W ostatnich miesiącach w holenderskich gospodarstwach mleczarskich i trzodowych koszty usuwania obornika gwałtownie wzrosły. Na przykład tylko w tym roku hodowle trzody chlewnej zapłacą średnio od 70 do 75% więcej za pozbycie się gnojowicy niż średnia w 2022 r. Koszty usuwania obornika w gospodarstwach mlecznych wzrosły w tym okresie ponad dwukrotnie (+101%) w porównaniu do średniej z 2022 r. Tak podaje agencja rynkowa DCA Market Intelligence, która co tydzień zestawia ceny nawozów. W ostatnich tygodniach osiągnęły one rekordowy poziom.
Jako agencja sporządzająca raporty cenowe (PRA), DCA Market Intelligence dostarcza przedsiębiorstwom spożywczym i agrobiznesowi niezależnych cen referencyjnych, danych rynkowych i informacji rynkowych. DCA jest jedyną instytucją w Holandii, która od 2010 roku rejestruje tzw. składki za zbiórkę obornika od krów, świń i kurczaków. W przypadku hodowców trzody chlewnej i mleka koszty z tego tytułu znacznie wzrosły od lata 2023 r.
Na przykład składka na poczet DCA dla przedsiębiorstwa zajmującego się tuczem tuczników w tym roku do 40. tygodnia wynosi średnio 32,99 EUR za metr sześcienny obornika. Dla porównania: średni wkład w zbiórkę w 2022 r. wynosi 19,13 euro za metr sześcienny. W przypadku gnojowicy bydlęcej wkład DCA w tym roku do 40. tygodnia wynosi średnio 30,55 euro w porównaniu z 15,07 euro za metr sześcienny w 2022 r. W przypadku gospodarstwa produkującego świnie i bydło mleczne o średniej wielkości w Holandii (około 2.200 tuczników świń i około 100 krów mlecznych) bez miejsca na składowanie obornika, oznacza to całkowity koszt, który w tym roku może wzrosnąć do ponad 70.000 80.000–XNUMX XNUMX euro rocznie. W przypadku wielu gospodarstw mlecznych ilość ta jest w praktyce znacznie niższa, gdyż mogą one wykorzystywać gnojowicę na własnych lub dzierżawionych użytkach zielonych.
Wycofywanie odstępstw
W związku z wycofywaniem derogacji, w tym roku powierzchnia składowania obornika jest mniejsza niż w roku ubiegłym, gdyż obniżono standard azotu na użytkach zielonych oraz zwiększono tzw. pasy buforowe na poletkach. Obfite opady deszczu zeszłej wiosny zwiększyły presję na rynek nawozów, ponieważ do trawy i gruntów ornych można było zastosować mniej nawozu niż zwykle. Zaległości te zostały nadrobione jedynie częściowo.
W przyszłym roku przepisy dotyczące nawozów zostaną prawdopodobnie jeszcze bardziej zaostrzone, co jeszcze bardziej zmniejszy przestrzeń montażową. Podczas debaty w Izbie Reprezentantów poseł NSC Harm Holman wskazał, że od 2025 r. hodowcy nie będą mogli wywozić 600.000 35 ciężarówek z obornikiem rocznie. W przeliczeniu na ładowność 31,67 metrów sześciennych na ciężarówkę i średnią cenę 665 euro za metr sześcienny obornika w przypadku tuczu świń i bydła w tym roku nadwyżka nawozu o wartości ponad XNUMX milionów euro.
Żadnych konkretnych oczekiwań
Statystycznie rzecz biorąc, ceny DCA dla gnojowicy świńskiej i bydlęcej zawsze nieznacznie rosną jesienią, gdy kończy się sezon rozsiewu. W rezultacie składki na zbiórkę mogą ewentualnie wzrosnąć jeszcze bardziej. Ze względu na nietypowy przebieg tegorocznych notowań DCA Market Intelligence nie odważa się wyrażać żadnych konkretnych oczekiwań.
Kliknij tutaj w celu określenia cen obornika DCA dla świń, wołowiny i kurczaków w poszczególnych regionach Boerenbusiness-przeglądaj bazę danych.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness...
nie oznacza, że na to zasługuje, ale plantatorzy sadzeniaków kupują coraz więcej ziemi i ciągle narzekają, jak to możliwe?
rolnicy energetyczni kupują ziemię
Skarga do rolnika konsumenckiego jest uzasadniona. Nie skarż się plantatorowi sadzeniaków, a będąc w stanie zapłacić standardowo 1500-200 czynszu więcej niż hodowca bydła lub rolnik konsumencki, nie masz prawa rozmawiać ani narzekać, wtedy wszystko idzie świetnie. , po prostu bądź szczery
Skarga do rolnika konsumenckiego jest uzasadniona. Nie skarż się plantatorowi sadzeniaków, a będąc w stanie zapłacić standardowo 1500-200 czynszu więcej niż hodowca bydła lub rolnik konsumencki, nie masz prawa rozmawiać ani narzekać, wtedy wszystko idzie świetnie. , po prostu bądź szczery
mały hodowca napisał:Spójrzmy prawdzie w oczy, rolnik konsumencki może teraz również nieźle zarobić, w przeciwnym razie robisz coś złego. W latach 90. i na początku XNUMX. sytuacja była naprawdę zła...Skarga do rolnika konsumenckiego jest uzasadniona. Nie skarż się plantatorowi sadzeniaków, a będąc w stanie zapłacić standardowo 1500-200 czynszu więcej niż hodowca bydła lub rolnik konsumencki, nie masz prawa rozmawiać ani narzekać, wtedy wszystko idzie świetnie. , po prostu bądź szczery
Zamierzam zrobić coś innego, niż negatywnie wypowiadać się na ten temat i uważać, że masz całą mądrość. Nie wiedziałbym, gdzie można zarobić na konsumpcji. Cena od miesięcy oscyluje wokół 12 euro, 8 euro to w ogóle za mało, żeby pokryć w ogóle koszty, więc nie opowiadaj bzdur. Okaże się, że rolnik sadzeniaków jest bardziej narażony na ryzyko, jeśli masz o wiele więcej hektarów sadzeniaków, niż jesteś w stanie wyśledzić, musisz wybierać z uczniami, którzy nie mają wiedzy, sadzić sadzeniaki na ziemi, gdzie jeszcze nie odważą się uprawiać kukurydzę itp. itd. Nie jest to również przypadek wyższej matematyki ger
W moim regionie wszyscy już mają tego trochę dość, jakbym chciał to już bym tego nie dostał, wynajmując za 1000-3500, większości rolników skończyło się ciasto i ignorują to za 175, kończy się na zero, to drugi musi. Jeśli podwoisz cenę o połowę, chcesz to wyprostować, a dziś darmowa cena nie jest specjalnie wyzywająca
mały hodowca napisał:Spójrzmy prawdzie w oczy, rolnik konsumencki może teraz również nieźle zarobić, w przeciwnym razie robisz coś złego. W latach 90. i na początku XNUMX. sytuacja była naprawdę zła...Skarga do rolnika konsumenckiego jest uzasadniona. Nie skarż się plantatorowi sadzeniaków, a będąc w stanie zapłacić standardowo 1500-200 czynszu więcej niż hodowca bydła lub rolnik konsumencki, nie masz prawa rozmawiać ani narzekać, wtedy wszystko idzie świetnie. , po prostu bądź szczery
Zamierzam zrobić coś innego, niż negatywnie wypowiadać się na ten temat i uważać, że masz całą mądrość. Nie wiedziałbym, gdzie można zarobić na konsumpcji. Cena od miesięcy oscyluje wokół 12 euro, 8 euro to w ogóle za mało, żeby pokryć w ogóle koszty, więc nie opowiadaj bzdur. Okaże się, że rolnik sadzeniaków jest bardziej narażony na ryzyko, jeśli masz o wiele więcej hektarów sadzeniaków, niż jesteś w stanie wyśledzić, musisz wybierać z uczniami, którzy nie mają wiedzy, sadzić sadzeniaki na ziemi, gdzie jeszcze nie odważą się uprawiać kukurydzę itp. itd. Nie jest to również przypadek wyższej matematyki ger
drent napisał:Tak, a koszty razy 10mały hodowca napisał:Spójrzmy prawdzie w oczy, rolnik konsumencki może teraz również nieźle zarobić, w przeciwnym razie robisz coś złego. W latach 90. i na początku XNUMX. sytuacja była naprawdę zła...Skarga do rolnika konsumenckiego jest uzasadniona. Nie skarż się plantatorowi sadzeniaków, a będąc w stanie zapłacić standardowo 1500-200 czynszu więcej niż hodowca bydła lub rolnik konsumencki, nie masz prawa rozmawiać ani narzekać, wtedy wszystko idzie świetnie. , po prostu bądź szczery
drent napisał:Tak, a koszty razy 10mały hodowca napisał:Spójrzmy prawdzie w oczy, rolnik konsumencki może teraz również nieźle zarobić, w przeciwnym razie robisz coś złego. W latach 90. i na początku XNUMX. sytuacja była naprawdę zła...Skarga do rolnika konsumenckiego jest uzasadniona. Nie skarż się plantatorowi sadzeniaków, a będąc w stanie zapłacić standardowo 1500-200 czynszu więcej niż hodowca bydła lub rolnik konsumencki, nie masz prawa rozmawiać ani narzekać, wtedy wszystko idzie świetnie. , po prostu bądź szczery
jaki ten facet jest niewiarygodnie głupi.... Myślę, że trzeba to powiedzieć ostrożnie, kosztuje 10 razy w porównaniu do tamtych czasów, same opryski są o 15-1600 euro na ha droższe niż w latach 90-tych!! Jeśli weźmie się pod uwagę wyższą cenę kosztową i lepszą cenę produktu, w sumie w ciągu 20 lat nie poczyniliśmy praktycznie żadnego postępu, a jedynie znacznie większe ryzyko i zerowe siły rynkowe.
średnio prawie litr na hektar, ten pierwszy trochę mniej, drugi trochę więcej! wtedy nie biorę pod uwagę moich droższych dysz, droższych kosztów oleju napędowego/maszyn itp., itp
koneser napisał:Możesz sprawić, że koszty maszyny będą tak wysokie, jak chcesz, olej napędowy jest dużo tańszy niż w zeszłym roku, a ja nie spryskałem Ranmana litrem, ale tylko 0,6, na zmianę z innymi produktami zgodnie z zaleceniami i praktycznie nie było phytopthora. Jeśli nie możesz nic zarobić przy saldzie brutto 10 tys., to coś robisz źle, przynajmniej ja mogę z tego dobrze zarobić na życieśrednio prawie litr na hektar, ten pierwszy trochę mniej, drugi trochę więcej! wtedy nie biorę pod uwagę moich droższych dysz, droższych kosztów oleju napędowego/maszyn itp., itp
Wszyscy dostawcy GMB mają solidne programy obejmujące połączenie 3 zasobów. nie ma nic wspólnego z obrotem, był/jest pilnie potrzebny. Uwierzę ci od razu, ponieważ jesteś w Drenthe i tam jest zupełnie inaczej. Limburgia Brabancja Wschodnia Brabancja. Ciśnienie było najwyższe, a ryzyko infekcji wynosiło 10! To samo w sobie można wytłumaczyć tym, że były opryskiwane +/- 10 razy więcej. Miałem klientów, którzy musieli jeździć co 3-4 dni przez tygodnie. i tak, koszt jest bardzo różny. i mówisz o 10 tys., dzisiaj przyjeżdżam z 50 tonami po 13 euro, ale za 6,5 tys. i wtedy niewiele jest do pokazania
Wszyscy dostawcy GMB mają solidne programy obejmujące połączenie 3 zasobów. nie ma nic wspólnego z obrotem, był/jest pilnie potrzebny. Uwierzę ci od razu, ponieważ jesteś w Drenthe i tam jest zupełnie inaczej. Limburgia Brabancja Wschodnia Brabancja. Ciśnienie było najwyższe, a ryzyko infekcji wynosiło 10! To samo w sobie można wytłumaczyć tym, że były opryskiwane +/- 10 razy więcej. Miałem klientów, którzy musieli jeździć co 3-4 dni przez tygodnie. i tak, koszt jest bardzo różny. i mówisz o 10 tys., dzisiaj przyjeżdżam z 50 tonami po 13 euro, ale za 6,5 tys. i wtedy niewiele jest do pokazania
Drent daje realistyczny i szczery obraz. Spryskałem również 16 razy i wydałem na produkt 850 euro. To nie jest wielka sprawa, te ziemniaki, ale też nie jest aż tak dramatyczna.
xx napisał:Tak, tak, nie wierzcie, że chcecie zapłacić 0.01 proc. strat, jakie poniosą gospodarstwa rolne w 2024 roku.Drent daje realistyczny i szczery obraz. Spryskałem również 16 razy i wydałem na produkt 850 euro. To nie jest wielka sprawa, te ziemniaki, ale też nie jest aż tak dramatyczna.
W Drenthe pens zwykle spada dopiero pół roku później, wierz mi, pieniądze na zboże z burakami pieniądze z ziemniaków pieniądze z kukurydzy niedojrzałej najwyższe saldo zero pieniądze bankowe wyłączone wyłączone wyłączone