Po raz pierwszy od 14 lat rząd laburzystów w Wielkiej Brytanii ogłosił swój budżet rządowy. Brytyjczycy są zgodni co do jednego: wszyscy są niezadowoleni z wyniku. Rolnicze plany Partii Pracy są oczywiste. Budżety są drastycznie obcinane. Szczególnie zła jest górna granica zwolnienia rolnego. „Zabraniają ci umierać” – brzmi typowo ponury brytyjski humor.
Dla wielu Brytyjczyków szokiem było przedstawienie w środę planów pierwszego od 2010 roku laburzystowskiego rządu Rachel Reeves, brytyjska minister finansów. Podatki rosną, a rząd dokonuje cięć w wielu obszarach, aby uwolnić pieniądze, które ostatecznie zostaną wpompowane w gospodarkę, ale także opiekę zdrowotną. To poważna reforma finansów publicznych. Środki te powinny uwolnić 48 miliardów euro. Większość wraca do krajowego systemu opieki zdrowotnej.
Pracujący ludzie
Praca jest po to”pracujący ludzie– taka była zawsze myśl. Również z wieloma rolnikami. Zwłaszcza w przypadku małych (mniejszych) firm rodzinnych, przy takim podejściu sądzono, że nowy rząd im to ułatwi. Okazuje się, że jest odwrotnie. Zwłaszcza brytyjski sektor rolniczy – który od brexitu nie miał łatwego życia – musi poczynić znaczne ustępstwa, aby uwolnić niezbędne miliardy.
Ból dotyczy przede wszystkim zwolnienia rolniczego. Limit będzie wynosił 1 milion funtów. Przeliczone na 1,19 mln euro. Każdy przedsiębiorca wie, że w praktyce taką kwotę można szybko osiągnąć posiadając firmę i kawałek ziemi. W przyszłym roku rezygnujący będą musieli zapłacić 50% nałożonego podatku, a w 2026 roku będzie to już 80%. „W praktyce oznacza to, że Partia Pracy zabrania umierania” – napisano w mediach społecznościowych. Jeśli to zrobisz, będzie cię to kosztować mnóstwo podatków.
Wielu rolników uważa, że jest to sygnał ostateczny dla przejęć przedsiębiorstw. W ramach zwolnienia rolniczego wkrótce będą mogły być przejmowane jedynie bardzo małe firmy. Wielu następców boi się o swoją przyszłość. To właśnie wiele firm rodzinnych czuje się zdradzonych przez Partię Pracy.
Powiązane płatności znikają
Minister rolnictwa Daniel Zeichner i sekretarz Defra Steve Reed również przedstawili swoje plany dotyczące finansów rolnictwa. Płatności powiązane z wielkością produkcji, pozostałość brukselskiej WPR, w dłuższej perspektywie znikną całkowicie. W przyszłym sezonie zabrane zostanie 76% kwoty. W tym roku było to 50%. Limit płatności wynosi 35.700 100.000 euro. Rolnik, który w tym roku otrzymał 8.000 XNUMX funtów dotacji w ramach „pierwszego filaru”, w przyszłym roku otrzyma zatem jedynie XNUMX XNUMX funtów. Za pomocą tego środka ministerstwo chce uniemożliwić właścicielom gruntów, którzy sami nie prowadzą aktywnej działalności rolniczej, wykorzystywanie swojego położenia gruntów.
Całkowity budżet bez zmian
Całkowity budżet na rolnictwo na lata 2025–2026 pozostaje taki sam jak w roku ubiegłym i wynosi 2,4 miliarda funtów (2,85 miliarda euro). Dostępnych jest także 200 milionów funtów z bieżącego sezonu, które zostaną przeniesione na nowy rok. Zdecydowanie największa część tej kwoty (1,8 miliarda funtów) trafia na tak zwane „środowiskowe zarządzanie gruntami”. Krótko mówiąc, są to zielone usługi, które rolnik świadczy swojemu środowisku. Budżet ten został znacząco zwiększony.
ELM jest porównywalny z drugim filarem europejskiej WPR. Rolnicy mogą wybierać spośród kilkudziesięciu środków do wdrożenia w swoim gospodarstwie. Od sadzenia żywopłotów i tworzenia pól dokarmiania ptaków, po całkowite wycofanie gruntów rolnych z produkcji. To drugie rozwiązanie okazało się mieć zastosowanie w tym roku populair że ówczesny minister rolnictwa położył temu kres.
Organizacje rolników i właściciele gruntów nie są zadowoleni z zamrożenia całkowitego budżetu, ponieważ koszty wzrosły, ale kwoty tego nie uwzględniają. Istnieje obawa, że zapowiadana polityka – a w szczególności zwolnienie dla rolnictwa – spowoduje gwałtowny spadek cen gruntów, ponieważ przejęcie spółki nagle nie będzie już możliwe.