Cena ropy naftowej kontynuuje spadek z ostatnich tygodni. Popyt jest pod presją zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Chinach. Rozwój sytuacji w tym azjatyckim kraju wywiera presję na ceny, gdyż zaufanie do interwencji rządowej gwałtownie spadło.
Ceny ropy naftowej nadal spadają od ubiegłego tygodnia. W czwartek 2 listopada cena baryłki ropy wynosiła 86,85 dolara. W środę 8 listopada kwota ta spadła do 79,54 dolarów, co oznacza spadek o 8,4%. Spowodowało to, że cena ropy spadła do najniższego poziomu od połowy lipca.
Teraz, gdy obawy dotyczące eskalacji konfliktu między Izraelem a Hamasem opadły, rynek ropy naftowej znów reaguje przede wszystkim na popyt największych gospodarek świata. Jak już wielokrotnie miało to miejsce w tym roku, krach jest bezpośrednim skutkiem obaw o globalny popyt. Analitycy szczególnie niepokoją się gospodarką chińską. Nowe dane ekonomiczne pokazały, że w październiku Chiny po raz trzynasty z rzędu zmagały się z deflacją cen towarów przemysłowych. Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że inflacja bazowa spadła z 0,8% do 0,6%, przez co chiński cel inflacyjny wynoszący 3% znów stał się nierealny. Ten nowy cios nadszedł po ubiegłotygodniowej wiadomości o skurczeniu się chińskiego przemysłu wytwórczego.
Słabe wyniki gospodarcze zdają się podważać podstawy cen ropy naftowej. Rozczarowujące dane gospodarcze z Chin wywierały presję na rynek ropy naftowej przez cały rok. Latem tego roku presja została złagodzona dzięki licznym interwencjom chińskiego rządu. Rynek zyskał pewność, że chiński rząd jest zdecydowany przywrócić gospodarkę Chin na właściwe tory. Przez jakiś czas wydawało się, że to się udaje. Deflacja, która pojawiła się na początku lata, została skutecznie opanowana, a aktywność przemysłowa wzrosła. Tymczasem zaufanie rynku zaczęło topnieć, ponieważ interwencja okazała się skuteczna tylko przez krótki czas.
Jednakże nastąpił wzrost popytu netto Chin na ropę naftową. Jednakże wyraźny szczyt przypada na ośmiodniowy Złoty Tydzień. W trakcie Złotego Tygodnia zdecydowana większość Chińczyków ma tydzień wolnego, aby odwiedzić rodzinę. Spowodowało to chwilowy wzrost zużycia ropy naftowej o 71,3%. Jeśli odejmiemy tę konsumpcję, niewiele z tego wzrostu pozostanie.
USA
Istnieją również poważne obawy dotyczące popytu w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska Agencja Energetyczna (EIA) przewiduje, że z powodu słabej kondycji gospodarki popyt na ropę naftową w USA spadnie o 300.000 tys. baryłek dziennie. Jest to znaczący spadek w stosunku do ich wcześniejszych prognoz. Do niedawna agencja zakładała zwiększenie wydobycia o 100.000 tys. baryłek dziennie. Ponadto podaż w tym tygodniu okazała się znacznie większa niż popyt. Łącznie zapasy wzrosły o 12 milionów baryłek. Jest to największy wzrost od początku roku.
Cena na rynku oleju napędowego podąża za trendem na rynku ropy naftowej i gwałtownie spada. W czwartek 2 listopada cena oleju napędowego wynosiła 138,07 euro za 100 litrów. W czwartek 8 listopada cena spadła do 134,11 euro.