W poprzednich wyborach do Drugiej Izby nie zdobyła mandatu, chociaż miała ponad 9.300 głosów preferencyjnych. W maju Eline Vedder (44), mleczarka z Ruinerwold, została wyrwana ze stanów prowincjonalnych Drenthe, aby zająć miejsce w Izbie, gdzie Jaco Geurts zostawił miejsce. Teraz jest na liście CDA tuż za liderem listy Henrim Bontebalem. W serii wywiadów Boerenbusiness Ten stosunkowo nowy członek parlamentu będzie mógł zabrać głos jako pierwszy, gdyż w jego skład wejdą rzecznicy ds. rolnictwa z różnych partii.
W poprzednich wyborach parlamentarnych zajmował Pan 23. miejsce, teraz jest na 2. Jaki sygnał chce w ten sposób wysłać CDA?
„W moim otoczeniu byli ludzie, którzy twierdzili, że znajdę się wysoko na liście, ale i tak byłem tym zaskoczony. Postrzegam to jako ważny sygnał, że CDA poważnie podchodzi do rolnictwa i regionu. Naprawdę postrzegam to jako odpowiedzialność za siebie.”
Jest Pan w parlamencie od 10 maja. Jak sobie radzisz w Izbie?
„Bardzo mi się to podoba. Frakcja CDA to miły i sympatyczny zespół, w którym daje się przestrzeń do zaangażowania się w rzeczy, które uważasz za dobre. Są też rzeczy, które mniej mi się podobają. Na przykład ogromny brak wiedzy na tematy rolnicze. A zatwardzenie między stronami jest jeszcze większe, niż się spodziewano. O ile w Radzie Prowincjalnej oczywistością jest konstruktywna współpraca, jeśli ma się takie samo zdanie, o tyle w Hadze gra polityczna często staje się ważniejsza niż treść. Staram się wciąż szukać tego połączenia.”
Jako osoba publiczna byłaś również narażona na niespodziewane obelgi w mediach społecznościowych. Jak sobie z tym radzisz?
„Wiem z Twittera, że od czasu do czasu trafiasz do czegoś w rodzaju armii trolli i jesteś zasypywany brudem. Ale wiem, że to nie jest odzwierciedleniem społeczeństwa, nie jest to reprezentatywne dla ludzi na ulicy. Czasami mi się to zdarza. martwić się, że ludzie rezygnują z aktywności politycznej, zostania wolontariuszem lub sędzią w lokalnym klubie piłkarskim. To smutna strona mediów społecznościowych. Wszystkim zaangażowanym chcę powiedzieć: nie jesteście jedyni jeden. I: Trzymaj się!”
W manifeście wyborczym opowiadacie się za silnym sektorem rolniczym. Jak to powinno wyglądać?
„Najważniejsze dla mnie jest to, że w znacznie większym stopniu oddaliśmy rzemieślnictwu rzemiosło, odchodząc od regulacji dotyczących zasobów na rzecz regulacji celów i równowagi merytorycznej. Aby rolnik mógł znowu robić rzeczy, które są naprawdę potrzebne i mają sens. Teraz jesteśmy zajęci w połowie czas na rzeczy, które musimy zrobić. Nie jesteśmy po stronie zaprzeczającej zmianom klimatycznym, ale trzeba zapewnić rolnikom narzędzia. Ponownie uczyń rolnika szefem własnej posiadłości. Teraz wszystko jest zawalone bagnem przepisów. To doprowadza rolników do szaleństwa, przynajmniej mnie. Natury nie da się ująć w modelach matematycznych. Oprócz rolnictwa kalendarzowego, z naszego punktu widzenia, zniknie również KDW. O wiele bardziej logiczne byłoby przyjrzenie się rezerwatom przyrody, aby dowiedzieć się, co jest tam potrzebne i odpowiednio dostosować środki. Istnieje o wiele więcej czynników niż tylko azot.”
Podczas debaty na temat polityki dotyczącej nawozu naturalnego w Parlamencie powiedział pan niedawno, że jest dla pana solą w oku, „że naprawdę przegapiliśmy możliwości, jakie daje 7. program działań”. Sam tam byłeś, prawda?
„Zaproponowaliśmy pewne rzeczy, ale najwyraźniej nie udało się wówczas uzyskać większości. W każdym razie nie jestem z tego zadowolony, mogło być lepiej. Mam nadzieję, że w 8.e AP naprawdę robi krok do przodu. Mam wrażenie, że inni ludzie też zaczynają zdawać sobie sprawę, że kiedy mówimy na przykład o ziemniakach, to nie jest dobrym pomysłem, że musimy je wykopywać, bo zazwyczaj jest to prawidłowa data”.
Jeśli spojrzeć na ostatnie kilka lat, czy CDA nie dała zbyt wiele partnerom koalicyjnym?
„W każdym razie nie sądzę, że cofnęliśmy się wystarczająco. To zaostrzenie było również obecne w koalicji. To bardzo niefortunne, że ma to również wpływ na realny świat, gdzie prawdziwi ludzie są obciążeni prawdziwymi problemami”.
Chcesz, aby sieci handlowe, takie jak supermarkety i banki, przyczyniły się do uczynienia sektora rolnego bardziej zrównoważonym. Jaki wkład powinni wnieść?
„W tej chwili od rolników oczekuje się dużego zrównoważonego rozwoju, ale trudno to odzyskać na rynku krajowym, a zwłaszcza zagranicznym. Szczerze mówiąc, mam trochę dość tego, że nabywcy z dużych supermarketów zawsze schodzą na dalszy plan podczas negocjacji i trochę nurkować. Nie można zrzucać całej odpowiedzialności wyłącznie na rolnika i oczekiwać rzeczy, które nie są realistyczne. Jeśli chcemy osiągnąć cele, trzeba więcej płacić i zawierać długoterminowe umowy. Podobnie jak w przypadku AH koncepcja mięsa z wolnego wybiegu. Pół roku temu zakończyliśmy ten cały nonsens. A z drugiej strony nie każdy stawia wymagania i chętnie je importuje. Musimy uzgodnić, na jakich podstawach będzie opierał się zrównoważony rozwój na półkach, jak to ma miejsce w przypadku mięsa z kurczaka. Ponadto musi być miejsce dla rolników, aby mogli się zjednoczyć i stać się znacznie więksi.
CDA uważa również, że powinna pozostać dostępna wystarczająca ilość gruntów dla rolnictwa i ogrodnictwa. Jak chcesz to zagwarantować?
„Niepokojące jest to, że w obszarze transformacji energetycznej stawiane są różnego rodzaju cele, ale nie np. to, jaka powinna być powierzchnia gruntów rolnych. Grunty rolne muszą otrzymać jakiś status chroniony. Że będą nie stanie się rezerwatem przyrody ani nie zostaną zbudowane duże pola paneli słonecznych, ale stanowisko to zostanie zaszczycone.”
Wspomina Pan także o modelu dochodów rolnika. W jaki sposób należy to zagwarantować?
„Jeśli o nas chodzi, powinno to być menu. Wielu rolników nie chce być zależnymi od rządu, a ja nie chcę, żeby to nastąpiło w najbliższym czasie, ale załóżmy, że na danym obszarze istnieją możliwości rozszerzenia działalności w kierunku włączającym przyrodę lub długoterminowe zarządzanie przyrodą... To wszystko musi być dużo bardziej długoterminowe, żeby można było na tym budować i musi odpowiadać Tobie jako osobie i firmie.Nie mam idealnego wyobrażenia o tym, żeby cały sektor był na siłę narzucony -inkluzywny czyli niszowy. Rolnicy też muszą umieć zarabiać na rynku globalnym. Dla przedsiębiorców ważna jest przestrzeń."
Czy wiatr z Brukseli będzie wiał trochę inaczej teraz, gdy Frans Timmermans tam wyjechał?
„Muszę powiedzieć, że już to zauważacie. Innym daje się więcej miejsca, dyskusja się zmienia. Widać to w przypadku glifosatu czy wilka. Jeśli chodzi o nas, w Holandii i w Holandii nie ma miejsca dla wilka status chroniony powinien przynajmniej być zmniejszany. Panele w Europie przesuwają się w stronę nieco większego realizmu. Druga strona jest taka, że teraz zabieramy go (red. Timmermans) z powrotem do Holandii.
W wyborach do Izby Reprezentantów w 2021 r. CDA zdobyła 15 mandatów. Według najnowszych sondaży jest ich najwyżej sześć. Straciliście także wielu zwolenników rolników. Dlaczego przedsiębiorca rolny miałby głosować na CDA?
„W skrócie: CDA to partia, która nie zaprzecza konieczności podjęcia kroków, ale w przeciwieństwie do strony lewicowej, która nie chce wyrzucać pieniędzy na talerz rolnika, ale naprawdę chce szukać rozwiązań. Właśnie na tym skupiamy się w przypadku CDA. Odrzucenie pliku azotowego jako „problemu z administracją azotem” brzmi dobrze, ale to do niczego nie prowadzi. To nie oznacza, że problem zniknie. Są jeszcze reporterzy PAS lub młodzi rolnicy, którzy nie uzyskaj zezwolenia lub nie uzyskaj pozwolenia. Zielone światło od banku na przejęcie. Znów potrzebna jest perspektywa. W programie wyborczym wysoki priorytet ma legalizacja detektorów PAS. Niepokojące jest to, że rolnicy nadal tego nie robią mają pozwolenie nie z własnej winy. Schouten wspomniał o tym w ustawie, która została ustanowiona i uroczyście obiecała. Fakt, że Schiphol ma teraz pozwolenie ze względów przyrodniczych, wywołuje we mnie panikę. Dokładnie tego się obawiałem, że ludzie z najgłębszymi kieszeniami można kupić najwięcej miejsca na azot. Z prawnego punktu widzenia wszystko jest dozwolone, ale moralnie jest to niedopuszczalne”.
„Ważna jest także perspektywa dla młodego rolnika, na przykład program przejmowania przedsiębiorstw. Są strony, które chcą na tym oszczędzać, ale my tego nie zrobimy. Ważne jest, aby młodym rolnikom ponownie wydano zezwolenia i aby banki nie oceniają wniosków o finansowanie na podstawie tej obrzydliwej karty azotowej Van der Wala, ale na podstawie rzeczywistości.”
Czy chcesz wejść do rządu, czy większą rolę widzisz w opozycji?
„To zależy od wyniku wyborów. Uznałbym za nielogiczne, gdybyś z góry powiedział: stawiamy na koalicję. Jeśli spojrzeć na sondaże, nie jest to oczywiste. Myślę, że treść jest ważna. mam bardzo dobrą historię, w którą wierzę i którą chcę dalej budować.”
W domu masz 75 krów mlecznych. Czy masz jeszcze czas na gospodarstwo?
„Obawiam się, że nie. W weekend mogę pojechać na traktorze lub pomóc przy krowach. Teraz mamy pomoc przy dojeniu wieczorem. Zauważyłem też, że krowy mniej mnie rozpoznają, zwłaszcza gdy chodzę w ładnym ubraniu .” Śmieje się: „O ile moje dzieci mnie rozpoznają”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikelen/10906349/maak-de-boer-weer-baas-op-eigen-erf]„Uczyń rolnika ponownie szefem własnego podwórka”[/url]