Po dużym wzroście w ciągu ostatnich trzech tygodni, w tym tygodniu cena ropy gwałtownie spadła. Skupienie się na powolnej gospodarce USA powoduje spadek cen. Nawet silny wzrost konsumpcji chińskiej ropy nie powoduje wzrostu cen.
Po gwałtownym wzroście w ostatnim miesiącu, cena ropy naftowej znów gwałtownie spadła. W środę 12 kwietnia cena ropy naftowej nadal utrzymywała się na najwyższym poziomie od końca stycznia, wynosząc 87,33 dolara. Osiem dni później cena ropy spadła o 6,1%. W chwili pisania tego tekstu (czwartek, 20 kwietnia) cena referencyjna ropy Brent wynosi 81,99 euro.
Decyzja OPEC+ o obniżeniu produkcji ropy naftowej o 1,16 mln baryłek dziennie najwyraźniej nie zdominuje na razie rynku. Do ubiegłego tygodnia decyzja kartelu naftowego powodowała wzrost cen na rynku ropy naftowej. W ciągu zaledwie trzech tygodni ceny ropy wzrosły aż o 20%. W tym tygodniu nastąpiła korekta tego wzrostu. Nie oznacza to jednak, że decyzja OPEC+ nie będzie miała na razie żadnego wpływu. Niższe cele produkcyjne zaczną obowiązywać w maju. Jest więc całkiem możliwe, że ceny ropy naftowej wzrosną ponownie, jeśli wyschną dostawy z Bliskiego Wschodu i Rosji.
Rynek ropy naftowej w USA dominuje w wiadomościach
Skupienie się na amerykańskim rynku ropy naftowej wydaje się powodować spadek cen ropy. Niski poziom konsumpcji w Stanach Zjednoczonych wywiera już od pewnego czasu presję na ceny ropy naftowej. Jednak obecnie wiadomości o stagnacji gospodarczej w USA zagłuszają wszelkie inne informacje na temat rynku ropy naftowej. Na przykład, wśród ekonomistów dużym zainteresowaniem cieszy się ankieta Reutersa. Z badania wynika, że ekonomiści spodziewają się, że Stany Zjednoczone wprowadzą jeszcze jedną podwyżkę stóp procentowych o 2023 punktu procentowego w 0,25 roku.
Dalsze spowolnienie gospodarki może spowodować spadek cen ropy naftowej. Ponadto podwyżka stóp procentowych powoduje wzrost wartości dolara. Ponieważ ropa naftowa jest przedmiotem obrotu w dolarach, silny dolar powoduje wzrost cen ropy poza Stanami Zjednoczonymi. Może to spowolnić popyt na ropę naftową.
Chiny są ignorowane
W tym tygodniu można było jednak zaobserwować niewielką presję na wzrost cen ze strony Chin. W chińskim przetwórstwie produktów naftowych widoczna jest wyraźna tendencja wzrostowa. Chińskie rafinerie przetwarzają obecnie około 14,9 mln baryłek dziennie. W pierwszych dwóch miesiącach 2023 roku przerabiano 14,36 mln baryłek dziennie. W listopadzie i grudniu 2022 r. zdolność przetwórcza wyniosła 13,98. Od kiedy Chiny zaczęły łagodzić środki związane z koronawirusem, popyt na ropę naftową wzrósł o nie mniej niż 6,5%.
W ostatnich miesiącach optymizm dotyczący rynku chińskiego regularnie skutkował wzrostem cen ropy naftowej, lecz w tym tygodniu informacje te ledwo wpłynęły na rynek. W dniu, w którym opublikowano tę wiadomość (wtorek, 18 kwietnia), rynek pozostawał mniej więcej zrównoważony. Wiadomości tego dnia zdawały się w dużej mierze łagodzić negatywne nastroje w Stanach Zjednoczonych.
Cena oleju napędowego jest obecnie dość stabilna. W czwartek 13 kwietnia cena oleju napędowego wynosiła 117,29 euro za sto litrów. W środę 19 kwietnia cena oleju napędowego spadła do 115,09 euro. Oznacza to, że cena oleju napędowego waha się w przedziale od 115 do 117,50 euro, podobnie jak w zeszłym tygodniu. Po znacznym wzroście w ciągu ostatnich trzech tygodni, w tym tygodniu cena ropy naftowej została mocno skorygowana w dół. Skupienie się na słabej gospodarce USA powoduje spadek cen. Nawet duży wzrost zużycia ropy naftowej w Chinach nie powoduje wzrostu cen.