Na prestiżowych targach spożywczych Anuga w Kolonii firmy robią wszystko, co możliwe, aby zrobić dobre wrażenie na odwiedzających. W tym roku firmy spożywcze koncentrują się na produktach roślinnych, ekologicznych, smaku i doznaniach. Wygoda również odgrywa ważną rolę. Na wielu rynkach wciąż chodzi o znalezienie kierunku cenowego. Boerenbusiness był na targach i raportuje.
Według pewnego eksportera mięsa, koszt małego stoiska na Anudze może z łatwością wynieść 100.000 200.000 euro, jeśli doliczyć inne koszty. Oczywiście, nie da się odzyskać takiej kwoty w pięć dni, ale według niego targi są niepowtarzalną okazją, żeby zaprezentować się np. kupcom z dużych (supermarketowych) organizacji z wielu krajów. „Dlatego lubimy tu być”. Szacuje się, że w tym roku liczba odwiedzających wzrośnie do 80 XNUMX. W innych latach ponad XNUMX% stanowili częsty nabywcy lub coś w tym stylu. Holenderska firma zajmująca się handlem produktami mlecznymi ogłosiła, że celowo nie rezerwowała stoiska, ponieważ korzyści nie przewyższają kosztów. Pomysł jest taki, żeby turyści również mogli tu załatwić wiele interesów.
Doświadczenie i biznes
Targi są podzielone według kategorii żywności. Osobna hala dla nabiału, pieczywa, żywności ekologicznej oraz nie mniej niż trzy hale dla firm mięsnych. Ironią jest to, że czasami wręcz dominują tutaj roślinne alternatywy dla mięsa. Firmy takie jak Vegetarian Butcher i Beyond Meat idą na całość i chcą zapoznać wszystkich ze swoimi burgerami, które ich zdaniem są co najmniej tak dobre, jak tradycyjne hamburgery. Firmy tego typu są już powszechnie uznawane za głównych graczy na rynku mięsnym. Firma Beyond Meat zaprezentuje swoje produkty na dwóch dużych stoiskach targowych. Ponadto na targach można spotkać wszelkiego rodzaju małe firmy, które oferują bardzo podobne produkty, co jest wyraźnym analogią do rynku mięsnego. Choć można mieć wątpliwości, czy rynek jest już wystarczająco duży, aby wchłonąć produkty tak wielu podmiotów. Wiele większych firm mięsnych ma teraz w swojej ofercie również szereg produktów wegetariańskich. Jednakże produkty są eksponowane mniej wystawnie niż na innych targach w tym roku, np. PLMA.
Szukasz szybkiego wzrostu
Każdy, kto myśli, że roślinne substytuty mięsa spożywane są jedynie w bogatym Zachodzie, jest w błędzie. Na przykład firmy z Tajlandii i Hongkongu również prezentują różnego rodzaju produkty, licząc na sukces w Europie. Uderzające jest to, że firmy specjalizujące się w produkcji substytutów mięsa skupiają się na rynkach Azji Wschodniej. W obliczu recesji na wielu głównych rynkach zachodnich branża wydaje się szukać nowego rynku, na którym możliwy będzie szybki wzrost. Wygląda więc na to, że sektor ten zrezygnował z prób przekonania przeciętnego konsumenta na ugruntowanych rynkach i poszukuje nowych możliwości zdobycia porównywalnej niszy na niezagospodarowanych jeszcze rynkach.
Hiszpańscy producenci wędlin na targach zazwyczaj nie wykazują większego zainteresowania produktami roślinnymi. Trzymają się wieprzowiny iberyjskiej, która ich zdaniem nie ma sobie równych pod względem smaku. Na swoim stoisku pokażą jak fachowo filetować i przyrządzać szynki. Oczywiście, targi nie są pokazem kulinarnym, lecz okazją do robienia interesów. Jednak doświadczenie odgrywa ważną rolę, również na przykład w przypadku materiałów opakowaniowych. Najlepiej, żeby nadawały się do recyklingu, ponieważ to właśnie wybierają kupujący.
Napięcie na rynkach mięsnych
Na rynkach mięsnych można zauważyć, że napięcie jest duże. Ceny wieprzowiny, wołowiny i kurczaka wzrosły do rekordowych poziomów w 2022 r. i na początku 2023 r., co spowodowało inflację cen żywności. Jednak w ostatnich miesiącach nastroje na rynkach uległy znacznej zmianie i ceny znalazły się pod presją. Sprzedawca elementów wołowych tłumaczy to spadkiem popytu wśród konsumentów, którzy zwracają większą uwagę na cenę. „Resztki mięsa dają 1 euro za kilogram mniej niż w zeszłym roku. Ceny części luksusowych spadły jeszcze bardziej” – mówi.
Kupujący są na ogół ostrożni, gdyż rynki znajdują się pod presją. W rezultacie rzeźnie odnotowują wzrost zapasów, ale nie są z tego zadowolone. „Wysokie koszty energii sprawiły, że mrożenie stało się zdecydowanie zbyt drogie” – wzdycha sprzedawca w holenderskiej rzeźni trzody chlewnej. Tymczasem największe niemieckie rzeźnie narzekają na niedobór trzody chlewnej. Według nich faza, w której konsumenci poszukują tańszych alternatyw, definitywnie się skończyła. Wielu konsumentów decyduje się teraz na zmniejszenie wielkości porcji, podczas gdy ceny mięsa ubojowego można obniżyć tylko w ograniczonym zakresie ze względu na niską podaż. „Następne 12–24 miesiące będą zatem bardzo trudne” – mówi sprzedawca w dużej niemieckiej rzeźni.
Myślenie o marce w sektorze mleczarskim
Nawet w dziale nabiałowym nie można pominąć roślinnych alternatyw. Ugruntowany porządek również robi z tego wielką aferę. Duża niemiecka spółdzielnia mleczarska rozdaje do woli roślinny mus czekoladowy, który, nawiasem mówiąc, smakuje wyśmienicie. „Gdybyś tu przeszedł, pomyślałbyś, że połowa rynku mleczarskiego jest teraz oparta na roślinach, ale nic nie może być dalsze od prawdy. Po tym szumie medialnym zauważamy, że elastyczność zniknęła” – zauważa trzeźwo belgijski prywatny przetwórca mleka. Mimo to nadal niewiele jest firm mleczarskich, które nie oferują w swojej ofercie alternatyw dla mleka. Na Anudze firmy mleczarskie również starają się robić wszystko, co w ich mocy, aby nie być kojarzone z masowym transportem. Powinno to zapobiec ich wymienności. Myślenie o marce w sektorze mleczarskim znacznie wzrosło.
Podobnie jak na rynkach mięsnych, nastroje na rynkach mleczarskich także są odmienne. Wiele cen i ofert w ostatnich miesiącach gwałtownie spadło. Tymczasem rynek najwyraźniej osiągnął już najniższy poziom i ceny znów zaczynają rosnąć. Jednak kierunek, w jakim podąża rynek, nie jest przekonujący. Targi oferują kupującym i sprzedającym idealną okazję do spróbowania swoich nerek. Większość umów została zawarta na pozostałą część 2023 r. Tymczasem ostrożnie rozważa się kierunek rynków mleczarskich na 2024 r., ale nawet w trakcie Anugi pozostają one w dużej mierze owiane tajemnicą. Jednak ton wydaje się być bardziej byczy niż niedźwiedzi, ale jutro może się to łatwo zmienić.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.