Wzrost na rynku ropy naftowej pozostaje na razie dość ograniczony. Mimo dalszej eskalacji sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, ceny ropy wzrosły o mniej niż 1 dolara w szczytowym momencie. Z powodu słabej sytuacji gospodarczej w Chinach doszło nawet do spadku, choć na rynku oleju napędowego nie jest to jeszcze odczuwalne.
W czwartek 11 stycznia cena ropy Brent wynosiła 77,40 dolarów za baryłkę. W ciągu dwóch dni indeks wzrósł do poziomu 78,29 USD. W środę 10 stycznia rynek osiągnął najniższy punkt tygodnia, na poziomie 76,79 USD.
Wzrostowy trend na początku tygodnia był napędzany dalszą eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie. W piątek 12 stycznia rynek nadal pozostawał w szoku po amerykańskim bombardowaniu statków Huti. Następnie rebelianci przekazali wiadomość, że od tej pory również statki amerykańskie będą uznawane za cele. W poniedziałek 15 stycznia rebelianci spełnili obietnicę i otworzyli ogień w kierunku amerykańskiego statku handlowego.
We wtorek 16 stycznia pożar jeszcze bardziej się zaognił, gdy Iran ostrzelał rakietami irackie miasto Irbil w kurdyjskim regionie autonomicznym i kilka miejsc w Syrii. Iran twierdzi, że celem ataku były bazy izraelskiej służby bezpieczeństwa, Mossadu. Analitycy wojskowi widzą w tym wyjaśnieniu niewiele sensu i uważają, że atak należy interpretować przede wszystkim jako odwet za amerykańskie patrole na Morzu Czerwonym.
Chińska gospodarka przejmuje władzę
Warto odnotować, że we wtorek cena ropy Brent spadła, gdyż Iran nasilił bombardowania. W środę 17 listopada Iran przeprowadził bombardowania w Iraku i Pakistanie. Rząd Iranu twierdzi, że padł ofiarą ataków ze strony różnych antyirańskich grup bojowych.
Wpływ tego zjawiska został niemal całkowicie zniwelowany przez wiadomość, że wzrost gospodarczy w Chinach jest rozczarowujący. Oczekuje się, że gospodarka Chin wzrośnie w czwartym kwartale 2024 r. jedynie o 5,2% w porównaniu z rokiem poprzednim. Oznacza to, że wzrost gospodarczy jest niższy od oczekiwań analityków. W porównaniu z trzecim kwartałem gospodarka wzrosła aż o 1%, czyli o pół punktu procentowego mniej niż w trzecim kwartale. Rynek spodziewa się, że słaba gospodarka będzie miała wpływ na popyt w chińskim przemyśle.
Słabsze prognozy
Firma badawcza CITI skorygowała w dół swoją prognozę cenową na rok 2024. Na rok 2024 agencja obniżyła cenę z 75 do 74 dolarów za baryłkę. Dom badawczy uważa, że głównym powodem jest słaby popyt na rynku ropy naftowej i spodziewa się gwałtownego spadku cen, ponieważ gospodarka znacznie osłabła w porównaniu z rokiem 2023. CITI nie spodziewa się jednak, że cena spadnie poniżej 70 USD.
Ponadto działania Hutich na Morzu Czerwonym przyczyniają się do utrzymywania wysokich cen. CITI uważa, że jest to jednak efekt tymczasowy i nie dotyczy on wyłącznie sytuacji geopolitycznej na Morzu Czerwonym. Według agencji badawczej OPEC nie jest już w stanie utrzymać presji na podaż. Agencja spodziewa się, że światowy rynek odnotuje nadwyżkę w wysokości 1,2 miliona baryłek. Na rok 2025 firma skorygowała swoją prognozę w dół o kwotę od 10 do 60 dolarów.
Cena oleju napędowego w ostatnich dniach nie uległa większym zmianom ze względu na słabą sytuację na rynku ropy naftowej i nieznacznie wzrosła. Na początku ubiegłego tygodnia cena oleju napędowego wynosiła 127,52 euro za 100 litrów. W piątek 12 stycznia cena oleju napędowego wzrosła do 129,97 dolarów. W ciągu ostatnich kilku dni cena utrzymywała się powyżej 129 euro.