Ceny ropy naftowej wzrosły w tym tygodniu. Niższe cele produkcyjne Arabii Saudyjskiej i Rosji potęgują obawy o globalne dostawy ropy naftowej. Istnieje jednak również negatywna presja cenowa. Po raz kolejny wydaje się, że chiński przemysł się skurczył.
Cena ropy Brent rosła przez większą część tygodnia. W czwartek 29 czerwca cena ropy naftowej osiągnęła najniższą wartość w tym tygodniu, 74,51 dolara za baryłkę. Cena ropy naftowej gwałtownie wzrosła, zwłaszcza w poniedziałek, 3 lipca, o 1,60 dolara. Cena ropy naftowej osiągnęła najwyższy poziom w tym tygodniu w środę 5 lipca. Tego dnia cena ropy wynosiła 76,65 USD.
Wyższa cena ropy naftowej wynika z obaw o jej podaż. W poniedziałek 3 lipca Arabia Saudyjska ogłosiła, że utrzyma niższe cele produkcyjne przez co najmniej kolejny miesiąc. W zeszłym miesiącu państwo Zatoki Perskiej ogłosiło, że obniży swoje cele o 1 milion baryłek dziennie. Było to sporym zaskoczeniem, ponieważ Arabia Saudyjska zazwyczaj zmienia swoje cele wyłącznie po konsultacji z kartelem naftowym OPEC. Początkowo niższe cele produkcyjne miały obowiązywać tylko w czerwcu i lipcu, jednak przedłużenie oznacza, że produkcja Arabii Saudyjskiej pozostanie na niskim poziomie również w sierpniu.
Niedługo po tej wiadomości Rosja niespodziewanie również dodała swoje trzy grosze. Premier Rosji Aleksandr Nowak ogłosił, że Rosja również zmniejszy produkcję ropy naftowej o 500.000 tys. baryłek dziennie w sierpniu. To jest dość zaskakujące. W czerwcu Rosja postanowiła nie poprzeć saudyjskiej próby podniesienia ceny ropy naftowej. Do tej pory zakładano, że Rosja potrzebuje jak największej liczby petrodolarów, aby sfinansować wojnę na Ukrainie. Teraz wydaje się, że kraj uznał, iż obniżenie celów będzie korzystne.
Stany Zjednoczone również dokładają swoją cegiełkę
Rozwój sytuacji w Stanach Zjednoczonych również wywiera presję na wzrost cen. Według Agencji Energetycznej USA zapasy ropy naftowej w USA spadły o 4,38 mln baryłek. Oznacza to, że zapasy ropy naftowej spadły drugi tydzień z rzędu. To pierwsza taka sytuacja, ponieważ zapasy ropy naftowej rosły niemal co tydzień w 2023 r. W zeszłym tygodniu wielkość zapasów zmniejszyła się już o 2,40 mln baryłek.
Jednakże presja na wzrost cen nie jest wyłącznie presją. Najnowsze dane z różnych rządów pokazują, że praktycznie wszystkie główne gospodarki świata odnotowują obecnie spadek aktywności gospodarczej. Chiny wyróżniają się tutaj szczególnie. Dane chińskiego rządu pokazują, że PMI (indeks menedżerów ds. zakupów) od czerwca 49. Kiedy wskaźnik PMI przekracza 50, gospodarka rośnie. Jeśli wskaźnik PMI jest niższy, mamy do czynienia z recesją. Biorąc pod uwagę wskaźnik PMI na poziomie 49, mamy do czynienia z recesją. Ale jest i jasna strona tej sytuacji. W maju wskaźnik PMI wyniósł 48,8. Wygląda więc na to, że recesja chińskiego przemysłu zaczyna wyhamowywać.
Podwyżka podatku akcyzowego od 1 lipca spowodowała znaczny wzrost cen oleju napędowego. W czwartek 29 czerwca cena oleju napędowego wynosiła 110,97 euro za 100 litrów. Po wprowadzeniu podatku akcyzowego cena oleju napędowego osiągnęła 121,60 euro. Potem cena nieznacznie wzrosła. W środę 5 lipca cena oleju napędowego wynosiła 121,98 euro.