Energia odnawialna nadal ma mocną pozycję na rynku w tym tygodniu. Indeks EPEX osiągnął w tym tygodniu rekordowo niski poziom. Po raz pierwszy w historii zanotowano ujemną cenę dzienną. Ponadto holenderski Urząd ds. Konsumentów i Rynków (ACM) przyznał operatorom sieci nowe uprawnienia umożliwiające skrócenie listy oczekujących na podłączenie większych sieci.
Po krótkim wzroście ceny energii elektrycznej spadły do nowego rekordowo niskiego poziomu. We wtorek 27 czerwca dzienna cena na giełdzie EPEX wynosiła 101,98 euro. Następnego dnia (w środę 28 czerwca) ceny prądu wzrosły do najwyższego poziomu w tym tygodniu, tj. 115,51 euro. Potem cena prądu spadła drastycznie. W niedzielę 2 lipca indeks EPEX odnotował poziom -89,02 euro.
Na dzisiejszym rynku energii elektrycznej ujemne ceny nie są już rzadkością, ale ujemna cena dzienna nigdy wcześniej nie wystąpiła. Tego dnia miała miejsce wyjątkowa nadprodukcja energii słonecznej i wiatrowej, w wyniku której cena prądu po raz pierwszy pozostała ujemna przez co najmniej piętnaście kolejnych godzin. Nawiasem mówiąc, to nie jedyny rekord, który został pobity tego dnia. Po raz pierwszy EPEX odnotował ujemny odczyt pomiędzy godziną 500:XNUMX a XNUMX:XNUMX. a w szczytowym momencie dostawcy energii doliczali nawet XNUMX euro za megawatogodzinę przez trzy godziny, żeby pozbyć się prądu.
Trwają prace nad rozwiązaniem problemu niedoboru sieci
Ponadto ACM zapowiedziało szereg reform sieci elektroenergetycznej. Od tego tygodnia przedsiębiorstwa, które przez dłuższy czas nie wykorzystują nadwyżek mocy w sieci energetycznej, narażają się na ryzyko utraty swoich mocy. Operatorzy sieci mają prawo do zakupu niewykorzystanej przepustowości. Ponadto operatorom sieci łatwiej będzie oferować elastyczne umowy. Na przykład operatorzy sieci mogą się zgodzić, że firma nie będzie kupować energii elektrycznej w godzinach szczytu. W ten sposób można by skrócić długie listy oczekujących. Reforma stanowi, że prawa te będą miały zastosowanie wyłącznie w regionach, w których sieć elektroenergetyczna ma niewystarczającą przepustowość. Oczekuje się jednak, że nowa polityka zostanie wdrożona niemal wszędzie. W praktyce tak zwany niedobór sieci występuje już w całej Holandii.
Z powodu niewystarczającej przepustowości sieci energetycznej przedsiębiorstwa często muszą długo czekać, zanim będą mogły ubiegać się o większe podłączenie do sieci energetycznej. Obecnie około 5.600 firm oczekuje na połączenie, które umożliwi im przenoszenie większej mocy. Nic więc dziwnego, że firmy muszą czekać pięć lat na intensywniejsze połączenie. Oczekuje się, że listy oczekujących będą się tylko wydłużać, ponieważ bez elektryfikacji procesów biznesowych zazielenienie holenderskiego przemysłu jest praktycznie niemożliwe.