Koalicja na rzecz Transformacji Żywnościowej

Oferowane: rzecznik przyszłości

„Wybierz różnorodność biologiczną, zwiększając liczbę rolników i upraw”

17 maja 2023

Globalny spadek różnorodności biologicznej stanowi poważne zagrożenie dla planety, a proces ten ulega nasileniu na skutek zmian klimatycznych. Dlatego właśnie konieczne jest podjęcie natychmiastowych działań: zmiana diety i przestawienie rolnictwa na przyjazne naturze metody, aby znów było miejsce na różnorodność gatunkową zamiast monokultury. Zmieniając dietę, będziemy mieli mniejszy wpływ na duże obszary gruntów rolnych poza Holandią.

Dla Marjan Minnesmy, założycielki i dyrektorki Fundacji Urgenda, żywność i rolnictwo są priorytetami - obok energetyki, budownictwa i mobilności. Jej organizacja, której mottem jest „szybciej wspólnie osiągamy zrównoważoną gospodarkę”, zwraca coraz większą uwagę na świat rolnictwa. „Wszyscy znają nas z pozwu, którym zmusiliśmy rząd holenderski do zrobienia więcej, aby ograniczyć emisję CO2 z paliw kopalnych. Ale spadek bioróżnorodności jest równie dużym zagrożeniem. Dlatego od wielu lat poświęcamy mu coraz więcej czasu i uwagi”.

Fala wyginięcia
Jak poważna jest ta sprawa? „Naukowcy mówią o szóstej fali wymierania. Od 1900 r. większość gatunków gwałtownie zmniejszyła swoją liczebność. Niezależnie od tego, czy chodzi o zwierzęta, rośliny czy mikroorganizmy. Niepokoi to nie tylko miłośników natury: naukowcy ostrzegają, że zagraża to również podstawom naszego istnienia. Natura dostarcza nam również pożywienia, leków, surowców i przyjemności. Różnorodność gatunków jest niezbędna do zachowania równowagi naturalnej. Posunęliśmy się za daleko, ignorując naturę, a ostatecznie odbywa się to również kosztem samego rolnictwa” — mówi Minnesma. „W końcu nasze zaopatrzenie w żywność w dużej mierze zależy od owadów zapylających i zdrowej gleby z dużą ilością życia glebowego”.

Eetpatron
Według Urgendy, aby temu zapobiec, trzeba będzie zmienić zachodnie nawyki żywieniowe. Obecny stosunek 70% białka zwierzęcego do 30% białka roślinnego w naszej żywności ulegnie zmianie. Oznacza to, że potrzeba znacznie mniej zwierząt gospodarskich, zwłaszcza w Holandii. „To nie tylko rozwiązuje wiele problemów środowiskowych w Holandii. Chroni również lasy w Ameryce Południowej, które wycinamy, aby uprawiać soję. Importowanie soi z Ameryki Południowej na paszę dla zwierząt nie jest już konieczne. Potrzebujemy wtedy mniej ziemi uprawnej z innych krajów, co jest sprawiedliwe”.

żywy inwentarz
Wielkość populacji zwierząt gospodarskich musi być dostosowana do ilości dostępnej paszy dla zwierząt w postaci pozostałości z przemysłu spożywczego oraz trawy z terenów, na których nie możemy uprawiać żywności dla ludzi. Tereny te są następnie ekstensywnie zarządzane, aby zapewnić przyrodzie wystarczającą przestrzeń. Plon w postaci trawy jest wykorzystywany przez bydło mleczne, które przez większą część roku pasie się na pastwisku.

Następnie wykorzystujemy obornik bydła do uprawy ziemniaków, warzyw i owoców oraz innych produktów. Sektor roślinny również ulegnie znaczącym zmianom. Zmierzamy w kierunku powstawania coraz większej liczby lasów żywnościowych, w których produkcja żywności jest wynikiem symbiozy różnych gatunków (drzew), bogatego życia glebowego i dużej różnorodności owadów. Uprawa pasowa zastępuje wielkoobszarową monokulturę obecną w rolnictwie polowym. Zapewnia naturalną ochronę upraw, mniejsze wyjałowienie gleby i czystszą wodę. Produkcja żywności nadal będzie wymagała dużych powierzchni ziemi. Dodatkowo zastanawiamy się, ile przestrzeni jest dostępnej dla „gospodarki opartej na surowcach pochodzenia biologicznego”: gdzie możemy skupić się na uprawie składników roślinnych wykorzystywanych w materiałach budowlanych, takich jak pałka wodna, konopie czy trawa słoniowa.

Nowy model przychodów
Krytycy twierdzą, że taka zmiana odbyłaby się kosztem wielkości sektora rolniczego, liczby gospodarstw rolnych i udziału (eksportu) w gospodarce narodowej. Według Minnesmy nie jest to koniecznie prawdą. Urgenda dąży do tego, aby rolnicy mieli mniej zwierząt, a więcej plonów. „Rolnicy powinni być nagradzani za tak zwane usługi ekosystemowe, takie jak więcej natury, czysta woda, magazynowanie CO2 itp. Być może można to zrobić poprzez podatek od niezdrowej żywności. Sektor rolniczy pozostaje równie ważny. Rolnicy otrzymują nowe możliwości i elementy składowe nowego modelu przychodów”.

Rolnicy utknęli teraz w zakazach i niemożliwościach"

Marjan Minnesma

Zdrowsze jedzenie
Według Minnesmy Holandia może nadal przewodzić na arenie międzynarodowej jako kraj rolniczy. „Możemy pokazać, jak produkować żywność w formie rolnictwa, która nie wyczerpuje natury, ale ją wzmacnia. A jeśli to rzeczywiście prowadzi do niższych obrotów i eksportu, to efekt ten jest w każdym razie mniej negatywny niż kontynuowanie dotychczasowej drogi”. Dodaje, że zdrowsza żywność produkowana z wykorzystaniem mniejszej ilości środków chemicznych do ochrony upraw może znacząco obniżyć koszty opieki zdrowotnej. „Wystarczy spojrzeć na wzrost liczby przypadków choroby Parkinsona u osób starszych, co wydaje się być związane ze stosowaniem pestycydów rolniczych, oraz na choroby przewlekłe, takie jak cukrzyca typu 2 u osób młodych, będące wynikiem jednostronnej niezdrowej diety”.

Utknąłem w systemie
W jaki sposób możemy osiągnąć pożądane rolnictwo uwzględniające potrzeby natury, o jakim marzy Minnesma? Po pierwsze, nie obwiniajmy rolników za obecny kryzys. Minnesma podkreśla, że ​​w wielu przypadkach obecna sytuacja nie jest winą rolników. „Są uwięzieni w systemie, w którym niskie ceny żywności są czynnikiem decydującym, a zarówno Europa, jak i bank stawiają niemożliwe i często niemożliwe do utrzymania żądania. Wielu rolników wie, że to katastrofalna droga, ale nie widzą jeszcze jasnej nowej perspektywy”. Szczególnie radzi młodym rolnikom, aby byli otwarci na zmiany. Nie tylko dlatego, że jest to nieuniknione, ale również dlatego, że rząd udostępnia teraz duże środki finansowe, a my mamy szansę odwrócić sytuację.

Inicjatywy
„Na szczęście widzę coraz więcej inicjatyw rolników, którzy robią rzeczy inaczej, często we współpracy z innymi grupami w społeczeństwie”. W tym kontekście Urgenda wspiera organizację Caring Farmers, zrzeszającą kilkaset rolników, którzy wspólnie z lekarzami weterynarii i lekarzami (Caring Vets i Caring Doctors) opowiadają się za szybszym przejściem na rolnictwo przyjazne zwierzętom i uwzględniające potrzeby natury. „Naszym zdaniem to jest awangarda, która zasługuje na wsparcie. I dopóki rządy i banki nie zrobią tego lub nie zrobią tego wystarczająco, podejmiemy działania”. Urgenda pomaga również rolnikom bezpośrednio w kwestii zrównoważonego rozwoju, ponieważ wiele dotacji trafia do doradców, podczas gdy lepiej jest zapytać rolnika bezpośrednio, czego potrzebuje. Przykładowo, Urgenda rozdała już 1,6 miliona drzew i krzewów w ramach kampanii More Trees Now. Jedna trzecia tych drzew trafiła bezpłatnie do rolników.

Inną inicjatywą Urgenda jest 1001ha.nl, kampania finansowania społecznościowego na rzecz zwiększenia liczby pastwisk bogatych w zioła w gospodarstwach mlecznych, realizowana we współpracy z LTO Nederland. Dzięki temu hodowcy zwierząt gospodarskich mogą kupować mieszanki traw bogate w zioła za prawie połowę ceny, dzięki darowiznom od osób prywatnych, prowincji, rządu centralnego, firm i gmin. W międzyczasie w projekcie wzięło udział już 1.000 hodowców zwierząt gospodarskich. Urgenda zdejmuje z Ciebie całą pracę, rolnicy muszą jedynie złożyć zamówienie i otrzymać pomoc, jeśli jest ona potrzebna. „Trzy czwarte z nich jest entuzjastycznie nastawionych i będzie kontynuować tę praktykę, co oznacza, że ​​na tych działkach zużyją o 80% mniej nawozu” – mówi Minnesma. Oprócz hodowców bydła mlecznego jej organizacja pomaga teraz również rolnikom zajmującym się uprawą roli, oferując im bogate w gatunki mieszanki nawozów zielonych po obniżonych cenach.

Wizja rządu?
Według Minnesmy pokazuje to również, że nadszedł już czas, aby rząd przedstawił jasną wizję i ambicje. „Rząd musi pomóc rolnikom, którzy chcą się zmienić. Ale gabinety ostatnich dekad odłożyły wszystkie problemy, z pewnością także niezbędne dostosowanie rolnictwa i żywności. I nawet teraz, gdy wszystko jest zamknięte, ponieważ sprawy wydają się prawnie niewykonalne, nie podejmuje się jasnych wyborów. Mam wrażenie, że rolnicy również wolą jasną politykę, na której mogą budować swoje firmy, nawet jeśli częściowo odbywa się to kosztem ustalonych praktyk. To zawsze jest lepsze niż próba rozwiązania każdego problemu za pomocą nowej polityki i nowych przepisów. Ponieważ dlatego rolnicy tkwią teraz w zakazach i niemożliwościach. Wybierz naturę, to jest lepsze dla nas wszystkich. I pomóż rolnikom, którzy chcą wydostać się z wyścigu szczurów ciągłej pracy na większą skalę i intensywniej. Pomóż rolnikom, którzy chcą się zmienić i spraw, aby to było możliwe. To jest możliwe!”

ROLNICTWO I ŻYWNOŚĆ W 2040 ROKU
według Marjan Minnesma

  • spadek różnorodności biologicznej został przekształcony w odnowę
  • jemy mniej mięsa i więcej produktów pochodzenia roślinnego
  • zdrowsza żywność obniża koszty opieki zdrowotnej
  • bydło jest o wiele mniejsze
  • rolnicy pracują w sposób uwzględniający naturę

Ten sponsorowany artykuł jest częścią serii „Rzecznicy przyszłości”, inicjatywy Transition Coalition Food. W tej serii wywiadów, pisanych przez Jeen Akkerman, wizjonerzy mają okazję podzielić się swoimi poglądami na temat przyszłości produkcji żywności w Holandii. Redaktorzy Boerenbusiness nie ponosi odpowiedzialności za treść niniejszych publikacji.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się