Porozumienie rolne, o które zabiega minister Piet Adema, aw tle prawie cały gabinet, po prawie ośmiu miesiącach starań zaczyna przybierać wręcz mityczne rozmiary. Minister odkłada na to prawie wszystko, bo pracuje nad tym całymi tygodniami pracy, nawet jeśli nie ma oficjalnych negocjacji.
Wszystkie inne jego zajęcia są przez to przyćmione. Zaniedbuje za to nawet Rady Europejskie, zaniedbuje kontakty z Komisją Europejską, choć początkowo mówił, że chce robić rzeczy inaczej. Adema przygotowała się do przejścia do historii jako „minister długo oczekiwanych umów rolnych”.
Proszę „na balu”
Finał procesu zapowiada się bardzo emocjonująco, bo choć Adema ma jeszcze szansę na sukces, to czołówka LTO chce pozostać przy piłce i uniknąć legislacji – cokolwiek to znaczy. Istnieje jednak duża grupa hodowców bydła mlecznego, którzy absolutnie nic nie widzą w porozumieniu. Większość z nich to hodowcy bydła mlecznego na piasku. W szczególności w przyszłym tygodniu planowane jest spotkanie tej grupy w Brabancji Wschodniej.
Ostatnia szansa
Ich kategoria firm, około 3.000 firm, jest zagrożona upadkiem, jeśli porozumienie zostanie osiągnięte w sposób, który jest obecnie omawiany, obliczyli. Więc dla nich jest to decydujące, a jeśli nadal chcą podnieść rękę, powinni to zrobić teraz. W związku z tym firma LTO Holandia oddelegowała brygadzistę swojej farmy mlecznej do zmierzenia temperatury wody i przedstawienia wyjaśnień, ale czy on również przedstawi dane liczbowe, pozostaje pytanie.
Oficjalnie tylko LTO i NAJK prowadzą rozmowy z ministerstwem, ale nieoficjalne doniesienia wskazują, że tolerowana jest także inna „audycja”. To wzmacnia pozycję chętnych.
Sprytny zaszeleścił
Gdyby porozumienie rolne nie powiodło się, od tego tygodnia rządowi stało się nieco łatwiejsze niż początkowo sądzono, aby opracować przepisy i doprowadzić do ich uchwalenia. Wynika to z faktu, że BBB otrzymało o dwa miejsca w Senacie mniej niż pierwotnie zakładano. Jest to wynikiem sprytnych szelestów i targów innych stron. BBB nie chciał uczestniczyć w tej grze i płaci za to wysoką cenę. Z drugiej strony wywiera to większą presję na CDA i VVD, zwłaszcza w Senacie. W zasadzie jednak premier Rutte może kontynuować serię planów związanych z azotem „na lewo”.
Nadal nie wiadomo, jak potoczy się gra polityczna w samych prowincjach. BBB został odsunięty na bok w Utrechcie, podczas gdy negocjacje w sprawie nowych umów administracyjnych wciąż toczą się w innych prowincjach.
Prawnie wymagane marnowanie żywności
Na koniec kilka uwag na temat nieobecności Ademy w Brukseli, trzy razy z rzędu. Swoim zachowaniem na pewno nie służy holenderskim interesom. Chyba że to część taktyki, ale to wydaje się zbyt nieprzemyślane. Jest kilka rzeczy, którymi trzeba się tam zdecydowanie zająć, jak na przykład zakaz zbiorów po 1 października, wymyślony przez nieziemskich prawników. Adema może wziąć z tego przykład Flamandzki kolega Zuhal Demir, który przynajmniej nadal wydaje się mieć poczucie rzeczywistości w tej dziedzinie. Tylko w celu zwalczania masowego marnowania żywności zakaz zbiorów według daty kalendarzowej jest dziwacznym rozwiązaniem i całkowicie bałaganiarskim pod względem wykorzystania składników odżywczych. Być może brukselscy biurokraci nie zastanawiają się nad tym długo, ale każdy opór wobec tego rodzaju działań jest tym bardziej znaczący.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10904473/minister-van-lang Oczekiwana umowa rolna]Minister długo oczekiwanej umowy rolnej[/url]