Shutterstock

Analiza gaz

Cena gazu rośnie po możliwym sabotażu

11 października 2023 r - Matthijs Bremer

Cena gazu nieoczekiwanie gwałtownie wzrosła w tym tygodniu do najwyższej ceny od siedmiu miesięcy. Głównym powodem wyższej ceny jest możliwy incydent sabotażowy na rurociągu pomiędzy Finlandią a Estonią. Ponadto sytuacja na australijskim rynku LNG wydaje się nieodpowiednia, a w wyniku wojny wzrosło także izraelskie wydobycie gazu.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

W zeszłym tygodniu cena gazu spadła, po tym jak wydawało się, że różne zakłócenia zostały rozwiązane, obecnie sytuacja uległa całkowitemu odwróceniu. W czwartek 5 października cena gazu osiągnęła najniższy poziom w tygodniu i wyniosła 36,21 euro. We wtorek 19 października cena gazu była o 33,77% wyższa i wyniosła 49,45 euro.

Główną przyczyną dużego wzrostu jest nieszczelność w rurociągu Balticconnector pomiędzy Finlandią a Estonią. Uszkodzenia były dość nieoczekiwane, ponieważ rurociąg działa dopiero od 2020 r. W niedzielę w obu krajach ustalono, że w rurociągu nastąpiła znaczna utrata ciśnienia. Początkowo wydawało się, że jest to normalne uszkodzenie powstałe w wyniku użytkowania. Ponieważ nie wydaje się, aby bezpieczeństwo dostaw energii obu krajów było zagrożone, skutki wydawały się ograniczone.

Jednak we wtorek sytuacja uległa zmianie po tym, jak prezydent Finlandii Sauli Niinistö ogłosił, że istnieją podejrzenia o sabotaż. Po zbadaniu wycieku okazało się, że ślady wskazują, że uszkodzenia powstały z zewnątrz. Ponadto podobne uszkodzenia stwierdzono w kablu komunikacyjnym pomiędzy obydwoma krajami. Warto zauważyć, że uszkodzenie rurociągu miało miejsce na wodach fińskich, natomiast uszkodzenie kabla komunikacyjnego stwierdzono na wodach estońskich.

Ponadto sytuacja w Chevronie nie wydaje się być pod kontrolą. Od początku sierpnia stale istnieje zagrożenie strajkami, które zagrażają 7% światowej produkcji LNG. Pod koniec września sytuacja się zaostrzyła i australijskie związki zawodowe zdecydowały się na strajk, który trwał jeszcze dwa tygodnie temu. Po procesie mediacji obie strony osiągnęły porozumienie. Jednak od piątku porozumienie nie wydaje się tak trwałe, jak oczekiwano. W praktyce obu stronom nie udało się dojść do porozumienia w sprawie ostatecznych szczegółów. Dlatego australijskie związki zawodowe zapowiedziały wznowienie strajków. Jednakże negocjacje w sprawie warunków zatrudnienia nadal trwają.

Izrael
Sytuacja w Izraelu nie pozostawia bez zmian międzynarodowych rynków gazu. W związku z wojną w kraju Chevron podjął decyzję o wstrzymaniu wydobycia i dostaw gazu w różnych miejscach. Firma podjęła tę decyzję po konsultacji z rządem po tym, jak duża liczba rakiet wylądowała wokół platformy wiertniczej. Po pierwsze, największa firma energetyczna wstrzymała produkcję na polu gazowym Tamar, ogłosił izraelski minister energetyki Kobi Blitshtein. Ponadto rząd i spółka podjęły decyzję o wstrzymaniu eksportu gazu jordańskim rurociągiem EMG. Sytuacja w Izraelu wydaje się mieć niewielki wpływ na europejski rynek gazu, gdyż pomiędzy Izraelem a państwami członkowskimi UE praktycznie nie odbywa się handel gazem.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się