W zeszłym tygodniu w wywiadzie radiowym były przewodniczący LTO Nederland, Sjaak van der Tak, wspominał miniony rok i swoje osiągnięcia w organizacjach rolniczych i ogrodniczych. Być może było to bardzo przewidywalne dla nadawcy ogólnego, większość wywiadów dotyczyła nieudanego porozumienia rolnego, które obejmowało również wiele polityk dotyczących azotu.
Z tej rozmowy stało się jasne, że Van der Tak żałuje anulowania tej umowy niemal tak samo jak ustępujący Minister Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności Piet Adema. Gdyby gabinet nie upadł zeszłego lata, Van der Tak byłby szczęśliwy, mogąc ponownie dołączyć do Ademy jesienią.
Konsultacje członkowskie
Nie wiadomo, co o tym pomyśleli członkowie stowarzyszenia. Nie zostało to zbadane. Szerokie konsultacje członkowskie są w LTO rzadkością, podobnie jak wybory. Nie różni to zbytnio organizacji od innych organizacji rolniczych. Istnieje duża bieda administracyjna. Wprowadzanie traktorów na drogi jest łatwiejsze niż zakładanie i utrzymywanie dobrego klubu wsparcia, z wykwalifikowanymi i bystrymi administratorami, którzy również dobrze współpracują z kibicami i którzy nie są również zależni od dotacji.
Marzenia Van der Tak i Ademy nie spełniły się. Szafka upadła. Van der Tak ogłosił swoje odejście jesienią ubiegłego roku. Dyrektor CDA wspomniał zatem, że głównym osiągnięciem jego przewodnictwa w LTO było „przywrócenie pokoju” w rolnictwie.
Przygnębienie
Brzmi to lepiej niż stwierdzenie, że przygnębienie niemal w końcu nadeszło. W każdym razie wśród rolników nie widać zbytniej pogody ducha. Dlatego też duża liczba osób zarzuciła rybę przy ladzie zakupowej, choćby dla pewności. Były kierownik gospodarstwa mlecznego zdecydował się nawet pomóc prowincji Brabancja Północna w reorganizacji hodowli zwierząt.
Jest to również zniechęcające, ponieważ ustępujący ministrowie w dalszym ciągu odkrywają oficjalne dokumenty, z których wynika, że rolnictwo należy potraktować jeszcze bardziej rygorystycznie, we wszystkich obszarach. A jeśli nie można tego wykazać na podstawie aktualnych danych liczbowych, to najwyraźniej to również wystarczy stare daty. Podobno nigdzie nie jest napisane, że konieczne jest podawanie danych jak najbardziej aktualnych i zgodnych z prawdą.
Naciśnij dzwonek prawny
Do tego dochodzą nieustanne procesy sądowe, którymi kluby takie jak MOB, Groen Kempenland, Groene Schild i cała masa agencji tego samego rodzaju narażają branżę hodowli zwierząt na ryzyko. Dostępne w tym zakresie ramy prawne sprawiają, że jest to możliwe, a żadna Izba Reprezentantów nie chciała ani nie była jeszcze w stanie położyć kres niekończącym się wezwaniom do sądów, argumentując, że kolejny rolnik przekroczył KDW o najmniejszy możliwy margines.
Do tego dochodzą wyniki roczne, które w ubiegłym roku nagle znacznie różniły się od tych w 2022 r. i które nie pomagają w wytrwaniu.
Zahamowana osoba
Fakt, że niektóre organizacje ekologiczne próbują także zająć się innymi sektorami w zakresie swojej efektywności środowiskowej, nie jest pocieszeniem, ponieważ tam sprawy kończą się inaczej. Ustępująca minister ds. azotu Christianne van der Wal jest surowa wobec rolników, ale gdy ma do czynienia ze Schiphol, nagle staje się osobą nieśmiałą, jak wynika z niedawno ujawnionych dokumentów. Lotnisko może używać wszystkich przepisów jak papieru toaletowego i nadal otrzymywać Zezwolenie przyrodnicze. A kto wtedy usłyszy w Hadze wściekłego komisarza europejskiego, największego straszydła w polityce?
Wstyd
Według grupy działania Schipholwatch, który dogłębnie zagłębił się w tę sprawę, regularnie nawet okłamywał Izbę Reprezentantów. Zwykle coś takiego jest politycznym grzechem głównym, ale w praktyce ma zastosowanie tylko wtedy, gdy tak uważa większość w Izbie Reprezentantów. Co więcej, jest już towarzyska.
Van der Wal mógłby nawet wrócić na stanowisko ministra w nowej prawicowej koalicji, bo niechętna VVD uważana jest za niezbędną do tego. Politykom można wiele wybaczyć, ale rzadko o czymkolwiek zapominają.
Powszechnie przyjmuje się, że powstanie prawicowa koalicja, ale nie jest to jeszcze przesądzone. Nadal pozostaje kilka przeszkód do pokonania. I chociaż „lepiej myśląca Holandia” uważa wynik prawicy za bardzo wątpliwy, ostatnie wybory również przyniosły coś pozytywnego, jak donosi regionalna gazeta: nowe partie, takie jak BBB i NSC, przyciągnęły do urn wyborców, którzy wcześniej byli w domu został. Nadal uważają, że warto dać się usłyszeć.
Robi to również Utrecht Nitrogen Collective, szerokie partnerstwo rolnicze skupiające rolników, którzy nie akceptują obecnej sytuacji. Nie chcą kontynuować współpracy w procesach obszarowych na terenie województwa, jeśli rząd stawia ich przed nami przed nowymi faktami dokonanymi – podaje klub w połączenie.