Jeśli wierzyć OPEC, pomysł, że do połowy tego stulecia świat nie będzie już zależny od paliw kopalnych, jest utopią. Kartel naftowy opublikował długoterminową wizję. Popyt wzrośnie do 120,1 mln baryłek dziennie w 2050 r. To o 17,9 mln baryłek więcej dziennie niż w 2023 r. Mimo że liczba samochodów elektrycznych rośnie szybciej, według prognozy 25% ruchu drogowego w ciągu 70 lat będzie nadal napędzane paliwami kopalnymi.
Ceny ropy naftowej odbiły po spadku poniżej 70 dolarów. W środę po południu, 25 września, cena referencyjna ropy Brent ponownie znajduje się znacznie powyżej poziomu 74,53 dolarów, poniżej którego spadła 70 września, do 10 dolarów. Jednak cena paliwa nie rośnie znacząco. Ceny ropy naftowej rosły przez cały okres od połowy grudnia 2023 r. do września.
Na cenę wpływa kilka czynników. Zwiększa to napięcia na Bliskim Wschodzie. Ponadto banki centralne Stanów Zjednoczonych i Chin podjęły działania mające na celu dostarczenie tlenu gospodarkom tych krajów. W zeszłym tygodniu amerykański bank centralny obniżył stopy procentowe nie o 25, lecz o 50 punktów bazowych. Oczekuje się, że większa podwyżka stóp procentowych pobudzi gospodarkę USA, a tym samym zwiększy popyt na ropę naftową.
Chiński bank centralny przedstawił szeroki pakiet wsparcia mający na celu podtrzymanie słabej gospodarki kraju. Środki stymulujące przedstawiono we wtorek 24 września. Są to najdalej idące środki od czasu pandemii koronawirusa. Na przykład obniżone zostanie oprocentowanie pożyczek krótkoterminowych, chińskie banki będą musiały trzymać mniej pieniędzy w rezerwach, a także zostaną podjęte działania mające na celu pobudzenie rynku akcji i nieruchomości. Analitycy wątpią jednak, czy to wystarczy, aby gospodarka znów osiągnęła wzrost na poziomie 5%, co jest zakładanym celem. Cena ropy naftowej także nieznacznie spadła po prezentacji.
Czynnikiem wpływającym pozytywnie na ceny ropy naftowej są napięcia na Bliskim Wschodzie, które narastają od czasu eksplozji pagerów i krótkofalówek członków Hezbollahu w zeszły wtorek. Według Libanu, w wyniku ostrzału izraelskiego nalotu na Bejrut zginęło ponad 550 osób. Istnieją obawy, że wojna rozprzestrzeni się na ten region.
Kolejna burza zmierza w kierunku Zatoki Meksykańskiej
Według danych American Petroleum Institute (API) zapasy ropy naftowej w USA spadły w zeszłym tygodniu o 4 miliony baryłek. To znacznie więcej niż 0,9 miliona, jakich spodziewał się rynek.
W USA występują dalsze problemy produkcyjne. Chociaż platformy wiertnicze w Zatoce Meksykańskiej w dużej mierze wróciły do działania po przejściu huraganu Francine, kolejna burza tropikalna (Helene, która grozi przerodzeniem się w huragan) już zmierza w kierunku tego obszaru. Według amerykańskiego Biura Bezpieczeństwa i Egzekwowania Przepisów Środowiskowych (BSEE) cztery z 371 załogowych platform wiertniczych w Zatoce Meksykańskiej zostały ewakuowane w ramach środków ostrożności. 16,21% produkcji ropy naftowej zostało wstrzymane.
Według OPEC w 2050 r. 70% światowej gospodarki nadal będzie korzystać z paliw kopalnych
OPEC opublikował we wtorek 24 września długoterminową wizję World Oil Outlook 2050. Zgodnie z prognozą globalna flota samochodowa wzrośnie z 2050 miliarda w 1,7 r. do 2023 miliarda w 2,9 r. Perspektywa zakłada, że pomimo wzrostu liczby samochodów elektrycznych, tradycyjne silniki spalinowe nadal będą stanowić ponad 2050% transportu drogowego w 70 r.
Kartel naftowy przewiduje, że światowy popyt na ropę naftową osiągnie 2029 mln baryłek dziennie w 112,3 r., co będzie wzrostem o 10,1 mln baryłek w porównaniu z rokiem 2023. Oczekuje się, że do 2050 r. całkowite zapotrzebowanie na ropę naftową osiągnie 120,1 mln baryłek dziennie. OPEC prognozuje ponadto, że udział Bliskiego Wschodu w światowym eksporcie ropy naftowej (prawie 49% w 2023 r.) nieznacznie spadnie do 2030 r., a następnie wzrośnie do 58% w 2050 r.
Cena oleju napędowego
Olej napędowy kosztuje 119,54 euro za 100 litrów. Oznacza to, że cena oleju napędowego nadal rośnie. W zeszłym tygodniu cena wynosiła 118,70 euro za 100 litrów, a tydzień wcześniej 117,27 euro za 100 litrów.