Początek sezonu grzewczego nie przyniósł jeszcze wzrostu cen. Jak dotąd kilka czynników pozytywnych, takich jak korzystna pogoda, dobra podaż i mniejszy wpływ wojny między Hamasem a Izraelem, wpływa na spadek cen.
Rynek gazu jest obecnie dość stabilny. W środę 8 listopada cena gazu wynosiła 45,78 euro za megawatogodzinę. Dzień później (w czwartek 9 listopada) cena gazu osiągnęła najwyższą wartość tygodnia, wynoszącą 48,13 euro. Następnie cena wahała się między 46 a 48 euro.
Pogoda pozostaje korzystna dla europejskiego rynku gazu. Wygląda na to, że w najbliższej przyszłości pogoda nie ulegnie większym zmianom. Nadchodzące tygodnie będą stosunkowo ciepłe, z temperaturami wynoszącymi około 10 stopni lub więcej. Oczekuje się, że ogrzewanie na razie nie będzie musiało pracować tak intensywnie jak zwykle. Ponadto należy się spodziewać silnego wiatru, co zmniejszy zapotrzebowanie na gaz potrzebny do wytwarzania energii elektrycznej. W listopadzie minimalna siła wiatru wyniesie 3, a w niektórych miejscach spodziewana jest siła 5.
Dostawy również przebiegają bez zakłóceń. Rezerwy gazu są pełne w 99,8%, dostawy LNG przebiegają pomyślnie, a ceny nie wydają się rosnąć. Agencja danych Kpler przewiduje, że europejski import ze Stanów Zjednoczonych wzrośnie z 9,5 miliona ton do 10,12 miliona ton. Choć popyt ze strony Azji również rośnie, analitycy uważają, że w krótkim okresie nie należy spodziewać się podwyżek cen. Ceny eksportowe ze Stanów Zjednoczonych (głównego eksportera Holandii) wynoszą obecnie około 16,50 USD za mmBtu i nieznacznie spadają. Na początku września ceny te nadal wynosiły ponad 25 dolarów.
Wpływ Izraela ograniczony
Wreszcie w poniedziałek 13 listopada Chevron poinformował o wznowieniu dostaw gazu z pola Tamar. Firma spodziewa się, że pełna przepustowość zostanie przywrócona w ciągu kilku dni. Ponowne otwarcie nie jest żadną niespodzianką. Produkcję wstrzymano ze względów ostrożnościowych, ponieważ złoże gazu znajduje się zaledwie 25 kilometrów od Strefy Gazy i istnieje ryzyko, że zostanie ostrzelane rakietami Hamasu. Jednakże w ciągu ostatnich dwóch tygodni zgłaszano przepływ niewielkich ilości surowca przez rurociągi.
Około 20% izraelskiego gazu jest zazwyczaj eksportowane do Egiptu i Jordanii. Ze względu na problemy wokół Tamar, gaz z głównego złoża eksportowego, złoża Lewiatan, przeznaczano głównie na potrzeby wewnętrzne. Według różnych źródeł eksport do Egiptu powrócił obecnie do poziomu ok. 60%. Jest to pozytywny znak dla światowego rynku LNG. Egipt jest zazwyczaj eksporterem netto LNG, lecz w ostatnich miesiącach zaczął odczuwać niedobory tego surowca. Teraz, gdy Egipt znów otrzymuje gaz z Izraela, rosną szanse na uporządkowanie swoich spraw.