Cena ropy spadła w tym tygodniu aż o 9%. Możliwy koniec rosyjskiego zakazu eksportu oleju napędowego i bardzo niski popyt na benzynę w USA wywierają presję na ceny ropy. Uderzające jest to, że olej napędowy nie stał się tańszy pomimo możliwego wygaśnięcia rosyjskich ograniczeń eksportowych.
Cena ropy spadła w tym tygodniu o 9%. Możliwy koniec rosyjskiego zakazu eksportu oleju napędowego i bardzo niski popyt na benzynę w USA wywierają presję na ceny ropy. Uderzające jest to, że olej napędowy nie stał się tańszy pomimo możliwego wygaśnięcia rosyjskich ograniczeń eksportowych.
W tym tygodniu cena ropy naftowej zrobiła duży krok w dół. 28 września cena ropy Brent wynosiła 93,10 euro za baryłkę. Następnie cena ropy spadała konsekwentnie aż do 4 października do 85,81 euro za baryłkę.
Nastroje wzrostowe z sierpnia i września zostały wyraźnie przełamane. Rynek oczekiwał wzrostu konsumpcji ropy w Chinach i Stanach Zjednoczonych, natomiast kartel naftowy OPEC utrzymywał podaż na niskim poziomie. Arabia Saudyjska i Rosja poszły jeszcze dalej, ustalając niższe cele w zakresie własnej produkcji ropy naftowej na łącznie 1,3 miliona baryłek dziennie. Analitycy przewidywali, że ceny ropy naftowej wzrosną znacznie powyżej 100 dolarów za baryłkę, jednak wydaje się, że wzrost został brutalnie zakłócony. Od szczytu wynoszącego 94,36 euro w środę, 27 września, cena ropy spadła o ponad 9%. Oznacza to, że większość wrześniowej podwyżki została anulowana za jednym zamachem
Dominuje amerykańskie złe samopoczucie
Przez cały tydzień utrzymywała się wyraźna presja na cenę ropy. Głównym powodem była obawa przed spadkiem popytu. Wydźwięk rynku ropy naftowej był w ostatnim tygodniu dość negatywny. Inwestorzy obecnie podkreślają spowolnienie gospodarcze i wysokie stopy procentowe. Ponadto istnieją obawy dotyczące wygaśnięcia zakazu eksportu rosyjskiego oleju napędowego. W zeszłym miesiącu Rosja podjęła decyzję o wstrzymaniu eksportu ropy. Ma to na celu stabilizację cen krajowych. Wysokie ceny ropy i oleju napędowego zwiększają atrakcyjność dla rosyjskich producentów sprzedaży oleju napędowego za granicę. To spowodowało niedobory na rynku krajowym. Ponieważ Rosja nie przedłużyła jeszcze zakazu eksportu, pojawiły się pogłoski o zniesieniu ograniczeń.
Spadek był najsilniejszy w czwartek, 4 października. Tego dnia benchmark Brent stracił aż 5% swojej wartości. Dane amerykańskiej Agencji Energetycznej (EIA) pokazują, że popyt na benzynę w Stanach Zjednoczonych jest najniższy od 1998 roku. Pomimo gwałtownego wzrostu rutynowych konserwacji amerykańskich sieci naftowych, zapasy wciąż rosną. Kraje OPEC w dalszym ciągu podkreślają, że popyt na ropę naftową jest wysoki i w każdej chwili może gwałtownie wzrosnąć.
To natychmiast zapobiegło ryzyku dla amerykańskiej produkcji ropy. W zeszłym tygodniu cena ropy wzrosła po tym, jak okazało się, że dopłaty na ważnym węźle Cushing są bliskie krytycznego minimum. Przez osiem tygodni z rzędu magazynowane wolumeny spadły do 23 milionów baryłek. Istnieje w tym ryzyko, ponieważ jeśli zapasy spadną poniżej 20 milionów baryłek, istnieje duże ryzyko wystąpienia zanieczyszczeń. W wyniku słabszych nastrojów giełdy wyraźnie umocniły się. Zapasy wzrosły w tym tygodniu o 6,5 mln baryłek.
Cena oleju napędowego nie spada wraz z benchmarkiem Brent. W czwartek 28 września ropa była notowana po 146,63 za 100 litrów. Do wtorku 2 października cena nieznacznie wzrosła do 147,06 euro. Potem cena spadła. We wtorek 4 października za 100 litrów oleju napędowego zapłacono 144,17 euro.