Rynek pszenicy w Paryżu i Chicago znalazł się na minusie. Kolejny atak Rosji na port w Odessie wywołał pewną nerwowość na rynku na początku wczorajszego dnia handlowego. Susza w USA z pewnością jeszcze się nie skończyła, a północne prerie pozostają czerwone w nowym monitorze suszy opublikowanym wczoraj. Jednak nastroje na rynku pszenicy szybko się pogorszyły, gdy ogłoszono, że eksport z USA znalazł się w dolnym przedziale oczekiwań handlowych.
Inne godne uwagi wieści napłynęły z Rosji. Podczas szczytu afrykańskiego w Sankt Petersburgu Kreml obiecał sześciu krajom 50.000 XNUMX ton zboża miesięcznie, z bezpłatną dostawą. Putin czyni to jako rekompensatę za zerwanie umowy zbożowej. W rezultacie ceny zboża wzrosły, co stanowi poważny problem, zwłaszcza dla biedniejszych krajów afrykańskich.
Na rynku soi ton w dużej mierze wyznacza pogoda. I to właśnie jest obecnie problem. Prognozy pogody są skrajnie sprzeczne. Obecne ekstremalne upały napędzają wzrosty, podczas gdy niedźwiedzie wskazują na niższe temperatury w przyszłym tygodniu i jeszcze większe prawdopodobieństwo opadów. I po raz kolejny pojawiło się nowe zamówienie na soję, tym razem na 256.000 XNUMX ton z nieznanym miejscem docelowym. Nabywca prawdopodobnie pochodzi z Chin, a zatem kraj ten zapewnił sobie znaczną ilość w ciągu zaledwie jednego tygodnia.
Kukurydza również straciła na wartości. Jej cena została częściowo obniżona przez wahania na rynku pszenicy. Nieco słabszy od oczekiwań eksport również nie wpłynął na poprawę nastrojów. Podobnie jak w przypadku soi, pogoda w USA odgrywa znaczącą rolę, ale inwestorzy mają trudności z określeniem, jaką wagę przypisać tym doniesieniom.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.