Cena gazu znacznie wzrosła w wyniku różnych wydarzeń geopolitycznych. Ataki na ukraińskie magazyny spowodowały wzrost, a korekta została ograniczona ze względu na irański atak na terytorium Izraela. Ze względu na dużą produkcję ze źródeł odnawialnych i francuskiej energii jądrowej, wzrost nie nastąpił.
W tym tygodniu cena gazu gwałtownie wzrosła. W środę 10 kwietnia cena gazu wynosiła 27,10 euro za megawatogodzinę. Do piątku 12 kwietnia cena gazu gwałtownie wzrosła do 30,73 euro. W poniedziałek 15 kwietnia cena nieznacznie skorygowała się do 30,54 euro.
Rynek gazu jest obecnie w centrum uwagi geopolityki. Podwyżka cen gazu rozpoczęła się w środę po ujawnieniu informacji o uderzeniu przez Rosję dwóch ukraińskich podziemnych magazynów gazu. Atak jest częścią szerszego ataku na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Na razie atak nie ma żadnych konsekwencji dla funkcjonowania magazynu. Niepokojące jest to, że jest to już czwarty atak w krótkim czasie.
Ma to ogromny wpływ na europejskie rynki gazu, ponieważ Ukraina magazynuje znaczne ilości gazu dla Unii Europejskiej. Jest to atrakcyjne dla UE, ponieważ żaden inny kraj poza Rosją nie posiada na kontynencie tak dużych zasobów jak Ukraina. Dodatkowo lokalizacja jest korzystna, gdyż rezerwaty zlokalizowane są na zachodzie kraju, w strefie przygranicznej z Unią Europejską. Łącznie Ukraina oferuje handlowcom na terenie UE około 10 miliardów metrów sześciennych pojemności magazynowej.
Irański atak stwarza niepewność
Ponadto Iran przeprowadził w sobotę 13 kwietnia bezpośredni atak na terytorium Izraela. Atak jest zemstą za rzekomy izraelski atak na irański konsulat w Damaszku. W sumie Iran wystrzelił w kierunku Izraela 350 dronów i rakiet. Chociaż zniszczenia były ograniczone, ponieważ większość rakiet została usunięta z powietrza, napięcie nadal rośnie. Analitycy obawiają się o bezpieczeństwo dostaw katarskiego LNG w przypadku dalszej eskalacji.
Izrael zasygnalizował, że weźmie odwet za atak. Nie wiadomo jednak jeszcze, jak silna będzie reakcja. Tymczasem jednak światowi przywódcy, w tym prezydent USA Joe Biden, wzywają do powściągliwości, biorąc pod uwagę, że atak spowodował niewiele ofiar. Stany Zjednoczone dały do zrozumienia, że nie będą wspierać działań odwetowych.
Niskie wymagania
Brak dalszego wzrostu ceny gazu wynika ze słabego popytu. Europejskie rezerwy gazu są ponownie uzupełniane. Średni stopień napełnienia w Unii Europejskiej wynosi obecnie 61,7%. Ponadto zapotrzebowanie na gaz jest niskie. Prognozy pogody dla Europy Północnej w perspektywie średnioterminowej znów stają się korzystniejsze, a podaż z Norwegii jest obecnie bardzo silna.
Ceny energii elektrycznej pozostają niskie
Rynek energii elektrycznej ponownie wykazuje dość typowy schemat. We wtorek, 9 kwietnia, cena energii elektrycznej wynosiła 54,06 euro za megawatogodzinę. Cena prądu rosła do czwartku, 11 kwietnia. Tego dnia TTF osiągnął poziom 67,16 €. Następnie cena energii elektrycznej spadła aż do soboty, 13 kwietnia. Tego dnia kurs Epexu wynosił 11,15 euro. W poniedziałek 15 kwietnia cena ponownie wzrosła do 61,50 euro.
Cena prądu w zeszłym tygodniu, jak to często bywa, podążała za produkcją energii odnawialnej. Przez niemal cały tydzień wysokie zyski z energii słonecznej i wiatrowej wywierały presję na rynek energii elektrycznej. Łącznie wytworzono nie mniej niż 28,7% całej energii elektrycznej, a udział energii wiatrowej wzrósł do 45,6%. Daje to łączny udział energii słonecznej i wiatrowej do 74,3%. Ze względu na dużą produkcję ze źródeł odnawialnych, jedynie 16% całej energii elektrycznej zostało wytworzone z gazu.
Ogólna produkcja była dość spójna. W rezultacie cena wzrosła jedynie nieznacznie w czwartek, 11 kwietnia, ponieważ popyt przemysłowy był wówczas najwyższy. Produkcja ze źródeł odnawialnych również była w weekend na wysokim poziomie, co spowodowało gwałtowny spadek cen. Chociaż cena wzrosła w niedzielę 14 listopada, ze względu na niższe uzyski z energii wiatrowej.
Francuskie elektrownie jądrowe
Ponadto lepsza wydajność francuskich elektrowni jądrowych wywiera presję na ceny energii elektrycznej. Produkcja elektrowni jest na najwyższym poziomie od trzech lat. W pierwszych trzech miesiącach 2024 roku wytworzono 4 miliony kilowatogodzin. To najwyższy poziom od 2021 r. i wzrost o 13,4% w porównaniu do pierwszych trzech miesięcy 2023 r. Stawia to Francję z powrotem na pozycję największego eksportera energii wolnej od CO2 w Europie. Korzysta na tym także rynek holenderski. Kiedy francuskie elektrownie jądrowe pracują z pełną mocą, kraj eksportuje duże ilości energii do Niemiec. Konsekwencją tego jest spadek niemieckiego zapotrzebowania na holenderską energię elektryczną, co powoduje spadek cen na rynku holenderskim.
Zdaniem analityków oznacza to, że na razie wydaje się, że moc francuskich elektrowni jądrowych została przywrócona. W latach 2022 i 2023 połączenie planowanych i nieplanowanych prac konserwacyjnych spowodowało zamknięcie znacznej liczby francuskich elektrowni jądrowych. W 2023 r. podaż francuskiej energii jądrowej już powoli odradzała się. Łącznie produkcja wzrosła o 12%.