Ci, którzy latają, są oceniani inaczej niż ci, którzy zajmują się rolnictwem. Stało się to jasne po raz kolejny w tym tygodniu. Podczas gdy rząd robi wszystko, co możliwe, w ostatniej chwili, przed objęciem urzędu przez nowy Senat, aby dostosować rolnictwo do wymogów ochrony środowiska, lotnictwu najwyraźniej nie wolno stawać się zbyt przyjaznym dla środowiska. W naszym cotygodniowym felietonie Nitrogen Mood na swój własny sposób przedstawiamy kryzys azotowy.
Propozycja ministra infrastruktury i gospodarki wodnej Marka Harbersa, aby zobowiązać linie lotnicze w Holandii do stosowania 14% mieszanki ekologicznego paliwa, została odrzucona przez Fransa Timmermansa i jego współpracowników. Jak twierdzi Komisja Europejska, na razie maksymalny poziom mieszania to 6%, w przeciwnym razie konkurencja w Europie ulegnie zakłóceniu.
Popularny przysmak
To był wyjątkowy i pełen odkrycia moment. W dziedzinie ochrony środowiska państwa członkowskie są niemal zawsze w stanie przewodzić w porównaniu ze grupą europejską. Holandia ma prawo swobodnie narzucać surowsze standardy jakości powietrza i inne normy niż reszta Europy, ale w przypadku lotnictwa obowiązują inne zasady. W przypadku lotnictwa obowiązują już liczne inne wyjątki, takie jak nieuwzględnianie emisji spalin powyżej 900 metrów oraz zwolnienia z podatku akcyzowego. Tanie loty są również popularną zachętą dla przeciętnego wyborcy. Nawet GroenLinks trzyma się od tego z daleka, narzeka przywódca MOB Johan Vollenbroek. Z drugiej strony, nie wszyscy w naszym nowoczesnym społeczeństwie mają wiele wspólnego z rolnictwem, albo ludzie często tak myślą.
Jeden na zewnątrz, wszyscy na zewnątrz
Rząd w dalszym ciągu bije na alarm w związku z emisjami pochodzącymi z rolnictwa. W tym tygodniu Rada ds. Środowiska i Infrastruktury, której przewodniczy Jan Jaap de Graeff, po raz kolejny opublikowała alarmujący raport na temat jakości wody w Holandii. Holandia nigdy nie będzie w stanie spełnić wymogów Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW). Być może były dyrektor Natuurmonumenten ma rację, ponieważ wytyczne te działają zgodnie z zasadą „jeden out, wszyscy out” – jeśli zawiedziesz w jednym punkcie, zawiedziesz we wszystkich. Jest to przykład regulacji wręcz masochistycznej, zaprojektowanej przez technokratów pozbawionych zdrowego rozsądku. Odzwierciedlają to również przepisy dotyczące zerowych tolerancji i wartości krytycznej osadu (KDW). Tak czy inaczej, sygnał od De Graeffa i jego współpracowników to znów głównie oskarżenia o rolnictwo.
Porada Remkesa odwrócona
Tymczasem minister środowiska i azotu Christianne van der Wal stara się zapewnić, aby rolnictwo nie zostało oderwane od wspomnianego KDW. Doradca ds. azotu, Johan Remkes, zalecił w zeszłym roku znalezienie alternatywy dla tego, jak się wydaje, odgórnie determinującego stan przyrody standardu. Van der Wal zaczął stosować się do rad Remkesa i poprosił czterech badaczy o udowodnienie, że KDW jest niezastąpiony. Mając te informacje, zwołała grupę roboczą, aby zastanowić się nad nowym punktem widzenia. W tym tygodniu odbyło się pierwsze spotkanie tej grupy roboczej z udziałem różnych organizacji rolniczych i oczywiście grup ekologicznych, ale co dziwne, tym razem bez LTO. Mówi się, że przewodniczący LTO nie lubi przebywać w tym samym pomieszczeniu, co przedstawiciel MOB/Vereniging Leefmilieu w Hadze.
Nowa ustawa o ochronie środowiska
Przedstawiciele rolników początkowo sądzili, że będą mogli spokojnie rozpocząć dyskusje, ale zostali zaskoczeni dość szczegółowymi planami zniesienia obowiązującego systemu licencjonowania rolnictwa. Jest to poparcie dla nowych przepisów określających pułapy emisji dla danego obszaru. Przepisy te powinny być powiązane z nową ustawą o ochronie środowiska. Ostatnie słowo w tej sprawie najwyraźniej nie zostało jeszcze powiedziane. Gdyby ten plan okazał się rzeczywistością, rząd natychmiast pozbyłby się wielu problemów. Emisję azotu można ograniczyć jeszcze bardziej i łatwiej. Problem reporterów PAS i firm z niedziałającymi, ale uznanymi za niskoemisyjne stajniami również zostanie wówczas rozwiązany. Od tej chwili obowiązują inne warunki wstępne.
Dzwonek i kołatka w stajni
Wiele mediów podaje, że fiasko ze stajniami niskoemisyjnymi porażka innowacyjna. Jest to reakcja na dźwięk dzwonka, gdy nie wiemy, gdzie znajduje się serce dzwonka. Innowacja rzeczywiście może rozwiązać jakiś problem, jeśli zostanie właściwie zastosowana. Jednym z przykładów jest Lely Sphere, innym przykładem jest inne spojrzenie na trawienie paszy i zbieranie odchodów. Nieopublikowany raport z Wageningen nie jest tego tematem.
Tabele sektorowe mogą również obserwować
Tymczasem minister Piet Adema i jego towarzysz Chris Kalden robią wszystko, co w ich mocy, aby nakłonić pozostałe partie rolnicze (LTO, NAJK, Biohuis) do podpisania szerokiego porozumienia z kilkudziesięcioma innymi partiami niezwiązanymi z rolnictwem. Wszystko jest przygotowane do podpisania 15 maja. Przygotowując się do tego, Kalden uznał za stosowne poinformować również uczestników przy stołach sektorowych. W ostatnim czasie nie konsultowano się z nimi zbyt często, ponieważ odbywało się to przy głównym stole. Jak pisze pobłażliwie Kalden, tuż przed planowanym momentem podpisania umowy wolno im nawet zapoznać się ze szczegółowymi ustaleniami.
LNV liczy na „rozsądny” LTO
Pytanie brzmi, czy ma to wpływ na poprawę nastroju. Ministerstwo Rolnictwa, Środowiska i Jakości Żywności ma nadzieję, że niezdecydowana LTO, jako „rozsądna strona pośrednia”, a nawet grupa wspierana przez LNV (jak można było przeczytać w artykule WOO w zeszłym tygodniu), da się w końcu przekonać do wystąpienia.
Większość organizacji rolniczych wolałaby upadku rządu. Wówczas dyskusja na temat Porozumienia Rolnego również nie będzie możliwa, przynajmniej w obecnej formie, w jakiej jest ono proponowane. Jednakże rząd nie oczekuje niczego innego. Uczestnicy wyborów są w złej sytuacji.
Jednak nawet w najbardziej fanatycznym bloku koalicji stopniowo zaczynają pojawiać się pęknięcia. Młody członek partii Tobias den Hollander z Alphen aan de Rijn chce wykorzystać zbliżający się kongres partii D66, aby wymusić bardziej elastyczne stanowisko w sprawie azotu. Czuje się coraz bardziej niekomfortowo z powodu „zamrożonych zasad” ludzi takich jak Tjeerd de Groot. Dla niego to zbyt fundamentalistyczne. Wykluczenie BBB, JA21 i PVV z wyprzedzeniem przez liderów partii prowincjonalnych również nie podoba się wielu członkom D66.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10904197/groen-vliegen-telt-anders-dan-groen-boeren]Ekologiczne latanie liczy się inaczej niż zielone rolnictwo[/url]