W tym tygodniu ceny ropy naftowej charakteryzowały się dużą zmiennością. Spadek cen saudyjskiej ropy wywarł dużą presję na rynek. Jednak w związku z niepokojami na Bliskim Wschodzie cena szybko ponownie się skorygowała. Cena oleju napędowego nie zwracała jednak zbytniej uwagi na wahania.
W zeszłym tygodniu cena ropy naftowej podlegała znacznym wahaniom. W piątek 5 listopada notowania benchmarku Brent osiągnęły najwyższy poziom w tym tygodniu na poziomie 78,76 USD za baryłkę. Po weekendzie notowania ropy naftowej znacznie spadły. W tamtym czasie w Europie ropa naftowa kosztowała 76,12 dolarów za baryłkę. Różnica w dużej mierze ponownie się zmniejszyła, a cena ropy ponownie znajduje się blisko szczytu tygodnia, na poziomie 78,52 USD.
Niższe notowania na początku tygodnia były następstwem informacji, że Arabia Saudyjska ostro obniża ceny ropy. Ze względu na słaby popyt międzynarodowy Arabia Saudyjska obniżyła cenę azjatyckiej ropy o 2 dolary za baryłkę. Redukcja podsyca istniejące obawy o niski popyt. Zdaniem analityków kraj jest zmuszony obniżyć ceny, ponieważ Stany Zjednoczone, Rosja i Iran po prostu są w stanie dostarczać taniej. Jest jednak jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, że państwo Zatoki Perskiej rezygnuje z walki o wyższą cenę. Arabia Saudyjska w dalszym ciągu podkreśla, że robi wszystko, co w jej mocy, aby ponownie podnieść ceny.
Kryzys Morza Czerwonego ograniczony
Fakt, że cena szybko się skorygowała, wynika z podtekstu niepokoju. Pomimo większej presji międzynarodowej Izrael nie zwalnia jeszcze tempa wojny z Hamasem. Ponadto zamknięcie libijskiego złoża Sharara w dalszym ciągu ma wpływ na rynek. Wreszcie kryzys na Morzu Czerwonym również utrzymuje presję na cenę ropy, chociaż jego wpływ wydaje się mniej znaczący, niż oczekiwano. Z analizy Reuters wynika, że konsekwencje dla sektora naftowego są mniej dotkliwe, niż oczekiwano. Tankowce nadal przepływają przez Kanał Sueski, ponieważ rzadko są atakowane. Jak dotąd niewielka liczba firm z sektora naftowego (m.in. BP i Equinor) zdecydowała się przepłynąć przez Przylądek Dobrej Nadziei.
Nie powinno to całkowicie dziwić, gdyż wyższe koszty ubezpieczenia nie przewyższają wyższych kosztów objazdów. Z ich danych wynika, że podczas pierwszych ataków liczba statków na krótko spadła do 66 tankowców. W grudniu średnio 76 tankowców dziennie przepływało przez Morze Czerwone. Według danych MariTrace, oznacza to spadek o zaledwie dwa tankowce w porównaniu z listopadem. Nie oznacza to, że wpływ jest zerowy, ponieważ pobierane są wysokie premie za ryzyko. Według Reuters koszty transportu wzrosły mniej więcej dwukrotnie. Część analityków wskazuje, że może to zwiększyć atrakcyjność importu ropy ze Stanów Zjednoczonych dla Europy, powiedział agencji Reuters dyrektor ds. kontraktów energetycznych na rynku terminowym Bob Yawge z japońskiego banku inwestycyjnego Mizuho.
W zeszłym tygodniu cena oleju napędowego prawie nie uległa zmianie. W czwartek 4 stycznia za partie 100 litrów oleju napędowego pobrano opłatę w wysokości 129,33 euro. We wtorek, 9 stycznia, cena spadła do 127,18 euro. W środę, 10 stycznia, cena wahała się pomiędzy i wyniosła 128,47 euro.