Ceny ropy naftowej spadły w tym tygodniu znacząco. Słabe dane gospodarcze z Chin i niższa prognoza Banku Światowego wywierają presję na rynek ropy naftowej. Jednakże w środę 1 września nastroje stały się negatywne, gdy pojawiło się zagrożenie złagodzenia przez USA sankcji na wenezuelską ropę.
Cena ropy naftowej okazała się być bardzo zmienna i spadła wbrew trendowi z ostatnich tygodni. W czwartek 27 października za baryłkę ropy płacono nadal po cenie 89,20 dolara. Do wtorku 31 października cena spadła do 85,02 USD. W środę 1 listopada cena referencyjna ropy Brent nieznacznie wzrosła, do ok. 86,50 euro.
Rozczarowujące dane ekonomiczne, zwłaszcza z Chin, wywierają presję na cenę ropy naftowej. Po słabej pierwszej połowie roku Chiny odnotowały silny trzeci kwartał. W rezultacie rynek zdawał się wierzyć, że Chiny osiągną swój cel wzrostu na poziomie 5%. Wbrew oczekiwaniom, w październiku chiński sektor wytwórczy skurczył się. Świadczy o tym wskaźnik PMI (Purchasing Managers' Index), który w tym miesiącu utrzymuje się na poziomie 49,5 punktów. Odczyt poniżej 50 oznacza, że branża się kurczy, natomiast PMI powyżej 50 wskazuje na wzrost. Fakt, że gospodarka zwalnia, nie jest czymś zupełnie nieoczekiwanym. W sierpniu wskaźnik PMI wyniósł 51,7, ale już w październiku spadł do 50,6. Rynek oczekiwał nieznacznego wzrostu wskaźnika PMI na poziomie 50,2.
Ponadto nowa prognoza Banku Światowego wywiera znaczną presję na cenę ropy naftowej. Bank Światowy szacuje, że średnia cena ropy naftowej w czwartym kwartale 2023 r. wyniesie 90 USD, a organizacja międzynarodowa spodziewa się, że w pierwszym kwartale 2024 r. cena spadnie do około 81 USD. Głównym powodem niższej prognozy jest niższy niż oczekiwano wzrost gospodarczy. Jednakże Bank Światowy podaje pewne niuanse. Jeśli wojna w Izraelu przerodzi się w konflikt międzypaństwowy, cena może znacznie wzrosnąć. W przypadku niewielkiej eskalacji bank spodziewa się wzrostu do kwoty pomiędzy 93 a 102 dolary. Gdyby konflikt rzeczywiście się zaostrzył, ceny mogłyby łatwo osiągnąć poziom 140–157 dolarów.
Zniesienie sankcji na horyzoncie
Niepewność związana ze złagodzeniem sankcji USA na wenezuelską ropę naftową wywołała w środę 1 listopada niewielką presję na wzrost cen. Stany Zjednoczone postawiły Enlightenment jeden zasadniczy warunek. Wenezuela powinna zapewnić reformy demokratyczne. Wygląda jednak na to, że kraj Ameryki Południowej złamał ten warunek. We wtorek 30 października Sąd Najwyższy Wenezueli ingerował w prawybory opozycji. Chociaż rząd USA nie skomentował dotychczas wydarzeń w Caracas, prawdopodobne jest, że eksport wenezuelskiej ropy naftowej na razie nie zostanie zrealizowany.
Ceny oleju napędowego również nieznacznie spadły w tym tygodniu. W piątek 27 października olej napędowy kosztował 139,49 euro za 100 litrów. We wtorek października cena spadła do najniższego poziomu w tym tygodniu, wynoszącego 137,06 euro. W środę 1 listopada cena dużych ilości oleju napędowego wynosiła 137,50 euro.