GroenLinks-PvdA

Tło Nastrój azotu

Bumerang azotowy Brometa i szafka

16 lutego 2024 r - Klaas van der Horst - 6 komentarze

Ponad dwa lata temu posłanka do parlamentu Laura Bromet myślała, że ​​równie łatwo osiągnie wynik, stosując azot, nie spodziewając się, którą puszkę Pandory otworzy. Zwróciła się do (obecnie ustępującego) ministra Van der Wala o wskazanie 100 największych emitentów azotu i amoniaku w Holandii. Dzieje się tak prawdopodobnie po to, aby postawić w centrum uwagi „megaprzedsiębiorstwa” zajmujące się hodowlą zwierząt.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nie często pozornie proste pytanie powodowało tak duże zakłócenia w starannie zaprojektowanej strukturze azotu, którą zlecił ówczesny rząd.

Błąd za błędem
RIVM rozpoczął pracę nad pytaniem Brometa, ale udzielając odpowiedzi popełniał błąd za błędem, co wzbudziło poważne wątpliwości co do wiedzy specjalistycznej, profesjonalizmu i autorytetu RIVM oraz stosowanych przez niego modeli. Autorytatywna instytucja musiała stawić czoła wstydowi w parlamencie uzasadnić. W rezultacie zewnętrzna strona w końcu zbadała, jak wszystko mogło pójść tak źle. Zlecenie powierzono drogiej firmie konsultingowej Andersson Elfers Felix (AEF).

Zabawne i smutne
Prawie dwa lata po tym, jak Bromet zadała jej pytanie, raport tej agencji tymczasowo zakończył tę zabawną i smutną sprawę. Raport końcowy AEF nie jest pozbawiony szkody dla rządu. Być może niepotrzebnie w artykule po raz kolejny podkreślono, że Aerius nie nadaje się do wygłaszania na szczeblu lokalnym oświadczeń na temat emisji azotu (i amoniaku). I minister powtarza to w piśmie ofertowym. Dlatego też zarówno LNV, jak i RIVM nigdy nie powinny były zgodzić się na udzielenie odpowiedzi na pytania, nawet jeśli zadawały je posła do parlamentu. Chcieli za dużo, ale powinni byli zdać sobie sprawę, że to nie zadziała.

Znajomość ograniczeń
Właściwie wystarczyłaby rada AEF, aby rozpoznać własne ograniczenia, ale firma konsultingowa nie bez powodu nosi tę nazwę. Dlatego też kolejną radą było sprawdzenie siły roboczej dostępnej w RIVM. Także w akta byłego informatora Ronalda Plasterka pojawia się zapotrzebowanie na dodatkową siłę roboczą. Ministerstwo Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności chciałoby dodać 400 milionów euro w ciągu najbliższych czterech lat, aby utrzymać służbę cywilną (LNV, RVO, NVWA) na pożądanym poziomie. Wiele jest do zrobienia w obszarach przyrody, azotu i wdrażania polityki europejskiej.

Uproszczenie i większa biurokracja
Kwota ta jest odrębna od wszystkich planowanych wydatków na politykę zakupową, plany przestrzenne i tym podobne. Zawsze pozostaje pytanie, czy sytuacja ulegnie poprawie, czy też stanie się łatwiejsza pod względem regulacyjnym. W tym tygodniu ustępujący ministrowie Piet Adema i Christianne van der Wal po raz kolejny spotkali się ze środowiskiem biznesowym. Nie tylko po to, aby porozmawiać o azocie i nawozach, ale także o uproszczeniu przepisów i ograniczeniu biurokracji. Wydaje się, że przeczy temu wnioskowana kwota dodatkowych 400 milionów euro, ponieważ większa liczba urzędników służby cywilnej wnosi także więcej tego, w czym jest dobra, ale nie zawsze pomaga to społeczeństwu w rozwoju.

Wirus RIVM również w RVO
Oczywiście zawsze może być lepiej. Czasami chodzi o pieniądze, jak usłyszała w tym tygodniu cała grupa aspirujących do rezygnacji. Prawie dwustu hodowców bydła chce uczestniczyć w LBV-pus, czyli „szczytowym programie podatkowym” (bez powiązania z wyżej wymienioną setką najlepszych), ale powiedziano im, że pieniądze się skończyły i będą musieli czekać w nieskończoność. Czasami zależy to również od organizacji procesu. RVO dzwoniło do kandydatów i wysyłało im e-maile. Niestety wirus RIVM również zaatakował, bo np. uczestnik z Fryzji oprócz wiadomości przeznaczonej dla niego otrzymał wiadomość dla firmy z Doliny Gelderse (a może i odwrotnie).  

Miliardy Greenpeaceu
Wspomniany list od Plasterka, zawierający wgląd w budżet poszczególnych departamentów w Hadze, nie był listem z prawdziwymi niepowodzeniami, jak sądził lider NSC Pieter Omtzigt. Jest to lista pożądanych wydatków i ryzyka niepowodzeń. Obejmuje to pozew Greenpeace dotyczący obniżenia podatków od azotu. W zasadzie może to kosztować państwo od 10 do 15 miliardów euro i prowadzić do dalszych działań przeciwko rolnictwu, jeśli wygra Greenpeace. Szansa ta znacznie się zmniejszyła, odkąd Fundacja Stikstofclaim dołączyła jako trzecia zainteresowana strona. W rezultacie sędzia musi rozważyć więcej interesów, w każdym razie znacznie wbrew życzeniom Greenpeace. Grozi także roszczeniem odszkodowawczym ze strony reporterów PAS, którzy od dawna czekają na obiecaną pomoc.
Nawiasem mówiąc, zrobi to Fundacja Nitrogen Claim wszcząć postępowanie doraźne przeciwko Ministrowi Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności. Wynika to z holenderskiej interpretacji dyrektywy azotanowej i dlatego też ma na celu wprowadzenie pewnych nowych przepisów dotyczących nawozu naturalnego.

Trzymaj się za drzwiami
Pod względem politycznym i administracyjnym, mimo wszelkiego rodzaju debat i konsultacji, w minionym tygodniu niewiele się wydarzyło. Jednak podczas przesłuchania w Izbie Reprezentantów pojawił się stary raport z 2020 r., do którego pomysły przedstawiła także obecna posłanka CDA, Eline Vedder. Dotyczy to raportu Doradztwo i badania „Indywidualne środki płatnicze na wyzwania klimatyczne w rolnictwie', znany również jako „raport kija za drzwiami”. Stanowi to inwentarz tego, jak można zachęcić rzekomo niechętnych rolników i ogrodników do podjęcia dodatkowych działań w odpowiedzi na wyzwania klimatyczne. Dokonano tego na prośbę byłej minister LNV Caroli Schouten, ale w obecnym kontekście wydaje się ono wyjątkowo obraźliwe dla wielu podmiotów z branży rolniczej. Być może także dlatego, że wielu rolników i ogrodników czuje się obecnie szczególnie bezbronnych ze względu na niższe ceny i wysokie koszty. Komunikat Rabobanku w magazynie branżowym o nieznanych wcześniej kategoriach kredytów (A, B, C, D) zwiększone podrażnienie Ponadto. Jednak w tym tygodniu traktory pozostały na podwórku.

Kij KLW
„Raport o kiju za drzwiami” wyrządza instrumentowi Kringloopwijzer krzywdę. Jest on przedstawiany jako instrument pełniący nie tylko funkcję zarządczą, ale także instrument monitorujący dla rządu. Być może wadliwy, ale także bardzo przydatny.

Wspomniane konsultacje między branżą hodowli zwierząt a firmami Adema i Van der Wal nie przyniosły dotychczas zbyt wielu konkretnych informacji. Po kolejnej groźnej kłótni między organizacjami Agractie udało się ponownie przekonać wszystkich do tego samego tematu i kontynuować wspólną rozmowę. Jeszcze nie zaszło dużo dalej.

Strefy znaczenia i osadzanie pośrednie
Sama Agractie odnotowuje pewne sukcesy w grupie roboczej ds. alternatyw dla krytycznej wartości osadzania (KDW), ale i tutaj nie ma twardych wyników. Proponuje się zastąpienie KDW, która obecnie blokuje wiele przedsiębiorstw, „statusem ochrony” dla rezerwatów przyrody i działanie wyłącznie w ramach „strefy znaczenia” o długości kilkuset metrów wokół przedsiębiorstw, uzupełnionej wyliczonym efektem „pośredniej depozycji ' . Mogłoby to zastąpić odpowiednie oceny. Niestety, na razie jest to myślenie życzeniowe, w przypadku którego nie jest jasne, jak duże będzie wsparcie i w przypadku którego w uzasadnieniu należy uwzględnić duże niepewności. To prawie kończy się na początku tej recenzji. Azot jest bardzo trudny do wychwytywania.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się