Jeroen Meuwsen Photography / Shutterstock.com

Tło Nastrój azotu

Długie panowanie cienia powoduje irytację i zrzędliwość

12 kwietnia 2024 - Klaas van der Horst

Długi proces (nie)formacyjny w Hadze nie bije jeszcze żadnych rekordów, ale odciska piętno na polityce. Okres rządów cienia trwa zbyt długo. Posłowie z tworzących się partii chcą zrobić inaczej, ale nie mogą jeszcze przewidywać nowej koalicji, bo ona jeszcze nie istnieje. Obecni, ustępujący ministrowie muszą kontynuować pracę, ale nie oczekuje się już od nich zbyt energicznej pracy i podejmowania nowych inicjatyw.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Ustępujący list Ministra Ademy z końca ubiegłego tygodnia w sprawie derogacji, praw fosforanowych i rynku nawozów był typowym listem wywołującym irytację i zrzędę. Część partii dyskutujących obecnie o powołaniu nowej koalicji rządowej uważa, że ​​list ten nie powinien był zostać wydany, inne zaś – podobnie jak stara koalicja – to robią.

BBB i NSC
Uderzająca jest tu nie tyle postawa BBB, która według wielu mediów przekonała niemal wszystkich, ale NSC, gdzie rzecznik ds. rolnictwa Harm Holman niemal wczołgał się na kolana Ademy i niemal przyjął postawę PvdD.

Rolnicy Ademy i LTO
LTO Holandia i inne organizacje rolników również poprosili Ademę, aby na chwilę usiadł na rękach. Ustępujący minister nie chciał jednak mieć z tym nic wspólnego. Ponieważ w ostatnich tygodniach i miesiącach słyszał od wielu rolników, że musi w końcu podjąć decyzję i zapewnić jasność, powiedział we wtorek podczas debaty w Izbie Reprezentantów. W takiej sytuacji nie miał on nic wspólnego z LTO i tym podobnymi, pomyślał Adema. Jakże inaczej podczas konsultacji w sprawie umowy rolnej. Był „być może zły” na parlamentarzystów, którzy chcieli jeszcze większego opóźnienia. Adema powiedział to tak, jakby miał zły kontakt z inną częścią siebie.

Odważny sprzedawca rynkowy
Niestety, mówił też trochę jak handlarz targowy, który cieszy się z każdej rozmowy, byle tylko przyciągała uwagę. Ponieważ niemal jednym tchem opowiedział także o tym, jak bardzo opowiadał się w Brukseli za innym rozwiązaniem, ponieważ w rzeczywistości nie mógłby żyć z obecnym rezultatem, powiedział europejskiemu komisarzowi Sinkeviciusowi. Niemniej jednak Adema zrobił dokładnie to, co mu powiedziano i bronił swoich działań w Izbie, ponieważ postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego: nie, zwłaszcza nie to!

Zwykłe państwo członkowskie niewalczące
Kolega minister Van der Wal, któremu również dano trzy minuty w prawie trzygodzinnej debacie, zgodziła się: tak, Holandia jest już w tak złej sytuacji w Brukseli, zgodziła się. Dane pokazują obecnie, że Holandia jest bardzo przeciętnym państwem członkowskim, w którym nie wszczęto więcej postępowań w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego niż w jakimkolwiek innym państwie członkowskim (około siedemdziesięciu w ciągu ostatnich dziesięciu lat). Holandia jednak trochę boi się walki z Komisją w sposób, na jaki odważają się zrobić Francja czy Włochy, lub jak mogliby to zrobić Brytyjczycy.  

Technokraci zapobiegają polityce
W ostatniej chwili tygodnia Van der Wal przesłał także do Izby Reprezentantów szereg listów i raportów, w których po raz kolejny wyjaśnia, jak (przy niezmienionym KDW) przyroda jest w złym stanie i jak niemożliwe jest pozostaje jeszcze pomóc reporterom PAN. Rząd obiecał im pomoc, ale ze strony technokratów, urzędników państwowych i prawników czy może to zrobić nie według Van der Wala. Co więcej, Van der Wal zawsze starał się pokazać, że w obecnym kształcie KDW nic nie da się zmienić, mimo że granica jest ostrzejsza i bardziej rygorystyczna niż gdziekolwiek indziej na świecie.

Nawóz sztuczny jako lepszy nawóz
Adema wyjaśnił także, ile wysiłku kosztowało go uzyskanie pozwolenia na wykorzystanie obornika jako substytutu nawozu. Stosowanie nawozu sztucznego jako rzekomo lepszego nawozu niż zwykły nawóz jest praktycznie ugruntowane w dyrektywie azotanowej. Zapewniło to bardzo skuteczne lobby. Kiedy opracowywano dyrektywę, cała Bruksela – a żeby być uczciwym, w tym duża część rolników – nadal zakładała, że ​​obornik to przede wszystkim materiał odpadowy. Wartość odżywcza roślin została praktycznie zignorowana.

Spółdzielnia nawozowa zakaz handlu konopiami indyjskimi
Teraz Adema otrzymała zasadniczo zgodę dla Renure, a w tym tygodniu nagle pojawiła się spółdzielnia nawozowa – zwana rolnikami z przyszłością – która chce zignorować wytyczne i umowy z Renure. Obecnie trzystu członków chce wypełnić przestrzeń nawozową zwykłym obornikiem. Być może bardzo zrozumiałe z praktycznego punktu widzenia i potrzeb firm, ale prawnie i administracyjnie niemożliwe. Spółdzielnia stwarza jednak dylemat, bo co jest przeciwko niej ze zdrowego rozsądku i perspektywy zrównoważonego rozwoju? Agractie domaga się polityki tolerancji w związku z problemem odchodów. Gdyby tylko obornikiem był Nederwiet, a spółdzielnia nawozowa byłaby kawiarnią, sprawa zostałaby szybko rozwiązana, ale może nie byłoby to takie proste.  

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się