Jeśli zależy to od sądów, należy ograniczyć spekulacyjny obrót gruntami rolnymi. Taką decyzję podjął 14 sierpnia Sąd Rejonowy Noord-Holland. Praktyka rozcinania działek rolnych na setki kawałków – które następnie oferowane są jako atrakcyjna inwestycja dla osób prywatnych – znacznie wzrosła w ostatnich latach. W praktyce okazuje się, że ten tak zwany „ciepły grunt” jest lodowato zimny.
Powyższe zjawisko z pewnością nie jest nowe, ale na początku tego roku ponownie wzbudziło duże zainteresowanie. Kadaster i dziennikarze RTL Nieuws sprawdzili, o ile działek chodzi i o jakie kwoty chodzi. Badanie wykazało, że w ciągu ostatnich 10 lat zakupiono 700 działek rolnych, które następnie podzielono na 17.000 XNUMX działek. Kawałki te, od kilkuset do kilku tysięcy metrów kwadratowych, są następnie oferowane jako inwestycja.
Brak ciepłej gleby
Sędzia wyjaśnia w swoim ostatnim wymowa bomba w ramach tej metody, tzw nagłówki Wiadomości RTL. Jeden z nabywców gruntów rolnych – osoba prywatna – pozwał do sądu firmę Grondzaken Nederland BV z Hoofddorp. Kiedy okazało się, że rzekomo ciepła gleba w ogóle nie ulegnie zmianie użytkowania, nabywca gruntu odmówił zapłaty. Czuje się wprowadzony w błąd i naciskany. Sprzedający uważa, że umowa kupna-sprzedaży musi zostać wypełniona. Sędzia się z tym nie zgadza. Jego zdaniem zbyt wiele jest wątpliwości co do ważności prawnej umowy kupna-sprzedaży.
Sędzia orzeka, że sprzedający nie wywiązał się z obowiązku staranności, a zakup gruntu w ten sposób to nic innego jak bardzo drogi los na loterii. Proces zakupu koncentruje się wyłącznie na potencjalnym wzroście wartości gruntu, np. w przypadku wykorzystania go na cele budowlane. W praktyce to prawie nigdy się nie zdarza.
nadzór
RTL informuje również, że zdaniem sądu tego rodzaju inwestycje spekulacyjne powinny podlegać nadzorowi AFM. Nie ma to odzwierciedlenia w oświadczeniu. Odwołuje się do jednego List do Parlamentu lipca tego roku na ten temat. Odbyły się również konsultacje z AFM i ACM. Ponieważ kupujący są teraz odpowiedzialni za samodzielne zarządzanie gruntami, zakup gruntów nie podlega ustawie o nadzorze finansowym (Wtf). Według sądu samo koszenie trawy lub dzierżawa nie jest zgodne z celem Wtf. Nazywa ją społecznie trudną do zaakceptowania z punktu widzenia ochrony konsumentów.
Prawnicy, którzy od jakiegoś czasu pomagają kupującym, mówią, że są bardzo zadowoleni z orzeczenia. Oczekuje się, że położy ono kres tym wątpliwym praktykom. Boerenbusiness szukał wcześniej jaki ma to wpływ na sektor rolnictwa. Istnieją zalety i wady dla rolnika, który dzierżawi kawałki ziemi. Jest więcej właścicieli, z którymi trzeba sobie radzić, a koszty administracyjne są wyższe. Z drugiej strony, często cena najmu jest znacznie niższa. W trakcie kwerendy artykułu okazało się również, że najem nie zawsze przebiega zgodnie z umową. Na przykład, gdy uprawiana jest niezatwierdzona uprawa lub gdy kawałek ziemi jest nadal używany bez umowy najmu lub dzierżawy.
Efekty
Kontynuacją tego pozwu jest postępowanie merytoryczne w celu dalszego zbadania tej indywidualnej sprawy. Dzięki temu orzeczeniu istnieje duża szansa, że kolejni inwestorzy będą próbowali wycofać się z zakupu gruntów. Sędzia wspomina również, że dyrektorzy Grondzaken Nederland byli wcześniej aktywni w innej firmie, która miała dokładnie ten sam model biznesowy, w którym podatni na wpływy nabywcy są zmuszani do dokonania zakupu. To duże obciążenie dla oskarżonych.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.