Ze względu na stosunkowo niską wydajność odnawialnych źródeł energii, rynek energii elektrycznej ponownie pozostawał w tym tygodniu pod kontrolą rynku gazu. Jednak większość napięć na razie opadła po tym, jak udało się zapobiec strajkowi w australijskich terminalach produkujących skroplony gaz ziemny (LNG).
Przed zawarciem umowy między producentem Woodside Energy a australijskimi związkami zawodowymi ceny energii elektrycznej znacznie wzrosły. Po zawarciu umowy ceny na rynku energii elektrycznej unormowały się. Jednak w tym tygodniu ceny energii elektrycznej były dość wysokie. We wtorek, 22 sierpnia, energia elektryczna była notowana na giełdzie EPEX po 120,17 euro za megawatogodzinę. Zaledwie dzień później cena osiągnęła szczyt tygodnia. W środę, 23 sierpnia, cena energii elektrycznej wzrosła do 144,32 euro. Następnie cena energii elektrycznej gwałtownie spadła. W piątek, 26 sierpnia, ceny energii elektrycznej osiągnęły najniższy poziom w tygodniu, wynoszący 93,11 euro. Na początku tego tygodnia ceny energii elektrycznej powróciły do poziomów letnich. W poniedziałek, 28 sierpnia, cena na giełdzie EPEX wynosiła 109,13 euro za megawatogodzinę.
Rynek energii elektrycznej w dużej mierze podążał za trendem rynku gazu w zeszłym tygodniu. Nie jest to zaskakujące, ponieważ uzależnienie od gazu było wysokie. Wynika to z faktu, że produkcja ze źródeł odnawialnych była znacznie niższa niż w innych okresach tego lata. Energia słoneczna i wiatrowa łącznie stanowiły zaledwie 34,5% produkcji energii elektrycznej. Strajki miały miejsce w bardzo niekorzystnym momencie. Ze względu na niekorzystną wydajność odnawialnych źródeł energii, 48% całej energii zostało wytworzone w elektrowniach gazowych.
Na początku tygodnia ceny gazu, podobnie jak ceny prądu, były znacznie wyższe niż pod koniec tygodnia. 22 sierpnia ceny gazu wynosiły nieco poniżej 43 euro. Następnego dnia ceny gazu były jeszcze wyższe przez większość dnia. Przynajmniej do… Energia z lasu ogłosiło porozumienie z australijskimi związkami zawodowymi. Zagrożenie strajkami wywarło znaczną presję wzrostową na rynek gazu na początku tygodnia. Wydaje się, że przełożyło się to bezpośrednio na wyższe ceny energii elektrycznej.
Ceny prądu spadają w piątki dość często. Rynek przewiduje niższy popyt ze strony przemysłu i biur. W tym tygodniu jednak spadek cen jest znacznie większy niż przeciętnie. Gdy produkcja energii odnawialnej była niska, różnica między ceną prądu w czwartek a w weekend wynosiła zazwyczaj około 20 euro. W tym tygodniu różnica była ponad dwukrotnie wyższa i wyniosła 45 euro.
Elektrownie węglowe milczą
Uderzający jest fakt, że elektrownie węglowe są wykorzystywane w niewielkim stopniu, pomimo wysokiego zużycia gazu. Łącznie tylko 1,6% całej energii elektrycznej pochodziło z elektrowni węglowych. W poprzednim tygodniu wskaźnik wykorzystania był jeszcze niższy i wyniósł 1,2%. Wygląda na to, że uruchomienie elektrowni pozostaje nieopłacalne. Wynika to częściowo z rosnących cen węgla. Ceny węgla w New Castle wzrosły z najniższego poziomu 130 euro w połowie lipca do prawie 160 euro. Co więcej, cena uprawnień do emisji CO2 również pozostaje stosunkowo wysoka. Przez prawie cały rok cena uprawnień do emisji tony CO2 wynosiła około 90 euro.