Rolnicy idą za darmo, mimo że nie przestrzegają obowiązującego prawodawstwa. W sześciu różnych orzeczeniach sędziowie nie nałożyli żadnej kary na rolników za stwierdzone naruszenia. Sędziowie zrobili to ze względu na – ich zdaniem – kapryśną politykę rządu. W naszej sekcji „Głosowanie w sprawie azotu” przedstawiamy własną interpretację debaty na temat azotu i kwestii z nią związanych.
Willem Bruil, emerytowany profesor prawa rolnego, ocenia orzeczenia jako „bardzo zadowalające i sprawiedliwe”. Nie chce też rozmawiać o nieuczciwych rolnikach, bo jego zdaniem często są oni na skraju wyczerpania.
Balsam dla duszy
Dla wielu rolników to balsam na duszę, bo jak często rząd zmienia przepisy dotyczące nawozów i innych przepisów rolnych; to doprowadza cię do szału. Osoby niebędące rolnikami często nie mają o tym zielonego pojęcia. Sędziowie nie mogą i nie muszą zmieniać przepisów, ale trochę mniej szaleństwa biurokratycznego przestrzegania przepisów i trochę więcej nieposłuszeństwa sędziów jest naprawdę odświeżające.
Oczywiście są też prawnicy, którzy patrzą na to inaczej, a w mediach jest wystarczająco dużo ludzi, aby potępić to, co sędziowie zrobili w wyżej wymienionych sprawach. Być może jednak rząd powinien się nad tym zastanowić. Mniej biurokracji oznacza nie tylko tworzenie mniejszej liczby przepisów, ale także rzadsze tworzenie nowych.
OM może patrzeć szerzej
Jest to oczywiście smutne dla wszystkich tych urzędników służby cywilnej, którzy nie mają już wiele do zrobienia, ale z drugiej strony na rynku pracy nadal brakuje i można znaleźć alternatywne miejsca pracy.
Prokuratura, która wydaje wytyczne dla sędziów różnych dziedzin sądownictwa, mogłaby przyjrzeć się spójności ustawodawstwa (karnego) w innych obszarach rolnictwa i wyciągnąć z tego wnioski. Co myśleć na przykład o tym, że grupa reporterów PAN z roku na rok dopuszcza się coraz większych naruszeń, bo Aerius jest zaostrzany i przez to odkupienie dla nich coraz bardziej staje się poza zasięgiem wzroku. Czy nie można ich przynajmniej ocenić według daty referencyjnej i stamtąd kierować?
Zatrzymanie produkcji mleka
Przepisy dotyczące nawozów sztucznych były w tym tygodniu ponownie szeroko omawianym tematem w Izbie Reprezentantów. Pisano o tym już wcześniej. Członek parlamentu NSC Holman, wbrew temu, co na początku sądził, nie postawił sprawy na pierwszym miejscu w gronie czterech partii rządzących. Niemniej jednak rozwiązanie problemu odchodów nie jest jeszcze w zasięgu ręki. Jednakże różnymi tylnymi drzwiami grupa rolniczych grup interesu zajmujących się hodowlą bydła mlecznego i mleczarstwem porzuciła plan tymczasowego i przy wsparciu rządu wycofania z produkcji dziesiątek tysięcy krów. Wyższe standardy dotyczące nawozu naturalnego powinny być możliwe również poza obszarami NV.
To odważny plan, zwłaszcza ten ostatni, bo pytanie brzmi, czy Komisja Europejska zgodzi się na to. A jednak dodatkowe pieniądze na ograniczenie produkcji mogą nie być łatwe dla rządu. W nadchodzących tygodniach powinno być więcej jasności w tej kwestii. Współpracujące organizacje mogłyby znaleźć wsparcie dla swojego planu w PvdD, ale tak naprawdę widzi więcej w zakazie hodowli.
Szybkość i prostota
Na początku listopada odbędzie się kolejna ważna debata na temat nawozów. W każdym razie Ministerstwo LVVN i Izba Reprezentantów chcą utrzymać dynamikę i szybko znaleźć rozwiązanie zgłaszanej nadprodukcji nawozu naturalnego. To będzie ciężka praca. Należy mieć nadzieję, że jeśli zostanie znalezione wyjście, nie stanie się to ponownie techniczną potwornością, jak to często miało miejsce w ostatnich latach. Wtedy holenderscy sędziowie będą mieli jeszcze więcej pracy, aby uniewinnić rolników.