Shutterstock

Tło Nastrój azotu

Gabinet „głupi i niepożądany” czołga się do bloku startowego

24 maja 2024 - Klaas van der Horst - 4 komentarze

Tworzący się nowy gabinet PVV, NSC, VVD i BBB musi być najbardziej niepożądanym i głupim gabinetem od dziesięcioleci. Przynajmniej sądząc po doniesieniach większości mediów głównego nurtu. W obraz ten w pełni uczestniczą politycy opozycji i ustępujący ministrowie. I nie tylko udział w PVV jest tego przyczyną.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Jednocześnie badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Ipsos I&O pokazuje, że holenderscy wyborcy w przeważającej mierze pozytywnie oceniają nową koalicję w jej obecnej postaci. W każdym razie jest to znacznie lepsza ocena niż ocena ostatniego gabinetu Rutte, kiedy obejmował on urząd.  
Tworzący się nowy rząd nie może być rzeczywiście niepożądany, także w świetle wyników wyborów. Raczej istnieją sprzeczne rzeczywistości pomiędzy grupami, które już się nie stykają.

Wśród ministrów potrzebna jest odwaga
Faktem jest, że jego przybycie nie jest zwykłym narodzeniem; a wyścig jeszcze się nie skończył. Istniało także wiele wzajemnych różnic, które należało załatać, przy czym wiele stanowisk PVV było szczególnie wrażliwych. Wygląda na to, że problem ten został na razie rozwiązany. Teraz trzeba jeszcze ukończyć grę z figurkami, co również będzie wystarczająco trudne. Zobacz sprawę Plasterka. Pytanie nie dotyczy tylko tego, czy są dobrzy kandydaci na stanowisko w rządzie. Kandydaci muszą mieć też odwagę. Bez wątpienia będzie duża presja na nowych ministrów w rządzie zaliczanym do skrajnie prawicowych i nieprzyjaznych dla klimatu. Być może częściowo z tego powodu kilku kandydatów już zrezygnowało ze stanowiska ministerialnego.

Najbardziej ekscytujący post
A ponieważ nowa koalicja chce powalić sporo świętych krów, pozostaje pytanie, które stanowisko ministerialne będzie najtrudniej obsadzić. Czy chodzi o azyl, rolnictwo (i przyrodę), czy o stanowisko premiera?

Komentatorzy w mediach ogólnopolskich są już pewni, że znaczna część oczekiwań nowej koalicji w obszarze rolnictwa, przyrody i wsi będzie nieosiągalna. Bruksela da im zimny prysznic, naukowcy powiedzą, że to niemożliwe, a sędziowie ich zamkną.

Ustępujący gabinet ostrzega
Ustępujący rząd również daje temu wyraz sztuki w imieniu byłych informatorów Dijkgraafa i Van Zwola robi się wszystko, aby udowodnić, że dla obranego kierunku nie ma alternatywy. Derogacja, KDW, polityka przyrodnicza, to wszystko już zostało wypróbowane i nie ma sensu chcieć ponownie tego zmieniać – stwierdza.

Ustępujący minister rolnictwa Adema zwraca też uwagę, że nowa koalicja pozbawia rolników miliardów, m.in. likwidując Fundusz Przejściowy.

Zakup i inne miliardy
Oczywiście zależy to od tego, przez jaki obiektyw na to spojrzymy. Potencjalnymi odbiorcami wielomiliardowych wykupów i wykupów są często ci, którzy odchodzą z rolnictwa. Zakupione grunty przekazywane są dużym organizacjom zarządzającym gruntami (TBO, dla których nadal toczy się sprawa dotycząca pomocy państwa). Czy nikt by tego nie zauważył?

Faktem jest, że choć wszystko, co dotyczy wsparcia dla rolników, jest publiczne, pomoc i finansowanie udzielane TBO jest prawie niewidoczne dla zwykłych obywateli, z wyjątkiem dotacji za pośrednictwem loterii kodów pocztowych.

Bezprecedensowe wsparcie IPO
Organizacje takie jak Staatsbosbeheer, Natuurmonumenten i organizacje zajmujące się krajobrazem prowincji otrzymują co roku setki milionów wsparcia strukturalnego w ramach mandatu przeprowadzanego w ramach konsultacji międzyprowincjalnych (IPO). Zwykli parlamentarzyści nic w tym nie widzą, może nawet nie są tego świadomi, bo są to „regularne” przepływy pieniędzy, które najwyraźniej nie wymagają uwagi, a od 2015 roku posłowie mają władzę decydowania w tej sprawie jedynie w ramach zarząd IPO. Wydaje się, że ustępujący minister Van der Wal również nie ma zamiaru zapewniać lepszego wglądu w tajniki finansowe na przykład Staatsbosbeheer. odpowiedzi na pytania parlamentarzystów. Mówię o przejrzystości.

Pieniądze lub przestrzeń finansowa
Jeśli chodzi o konkretne inwestycje, nowa koalicja rzeczywiście chce przeznaczyć mniej pieniędzy na rolnictwo, około 5 miliardów euro na innowacje i nawóz naturalny oraz kolejne 500 milionów euro rocznie na zarządzanie przyrodą przez rolników. To pieniądze, które mają pomóc rolnikom rozpocząć działalność, a nie pomóc im odejść. Co więcej, mogłoby się zdarzyć, że jeśli koalicji uda się usunąć wszelkiego rodzaju przeszkody prawne, rolnicy będą mieli znacznie większe możliwości finansowe. Dzieje się tak dlatego, że muszą ponosić mniejsze koszty, mogą skoncentrować się na przydatnych inwestycjach, a nawet mogą łatwiej uzyskać finansowanie. Nic nie jest jeszcze pewne, ale jest to perspektywa.

Sieć rolnicza zniknęła
Jednak w nowej koalicji są też grupy, które nie są do końca zadowolone. Na przykład w VVD istnieje sieć Liberalna zieleń, która nie jest entuzjastycznie nastawiona do rolniczych inicjałów koalicji i planów przyrodniczych. Wydaje się, że grupa jest o krok od połączenia się z siecią rolniczą na wniosek zarządu centralnego (a właściwie jej przejęcia, czego obawiają się liberalne interesy rolnicze).

Niezależnie jednak od tego, co zostanie powiedziane, nowy gabinet niech będzie oceniany na podstawie działań i wyników, a nie prezentowanych na jego temat poglądów.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się