Ubiegłotygodniowe ożywienie na rynku gazu nie słabnie. Ze względu na większy popyt na LNG z Azji, cena gazu w Europie wydaje się obecnie strukturalnie rosnąć. Ale (ponowne) otwarcie różnych terminali również powoduje presję na wzrost cen. Tymczasem pełne europejskie rezerwy gazu nie wydają się zapewniać pokoju.
W środę 7 czerwca cena gazu wynosiła 26,33 euro. Potem cena gazu rosła niemal przez cały tydzień. We wtorek 12 czerwca TTF zanotował najwyższą cenę od 11 maja. Tego dnia TTF osiągnął poziom 34,58 €.
Szczególnie rynek LNG podsyca obecnie ogień na rynku gazu. Import LNG ze Stanów Zjednoczonych utrzymuje się nadal na niskim poziomie. Ze względu na ciepłą pogodę w Azji znacznie wzrosło zapotrzebowanie na gaz z takich krajów jak Chiny i Japonia. W krajach tych obecnie potrzebny jest dodatkowy gaz do wytwarzania energii elektrycznej na potrzeby klimatyzacji.
Dodatkowo ponowne uruchomienie norweskiego Equinora zapewnia wyższe ceny. Terminal jest wyłączony od 31 tygodnia z powodu nieszczelności układu chłodzenia, ale od dzisiaj (środa, 14 czerwca) terminal powinien wznowić eksport. Ponowne otwarcie terminalu umożliwi Norwegii sprzedaż większej ilości gazu na rynku światowym. W związku z zamknięciem terminalu LNG Norwegia nie miała innego wyjścia, jak tylko sprzedać nadwyżkę gazu na rynku europejskim. Teraz, gdy terminal jest ponownie przygotowywany do użytku, Europa musi konkurować o ten gaz z innymi odbiorcami na rynku światowym.
Większe możliwości importowe w Chinach
Dodatkowo we wtorek 13 czerwca pojawiła się dodatkowa presja na wzrost cen. Chińska grupa Beijing Gas Group rozpoczęła testy nowej instalacji LNG w północnych Chinach. Nowe możliwości importowe pozwalają na import ponad 5 mln ton dodatkowego LNG. Sytuacja ta jest niekorzystna dla europejskiego bezpieczeństwa dostaw. Chiny są największym konkurentem Europy w dziedzinie LNG.
Chiny zabezpieczyły niedawno trzy nowe kontrakty terminowe na 2 miliony ton LNG. Dzięki dodatkowej mocy Chiny definitywnie zabezpieczą dostawy kontraktów futures. Zdolność przesyłania jest większa niż ilość zakontraktowanego gazu. To sprawia, że znacznie mniej prawdopodobne jest, że w przyszłości Europa będzie w stanie pozyskać nadwyżki od Chin. Duże ryzyko dla europejskiego rynku gazu, gdyż w 2022 roku europejski import gazu przebiegał tak dobrze, ponieważ Europie udało się zabezpieczyć duże ilości gazu przeznaczonego na rynek chiński.
Uzupełnianie zapasów gazu nie daje spokoju ducha.
Dobrze zaopatrzone zasoby gazu nie powodują obecnie presji cenowej. Uzupełnianie dostaw gazu przebiega bardzo dobrze. Europejskie rezerwy gazu są obecnie zapełnione w ponad 70%. Unia Europejska jest zatem na dobrej drodze do osiągnięcia swojego celu, jakim jest wskaźnik napełnienia na poziomie 90% do 1 listopada.