark LNG
Wreszcie w poniedziałek, 3 kwietnia, Unia Europejska ogłosiła cenę docelową LNG. UE ma nadzieję, że nowy benchmark zapobiegnie gwałtownym wzrostom cen, jeżeli grozić będzie niedobór gazu. Nowa cena powinna stanowić podstawę europejskiego handlu LNG. Czas pokaże, czy punkt odniesienia będzie stosowany w praktyce. Spółki z branży wyrażają chęć dalszego stosowania istniejącego indeksu TTF LNG. Nie powinno to zbytnio dziwić, gdyż w interesie Unii Europejskiej leży podanie ceny poniżej wartości rynkowej. W dniu wprowadzenia cena nowego benchmarku wynosiła 9,57 euro za megawatogodzinę poniżej notowań TTF.