Shutterstock

Analiza Energia

Odnawialne źródła energii obniżają ceny prądu

10 października 2023 r - Matthijs Bremer

Odnawialne źródła energii po raz kolejny wyraźnie wpłynęły na rynek energii elektrycznej. Z powodu zakłóceń w dostawie gazu ziemnego, cena na rynku kontraktów terminowych na gaz ziemny (TTF) w tym tygodniu ponownie wzrosła. Co ciekawe, w tym tygodniu spadła cena prądu.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Ceny energii elektrycznej w tym tygodniu wyraźnie spadły. We wtorek 3 października cena energii elektrycznej wynosiła 67,85 euro za megawatogodzinę. Potem ceny prądu ulegały znacznym wahaniom. W środę 5 października cena prądu osiągnęła najwyższy poziom 100,46 euro. W weekend, w niedzielę 49,54 października, cena gwałtownie spadła do 7 euro. W poniedziałek 9 października energia elektryczna kosztowała 93,23 euro za megawatogodzinę.

Produkcja ze źródeł odnawialnych ma wyraźny wpływ na cenę energii elektrycznej. W ciągu ostatnich kilku dni pogoda stale zmieniała się między aurą jesienną a parnym późnym latem, co wywarło znaczną presję cenową. Szczególnie silny wiatr miał na to wpływ. W ciągu całego tygodnia 36,5% całej energii elektrycznej wygenerowano za pomocą turbin wiatrowych. Uzupełnieniem tej kwoty była energia słoneczna w 16,7%. Przez większą część tygodnia zarówno energia wiatrowa, jak i słoneczna zapewniały stabilną bazę przy niższych cenach prądu. W dni, w których cena prądu jest niska, można zaobserwować wyraźne wzrosty produkcji. Oprócz niedzieli. Tego dnia nastąpił wyraźny szczyt produkcji energii słonecznej i niski popyt ze strony biznesu ze względu na zamknięte biura i fabryki.

Cena gazu wzrasta drastycznie
Ze względu na znaczną produkcję energii ze źródeł odnawialnych, tylko 25,4% energii elektrycznej wytworzono w elektrowniach gazowych. Okazało się to kluczowym czynnikiem po raz kolejny w tym tygodniu. W zeszłym tygodniu wydawało się, że największe problemy na rynku gazu zostały na razie rozwiązane. Chevron i australijskie związki zawodowe ogłosiły, że porozumienie w sprawie warunków pracy pracowników zostało w zasadzie sfinalizowane, co pozwoli uniknąć presji na rynek LNG. Dostawy gazu do Norwegii również były na granicy przywrócenia.

Jednak w czwartek 5 października spokój i cisza znów okazały się trudne do znalezienia. Od piątku 5 do poniedziałku 9 października cena gazu wzrosła z 36,21 euro do 42,05 euro. Kolejny cios poniósł już i tak słaby europejski system zaopatrzenia w gaz. Finlandia i Estonia odkryły dziurę w gazociągu Balticconnector. Średnio rurociąg będzie eksportował około 30 gigawatogodzin gazu z Finlandii do Estonii. Według dostawcy gasgrid, ukończenie prac prawdopodobnie zajmie kilka miesięcy.

Pozbywanie się zobowiązań
Ponadto australijska opera mydlana dotycząca LNG, która od miesięcy trzyma w napięciu na rynku gazowym, najwyraźniej jeszcze się nie skończyła. Dwa tygodnie temu Chevron i australijskie związki zawodowe ogłosiły zawarcie porozumienia. Wydawało się, że położyło to kres strajkom, które zagrażały nawet 7% międzynarodowej produkcji LNG. W piątek 6 listopada związki zawodowe ogłosiły, że nie zgadzają się na te warunki i będą kontynuować działania. Związki zawodowe oskarżają Chevron o próbę wycofania się z kilku zobowiązań po tym, jak spółka naftowo-gazowa sfinalizowała umowę.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się