Energia i polityka idą ręka w rękę. Turcja pozyskała kontrakt gazowy z Shellem i stara się w ten sposób wzmocnić swoją pozycję jako pośrednika gazowego pomiędzy Europą a Azją. Rosja tymczasem nie przejmuje się amerykańskimi sankcjami i chętnie kontynuuje inwestycje w LNG. Rolnicy mają możliwości w zakresie zrównoważonej energii elektrycznej. Rolnictwo może odegrać ważną rolę zarówno w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego, jak i energetycznego. Jedno na pewno nie wyklucza drugiego.
Wydaje się, że tymczasowy pułap na rynku gazu wynosi około 40 euro za MWh. Na początku sierpnia tylko dwa dni były nieco powyżej TTF. Przez chwilę wyglądało na to, że na rynku gazu doszło do nowej hossy, jednak już pierwszego dnia notowań nowego miesiąca rynek ponownie się uspokoił.
W ubiegły poniedziałek Turcja podpisała umowę z Shellem na dostawy LNG. Pierwotnie brytyjsko-holenderski koncern naftowo-gazowy będzie dostarczał gaz do Turcji przez dziesięć lat. „Łącznie czterdzieści ładunków, czyli około 4 miliardy metrów sześciennych, będzie dostarczanych rocznie przez okres dziesięciu lat, począwszy od 2027 r.” – powiedział turecki minister energetyki Alparsan Bayraktar podczas uroczystego podpisania umowy. W maju tego roku Turcja podpisała także dziesięcioletnią umowę z ExxonMobil na dostawy LNG. ExxonMobil dostarcza do Turcji do 2,5 mln ton (około 3,7 miliarda metrów sześciennych) LNG rocznie. Umowy dotyczące LNG mają na celu nie tylko zaspokojenie własnego zapotrzebowania Turcji na gaz. Kraj nad Bosforem ma ambicje stać się ważnym graczem w zakresie magazynowania i przeładunku gazu dla handlu gazem pomiędzy Europą i Azją.
Aphrodite
Nieco dalej na południe na Morzu Śródziemnym, pod Cyprem, konsorcjum firm przedstawiło plany zagospodarowania złoża gazowego Aphrodite. Konsorcjum przedstawiło rządowi cypryjskiemu plany o wartości około 4 miliardów dolarów, poinformowała w niedzielę wieczorem izraelska firma NewMed Energy na swojej stronie internetowej. Oprócz NewMed w projekcie biorą udział Chevron i Shell. Pole gazowe zawiera co najmniej 98 miliardów metrów sześciennych. Wydobyty gaz będzie w dużej mierze transportowany rurociągiem do Egiptu, skąd będzie dalej dystrybuowany.
W sierpniu Rosja wyeksportowała do Europy o 2% mniej gazu w porównaniu z lipcem. W porównaniu do sierpnia ubiegłego roku eksport spadł o 2,3%. Tak wynika z wyliczeń Reutersa opartych na danych Entsog (europejskiego stowarzyszenia operatorów sieci gazowych) i Gazpromu. Według Reuters przyczyną ograniczenia eksportu mogą być walki w rosyjskim regionie kurskim. W województwie tym znajdują się ostatnie węzły dystrybucyjne gazu do Europy Zachodniej i Środkowej. Gazporm, który od początku 2023 roku nie publikuje miesięcznych danych o eksporcie, nie odpowiedział na pytania Reutersa.
Inwestycja w LNG
Kreml płynie pod wiatr z eksportem LNG. Mówi się, że Novatek, największy rosyjski producent LNG, przygotowuje pływający magazyn gazu do wykorzystania w ramach projektu Arctic 2. Pływający magazyn Saam (znajdujący się na amerykańskiej liście sankcyjnej) jest przygotowywany na przyjęcie ładunku gazu z tankowca Everest Energy LNG, który również znajduje się na liście sankcyjnej. Wynika to jasno z danych śledzenia statków LSEG. W regionie zauważono także kolejny tankowiec Asya Energy znajdujący się na czarnej liście. Dane śledzenia nie śledzą, czy faktycznie ma miejsce załadunek lub rozładunek, ale ruchy statków wskazują, że Novatek i Kreml realizują własne plany i nie wykazują większego zainteresowania zachodnimi sankcjami.
Niestabilny rynek energii elektrycznej
Notowania energii elektrycznej na Epex Spot wykazywały znaczne wahania. Wystarczające słońce lub wiatr powodują ogromną różnicę w dziennych cenach. Zmniejszenie o połowę lub podwojenie ceny nie jest zaskoczeniem.
Na całym świecie po raz pierwszy w maju i czerwcu ze słońca wytworzono bardziej zrównoważoną energię elektryczną niż z wiatru. Dane za lipiec i sierpień nie zostały jeszcze w pełni opublikowane, ale ponieważ na półkuli północnej panuje lato, zespół doradców ds. energetyki Ember spodziewa się, że w tych miesiącach również będzie dominować słońce. W przeliczeniu na cały rok Ember spodziewa się, że z wiatru będzie produkowane około 30% więcej energii.
Podwójny cel
Oczywiste jest, że więcej inwestuje się w panele słoneczne niż w turbiny wiatrowe. Budowa parków fotowoltaicznych nie jest pozbawiona kontrowersji. Panele słoneczne w niektórych miejscach konkurują z produkcją żywności. „Ponieważ Europa stoi w obliczu rosnących zagrożeń w niepewnych czasach, bezpieczeństwo żywnościowe i bezpieczeństwo energetyczne są absolutnie niezbędne. Połączenie paneli słonecznych z rolnictwem może pomóc rolnikom wnieść wkład w oba te cele, utrzymując jednocześnie stabilność i rentowność ich przedsiębiorstw” – pisze Paweł Czyżak z Ember.
W Czechach, na Węgrzech, w Polsce i na Słowacji, gdzie znajduje się prawie jedna piąta obszarów rolniczych w UE, istnieją możliwości połączenia energii słonecznej i rolnictwa. W przypadku jagód i owoców kochających cień plony spadają o 16% po umieszczeniu „dachów przeciwsłonecznych” nad uprawami, podczas gdy panele słoneczne dostarczają 63% energii w porównaniu z konwencjonalną konfiguracją. W przypadku pszenicy plony są o 20% niższe w przypadku rzędów pionowo umieszczonych paneli słonecznych. Według Ember połączenie paneli słonecznych i pszenicy może przynieść roczny zysk w wysokości 1.268 euro na hektar w porównaniu z samą pszenicą, która w 2024 r. będzie uprawą przynoszącą straty.