Shutterstock

Analiza Energia

Po krótkim spadku cena ropy ponownie rośnie

25 kwietnia 2024 - Matthijs Bremer

Do połowy tygodnia cena ropy naftowej pozostawała dość stabilna. W szczególności względny spokój na poziomie geopolitycznym zapewniał stabilność. Jednak we wtorek 18 kwietnia cena gwałtownie wzrosła. Co ciekawe, okazało się to efektem słabych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Na początku tygodnia niższa cena ropy naftowej utrzymywała się na stabilnym poziomie, ale obecnie ropa Brent ponownie notuje wzrosty. W czwartek 18 kwietnia cena ropy wzrosła do 87,11 dolarów za baryłkę. Cena ropy gwałtownie wzrosła, zwłaszcza między wtorkiem 23 a środą 24 kwietnia. Następnie cena wzrosła z 87 dolarów do 88,30 dolarów.

Ważnym powodem początkowego lekkiego spadku ceny ropy jest względny spokój na polu geopolitycznym. Głównym powodem była stosunkowo słaba reakcja Izraela na irański deszcz rakiet. W ubiegły piątek Izrael w odwecie za atak wysłał trzy drony do miasta Isfahan. Umożliwiło to Iranowi zestrzelenie dronów z nieba, dzięki czemu kraj mógł twierdzić, że atak był niewielki. To sprawia, że ​​wydaje się, że państwo żydowskie znalazło wyjście ze spirali eskalacji. Daje to rynkowi ropy pewność, że dalsza eskalacja między obydwoma państwami jest na razie wykluczona.

Rynek amerykański
Wsparciem dla ceny ropy naftowej w dalszej części tygodnia było jednak m.in. rozwój wydarzeń na rynku amerykańskim. Częściowo można to przypisać korzystnym wynikom branżowym. Na przykład najnowsze dane Amerykańskiego Instytutu Naftowego (API) pokazują, że amerykańskie magazyny ropy spadły o około 3,2 miliona baryłek. Tymczasem, jak wynika z ankiety Reuters, rynek oczekiwał wzrostu o 1.8 mln baryłek. Analitycy wskazują, że zwłaszcza popyt jest silniejszy niż pogardzany.

To poważna gratka, zwłaszcza w kontekście relatywnie słabych danych makroekonomicznych. We wtorek 23 kwietnia agencja Standard & Poor's Golbal ogłosiła, że ​​amerykański indeks menedżerów ds. zakupów spadł w tym miesiącu z 52,1 do 50,9. Liczba powyżej 50 oznacza wzrost, a liczba poniżej oznacza kurczenie się. Choć nadal widać wzrost, to widać wyraźne osłabienie w porównaniu z miesiącem temu. Prowadzi to do nieco paradoksalnego rozwoju sytuacji. Zwykle słabsza gospodarka amerykańska prowadzi do niższych cen ropy, bo często towarzyszy temu mniejsza konsumpcja. Spowodowało to jednak mocny wzrost we wtorek, gdyż rynek uważa, że ​​spadek przybliża obniżkę stóp procentowych.

Dane gospodarcze niejednoznaczne
Słabe dane ekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych szybko okazały się niestabilną podstawą podwyżek. Jednak dzień później rzeczywistość słabych danych makroekonomicznych spadła. Co ciekawe, analitycy rynku używają właśnie tego argumentu, aby wyjaśnić spadek.

Tymczasem rynek oleju napędowego faktycznie spada w tym tygodniu. We wtorek 16 kwietnia za 100 litrów oleju napędowego zapłacono 133,63 euro. Następnie cena spadła, osiągając najniższy poziom 22 kwietnia. Tego dnia cena spadła do 129 euro. Tylko po to, aby następnego dnia ponownie wzrosnąć do 129,92 €.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się