Najpilniejsze interesy rolników są prawie zawsze interesami krótkoterminowymi. Wszyscy się tym martwią. Obecnie widać to również wyraźnie w powszechnie podzielanych obawach związanych z wciągnięciem ustępującego ministra Pieta Ademy do garnka praw do fosforanów.
Istnieje obawa, że opowie się on za ogólnym odebraniem około 20% praw do fosforanów w hodowli bydła mlecznego lub że ograniczy ogólne prawa zwierząt. Uważa, że można w ten sposób coś zrobić z legalnymi nadwyżkami nawozu (choć według rejestrów nadal nie jest nawożonych 300.000 tys. hektarów gruntów rolnych), które musi usunąć z rynku.
Nieproporcjonalny
Jednakże duża zniżka na leki generyczne jest trudna, ponieważ oznacza, że Adema naraża się na ryzyko kłopotów prawnych, ponieważ nakłada na firmy nieproporcjonalne obciążenia. Poszukiwanie dotyczy innego podejścia. W tym celu prowadzone są intensywne konsultacje z przewodniczącymi trzech regionalnych organizacji LTO. Jest to konieczne, ponieważ Sjaak van der Tak nie żyje, a jego tymczasowy zastępca Dirk Bruins z LTO North naprawdę nie może wypowiadać się w imieniu wszystkich trzech regionów.
Bałagan ZLTO
Adema może nie mieć większych problemów z Bruinsem i kolegą Rompelbergiem z LLTB. Najtrudniejszy jest ZLTO. To właśnie tam rolnicy są najbardziej czujni i tam panuje największy ból. W tym kontekście niewłaściwe było oskarżanie przez Ademę pod koniec ubiegłego roku ZLTO o trzymanie jako zakładnika całego sektora rolnego. Według doniesień Adema chce podjąć decyzję z liderami LTO w połowie przyszłego tygodnia. Musi zatem przekonać w szczególności Wima Bensa.
Adema znajduje nocnik
Adema to nie tylko chodzenie z batem. Pod koniec kariery stara się także nadrobić wcześniejszy zbiorowy błąd. Dotyczy to tzw. ekoregulacji w Europejskiej Polityce Rolnej. W ostatniej chwili minister znalazł pulę pieniędzy. Chce w tej sprawie skontaktować się z Funduszem Azotu i Przekształceń Obszarów Wiejskich. Fundusz ten najwyraźniej może przez jakiś czas ucierpieć. Warunkiem jest zgoda Komisji Europejskiej, ale wydaje się to formalnością, ponieważ dała już do zrozumienia, że tak naprawdę nie chce karać rolników za ich entuzjastyczne wysiłki.
Według podróżujących z nim dziennikarzy Adema podczas swojej wizyty w Grüne Woche w Berlinie zaprezentował nawet coś zupełnie innego. Tam ustępujący minister Unii Chrześcijańskiej zaproponował nawet nadanie Holandii specjalnego statusu głównego producenta żywności w UE, z związanym z tym dodatkowym zakresem. Chce rozpocząć dyskusję na ten temat w UE. Brzmi to albo jako późna konwersja, albo jako oderwanie się od stałego środowiska. Jednak nie znamy tego człowieka od tej strony.
Van der Wal chce się ponownie osiedlić
Ustępująca koleżanka i posłanka do parlamentu VVD, Christianne van der Wal, również dała o sobie znać w tym tygodniu, przekazując szereg listów i dokumentów na temat polityki azotowej. W tym członkini VVD pokazuje swoją dobrze znaną stronę. Rozpoczęta polityka będzie kontynuowana ze zwykłą prostotą. Wskazuje, że widzi miejsce na zewnętrzną siatkę. Nie tak, jak to miało miejsce, aby pomóc Schiphol uzyskać pozwolenie na użytkowanie przyrody, ale w przypadku gospodarstw hodowlanych. Badana jest możliwość umożliwienia tym firmom rozliczania się wyłącznie z wykorzystaniem powierzchni wykorzystywanej, a nie licencjonowanej. Nie ma realnego rozwiązania dla około 3.000 reporterów PAN, ale w sumie 127 firm otrzymało prawdziwe zezwolenie różnymi kozimi ścieżkami – relacjonuje.
Gra z IPO
Jeśli chodzi o wprowadzenie wartości progowej dla azotu, czego chce m.in. NIK, minister nie ustępuje. Jej zdaniem w krótkim terminie nie jest to możliwe, odnosząc się m.in. do prac, które miałyby być wykonane na prowincji, a oni sami też prosili Van der Wala o pospieszenie się. Wygląda na to, że ustępujący minister gra tutaj, żeby nie musieć nic robić
Obecnie, w przypadku dokumentacji dotyczącej azotu, należy zawsze uważnie przyjrzeć się, jakiego rodzaju rzeczywistości ona dotyczy: rzeczywistości takiej, jakiej doświadczają zwykli ludzie, rzeczywistości prawnej, rzeczywistości ekologicznej, rzeczywistości statystycznej lub ich kombinacji.
Rzeczywistość na zewnątrz
Teraz fakt, że właśnie w tym tygodniu szeroko upubliczniony został wniosek WOO ze strony tajemniczego, ale bardzo ważnego organu doradczego ministra, Grupy Zadaniowej ds. Uzasadnienia Ekologicznego. Z dokumentów wynika, że nawet eksperci czasami wydają się nie wiedzieć, z jaką rzeczywistością mają do czynienia. W szczególności jeśli chodzi o Krytyczną Wartość Depozycji (KDW). Z prawnego lub ekologicznego punktu widzenia można gdzieś ustalić wartość graniczną, ale arytmetycznie wiele zer można umieścić po przecinku, zastanawiali się, ale co to mówi o „rzeczywistości na zewnątrz” – zastanawiali się. Nie przeszkodziło im to jednak w zaleceniu najsurowszego możliwego standardu i tym samym dalszym odrzucaniu wszelkich dyskusji na temat alternatyw lub innych podejść.
Aerius i Hordijk
W porównaniu z dyskusją TEO na temat KDW stanowisko Prokuratora Państwowego w sprawie „instrumentu obliczeniowego Aerius” brzmi niemal jak powiew świeżego powietrza. Prokurator Stanowy w pełni popiera Aeriusa, jednak ostatecznie dochodzi do wniosku, że to nie oprogramowanie czy model ma decydujący głos.
Uderzające jest to, że pozycjonowanie Aeriusa jako instrumentu służącego do stosowania osadzania na skalę lokalną nie odzwierciedla już krytyki Komisji Hordijka. Stwierdził, że Aerius nie nadaje się do tego typu ćwiczeń.
Rozdarty VVD
W odpowiedzi na podejrzenie gry Van der Wala wydaje się, że w tym tygodniu wydarzyło się coś podobnego w procesie formacji. Nie wchodząc w treść, bardzo uderzające jest to, że VVD zajęła w tym tygodniu w Senacie stanowisko, o którym wiedziała, że będzie miało poważny wpływ na formację. Dlatego w obecnej sytuacji VVD jest dość rozdarta wewnętrznie. W procesie formowania VVD ma również najwięcej bólu w obszarze rolnictwa. Ta partia musiałaby zrobić najwięcej, żeby wziąć udział.